„Kudłata terapia”: bezdomne psy w domu opieki społecznej

29.01.2020
Aktualizacja: 29.01.2020 17:55
„Kudłata terapia”: bezdomne psy w domu opieki społecznej
fot. Shutterstock

Coraz popularniejsze stają się akcje z udziałem zwierząt. To świetna wiadomość – uświadomiliśmy sobie, że kontakt z psami ma działanie terapeutyczne. Ostatnie wydarzenie, zorganizowane przez organizację "Bieg na sześć łap" zostało przeprowadzone wśród seniorów w domu opieki społecznej. Spotkało się to z wielkim entuzjazmem wśród uczestników, organizatorów i internautów.

Psy w domu opieki społecznej

Podopieczni domu opieki "Mój Dom na Sielskiej" w Olsztynie wzięli udział w specjalnym wydarzeniu z udziałem psów. Wzięły w niej udział psy z placówki Mokre Nosy, na co dzień przebywające pod opieką studentów z Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.

 Nasi seniorzy pod okiem wolontariuszy spędzają czas z kudłatymi przyjaciółmi, uczą się wydawać im polecenia, obserwują wyuczone sztuczki i dopieszczają na milion sposobów – wyjaśnia terapeutka, Anita Osowska.

 – Duża część seniorów miała kiedyś własnych kudłatych przyjaciół, byli z nimi silnie związani, a sytuacja i miejsce w jakim się teraz znajdują, mimo starań by jak najskuteczniej zastąpić im prawdziwy dom, sprawia, że czują się samotni. Każdy człowiek, każda istota potrzebuje miłości, a dawka miłości i czułości jaką daje im spotkanie z czworonożnymi wolontariuszami akcji Bieg na sześć łap, ładuje akumulatory na najbliższy czas – dodaje terapeutka. 

,,Bieg na sześć łap" Senior, to druga tego typu akcja. Pierwsze spotkanie miało miejsce 4 sierpnia 2018 roku.

Nie można zapominać, że to spotkanie działa z korzyścią dla obu stron. – Dla "Futrzaków" to wspaniała okazja do kontaktu z człowiekiem, zmniejszenie poczucia samotności – wyjaśnia pomysłodawczyni akcji, Monika Dąąbrowska. – Odbudowanie utraconego zaufania, bo często taki zwierzak jest ofiarą ludzkiego postępowania. To proces socjalizacji. Nasi włochaci terapeuci uczą się zachowania w nowym otoczeniu, gdzie zewsząd pojawiają się nieznane im bodźce, a także komunikacji z człowiekiem, opartej na trosce.

Pomysł spotkał się z niesamowitym odbiorem, również w sieci. „Niesamowita inicjatywa. Jak niewiele potrzeba by uszczęśliwić choć na chwilę człowieka” – pisze jeden z internautów pod postem organizacji. „Taką dogoterapię powinni wprowadzić w każdym ośrodku i to z udziałem zwierzaczków ze schroniska” – pisze kolejna osoba.

Na czym polega dogoterapia?

Dogoterapia, czyli terapia  z udziałem psa, wykorzystywana jest  m.in. w terapii osób z autyzmem, zespołem Downa, niepełnosprawnością intelektualną.

Pies, poprzez bezwarunkową akceptację, zaspokaja potrzebę bliskości, łagodzi lęk i osamotnienie. Pomaga radzić sobie z trudnymi emocjami.

Twórcą terminu „terapii z wykorzystaniem zwierząt” jest Boris Levinson, amerykański psychiatra dziecięcy.  W Polsce terapia z udziałem psa stosowana jest od 1987 roku dzięki Marii Czerwińskiej – założycielki fundacji Czeneka. Najczęściej spotykanymi rasami wykorzystywanymi w terapii są Labrador Retriver oraz Golden Retriver.  Wynika to z łagodności tych psów i naturalnej chęci współpracy z ludźmi.