Szumowski z koronawirusem. Rzecznik rządu: "są dwie opcje". My znamy więcej

14.10.2020 11:02
JACEK DOMINSKI/REPORTER/East News
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER/East News

Łukasz Szumowski, były minister zdrowia, tuż po pokonaniu koronawirusa, trafił do szpitala z COVID-19. Jak to możliwe? Rzecznik rządu twierdzi, że są dwie opcje. Podpowiadamy trzecią i czwartą.

Pod koniec września Polaków zelektryzowała wiadomość: Łukasz Szumowski jest zarażony koronawirusem. Sprawa była o tyle tajemnicza, że już dzień później były minister zdrowia został przyłapany przez dziennikarzy na zakupach. On sam tłumaczył, że zakażony był już od jakiegoś czasu i właśnie zakończył kwarantannę. Teraz okazało się, że trafił do szpitala z COVID-19. Rzecznik rządu Piotr Mueller powiedział w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24, że są dwie opcje. Albo Łukasz Szumowski za pierwszym razem miał fałszywie pozytywny test i myślał, że jest zakażony koronawirusem, a zakażony nie był. Albo zaraził się ponownie.

Nie wiemy, co właściwie przydarzyło się byłemu ministrowi zdrowia, dlatego też w dalszej części tekstu nie analizujemy historii Łukasza Szumowskiego, tylko bierzemy pod lupę historię pacjenta, który po negatywnym teście na koronawirusa ponownie odkrywa, że jest zakażony. Jak to możliwe? Sprawdzamy opcje.

Fałszywie pozytywny test

Na początku września pisaliśmy wprawdzie o tym, że część testów na obecność koronawirusa SARS-CoV-2 może być fałszywie pozytywna, ale chodziło o to, że są bardzo czułe i nie różnicują, są to martwe fragmenty wirusa, niezdolne do namnażania, czy też aktywny wirus. W akademickim skrócie: test może wykryć pozostałości koronawirusa pod koniec infekcji, gdy pacjent już nie jest zaraźliwy i nie ma sensu trzymać go w kwarantannie. Mało prawdopodobne wydaje się natomiast, żeby test wyszedł fałszywie pozytywny, jeśli w organizmie wirusa nie było w ogóle.

Ponowne zakażenie koronawirusem

Możliwe, owszem, choć jeszcze mniej prawdopodobne. Pod koniec sierpnia naukowcy poinformowali o pierwszym ponownym zakażeniu koronawirusem SARS-CoV-2. U 30-latka z Hongkongu wykryto ponowne zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 po powrocie z Hiszpanii, a sekwencjonowanie genomu wirusa wykazało, że jest to zupełnie inny szczep niż ten, z którym mężczyzna zmagał się 4,5 miesiąca wcześniej. Podobna historia przydarzyła się 25-latkowi z Nevady. Pierwszy raz koronawirusa wykryto u niego 18 kwietnia, drugie zakażenie potwierdzono 5 czerwca, a okres ten przedzielony był dwoma negatywnymi testami wykonanymi w maju. Sekwencjonowanie genomu wirusa wykazało znaczące różnice pomiędzy dwoma szczepami. Takich historii wciąż jest zaledwie garstka na prawie 40 mln zakażonych na całym świecie.

Brak testu na zakończenie izolacji

Zgodnie z nowymi zasadami kwarantanny, obowiązującymi od 2 września 2020 r., pacjent z dodatnim wynikiem testu na obecność koronawirusa, trafia do izolacji. Jeśli lekarz POZ nie zdecyduje o przedłużeniu izolacji, koniec izolacji następuje po 10 dniach od daty uzyskania pierwszego dodatniego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2 - w przypadku pacjenta bez objawów klinicznych. Jeśli wystąpiły objawy infekcji, to izolacja powinna skończyć się po 3 dniach bez gorączki oraz bez objawów infekcji ze strony układu oddechowego, ale nie wcześniej niż po 13 dniach od dnia wystąpienia objawów. Oznacza to, że nie jest wykonywany test na zakończenie izolacji, więc teoretycznie wirus wciąż może być aktywny.

Fałszywie negatywny test

W nowych przepisach o kwarantannie uwzględniono także możliwość zwolnienia z izolacji pacjenta w wyjątkowych przypadkach, a dokładnie: "w szczególnych sytuacjach w przypadku osób wykonujących zawód medyczny lub sprawujących opiekę nad osobami przebywającymi w domach pomocy społecznej, lub przypadkach uzasadnionych klinicznie" - po uzyskaniu dwukrotnie ujemnego wyniku testu z próbek pobranych w odstępach co najmniej 24-godzinnych. Test może jednak wyjść fałszywie negatywny, co wcale nie jest takie rzadkie. W tym kontekście nie sposób nie wspomnieć o koreańskich testach antygenowych, co do których skuteczności od początku jest wiele wątpliwości, a których spora pula wciąż jest w obiegu w Polsce.

Źródło: TVN24, pssekrakow.pl, ecdc.europa.eu