Stwardnienie rozsiane, jest polski lek

22.07.2015 15:31
Stwardnienie rozsiane, jest polski lek
Fot. Leka na stwardnienie rozsiane z Polski, nowy lek

To prawdziwy przełom w medycynie! Polscy uczeni opracowali lek, który zmniejsza częstotliwość i intensywność ataków w stwardnieniu rozsianym. Wynalzkiem jest specjalny plaster z tzw. peptydami mielinowymi. 

Polscy uczeni znaleźli lek pomagający chorym na stwardnienie rozsiane. Specjalny plaster z peptydami mielinowymi ma znacząco zmniejszać dotkliwość objawów. 

Pierwsze objawy stwardnienia rozsianego

Stwardnienie rozsiane to przewlekła, zapalna, demielinizacyjna choroba ośrodkowego układu nerwowego. Dochodzi w niej do uszkodzenia tkanki nerwowej. Chorym na stwardnienie rozsiane zanikają osłony mielinowe wokół włókien nerwowych. W Polsce na chorych jest około 50 tys. osób, a na świecie ok. 2,5 mln osób.

Stwardnienie rozsiane może wywoływać całą gamę objawów, włączając w to zaburzenia czuciowe, osłabienie siły mięśniowej, kurcze mięśniowe, trudności w poruszaniu się, w koordynacji ruchowej i utrzymaniu równowagi. Mogą pojawić się również takie objawy SM jak problemy z mową (tzw. mowa skandowana przy uszkodzeniach móżdżku), połykaniem (dysfagia), widzeniem (np. spadek ostrości wzroku, oczopląs, widzenie podwójne), nasilone zmęczenie, ostre lub przewlekłe zespoły bólowe.

Lek na stwardnienie rozsiane przejdzie badania kliniczne

Jak powiedział Pulsowi Biznesu jeden ze współautorów plastrów, prof. Krzysztof Selmaj z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, lek został przetestowany na 30 pacjentach. Efekty były bardzo dobre –- o 70 proc. zmniejszyła się częstotliwość ataków i liczba ognisk zapalnych. Być może dzięki temu lekowi nastąpi przełom jeśli chodzi o leczenie stwardnienia rozsianego.

W skład konsorcjum, które prowadzi badania, wchodzą zarówno publiczne instytuty (m.in. Uniwersytet Medyczny w Łodzi, Uniwersytet Jagielloński), jak i prywatne firmy (Lipopharm).

W ramach programu Strategmed Narodowego Centrum Badań i Rozwoju badacze otrzymali kilkanaście milionów złotych, co pozwoli na przeprowadzenie badań klinicznych z udziałem 200 –- 250 pacjentów. Według profesora Selmaja, jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, lek trafi na rynek za ok. pięć lat.

Źródło: PAP