Których leków brakuje najczęściej w polskich aptekach? Niepokojące dane

Monika Piorun
27.02.2018 19:10
Których leków brakuje najczęściej w polskich aptekach? Niepokojące dane
Fot. Fotolia

Polscy pacjenci mają największy problem ze zdobyciem leku stosowanego w przypadku raka prostaty oraz preparatu polecanego dzieciom z ADHD. Niełatwe zadanie z zaopatrzeniem w niezbędne preparaty mają również chorzy na białaczkę a także przewlekłą obturacyjną chorobę płuc. 

Z analizy Instytutu Badawczego ABR SESTA wynika, że w Polsce zakup wielu preparatów, które mogą chorym ratować życie, staje się coraz większym wyzwaniem. Badania, które metodą CATI (za pomocą bezpośrednich wywiadów telefonicznych) przeprowadzono pomiędzy 31 stycznia a 7 lutego 2018 roku wskazują, że dostęp do niektórych leków staje się w naszym kraju utrudniony.

W 160 aptekach na terenie całej Polski zweryfikowano dostępność 15 leków. Te same środki były sprawdzane podczas poprzedniego badania, które miało miejsce pomiędzy 13 a 20 czerwca 2016 roku i dotyczyło 186 punktów sprzedaży. Co się okazało?

  • Eligard (lek stosowany w przypadku raka prostaty) w 2018 roku nie był dostępny z 52 proc. aptek. W 2016 r. tylko w 2 proc.
  • Berodual (lek polecany przy astmie oraz przewlekłej obturacyjnej chorobie płuc) w 2018 roku nie był dostępny w 39 proc. aptek, w 2016 r. tylko w 1 proc.
  • Clexane 40 mg/0,4 ml (lek przeciwzakrzepowy) w 2018 roku nie był dostępny w 40 proc. polskich aptek. W 2016 r. tylko w 3 proc. (pacjenci mogą korzystać jednak z zamiennika o nazwie Neoparin).
  • Concerta 18 mg (lek dla dzieci z ADHD) w 2018 roku nie był dostępny w 51 proc. aptek. W 2016 r. tylko w 2 proc.
  • Hydroxtcarbamid TEVA 500 mg (dla chorych na białaczkę) w 2018 roku nie był dostępny w 36 proc. polskich aptek. W 2016 r. tylko w 3 proc.
  • Estrofem 2 mg (stosowany w terapii zastępczej po menopauzie) w 2018 roku nie był dostępny w 33 proc. aptek. W 2016 r. tylko w 2 proc.
  • Fragmin 5000 jm/0,4 ml (lek przeciwzakrzepowy) w 2018 roku nie był dostępny w 32 proc. aptek. W 2016 r. tylko w 2 proc.

W kilku przypadkach nastąpiła jednak nieznaczna poprawa:

  • Atrovent N aerozol (polecany przy POChP i astmie) w 2018 roku nie był dostępny w 92 proc. aptek, zaś 2 lata wcześniej aż w 96 proc.
  • Spiriva 18 mg (stosowana przy POChP) w 2018 roku nie była dostępna w 80 proc. aptek, zaś 2 lata wcześniej aż w 85 proc.
  • Dalacin C 300 mg (antybiotyk) w 2018 roku można było kupić w 95 proc. aptek. 2 lata wcześniej tylko w 90 proc.
  • Humalog 100 j. (lek przeciwcukrzycowy zmniejszający poziom glukozy we krwi) w 2018 roku był dostępny w 78 proc. aptek, 2 lata wcześniej tylko w 68 proc.
  • Madopar 62,5 mg (dla chorych na parkinsona) w 2018 roku można było kupić w 76 proc. aptek, 2 lata wcześniej tylko w 58 proc.

W polskich aptekach brakuje leków, bo wywożone są za granicę?

Badania potwierdzają, że niemal wszystkie powyższe leki są obecnie mniej dostępne na zamówienie niż w 2016 roku. Dlaczego?

Jak tłumaczy Tomasz Leleno, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Aptekarskiej:

Problem braku lekarstw w aptekach pojawił się w 2012 roku. Wprowadzono wtedy sztywne ceny i marże na leki refundowane, które sukcesywnie tanieją. To wynik cyklicznych negocjacji resortu zdrowia z producentami.

W efekcie, mamy jedne z najniższych cen lekarstw w Europie.

To otworzyło furtkę dla nieuczciwych przedsiębiorców, którzy znaleźli sposób na zwiększenie swoich zysków. Nielegalnie wywożą je za granicę, gdzie sprzedają dużo drożej, niż u nas. Dlatego brakuje ich dla polskich pacjentów.

Zagłosuj

Czy popierasz wprowadzenie przepisów ograniczających możliwość wywozu leków z Polski za granicę?

Liczba głosów:

Według szacunkowych danych, w wyniku nielegalnego wywozu leków, z kraju wyjeżdżają preparaty o łącznej wartości od 1,5 do 2 mld zł rocznie. Braki leków dotyczą grupy blisko 200 specyfików. Apteki zgłaszają inspekcji farmaceutycznej informację o tym, że nie mogą zamówić leku dla swoich pacjentów. Jeśli doniesienia dotyczące konkretnego preparatu powtarzają się, to trafia on na listę leków zagrożonych wywozem – wyjaśnia rzecznik i dodaje, że rynek farmaceutyczny w Polsce warty jest około 34 mld zł.

Oprócz wdrażanego już Zintegrowanego Systemu Monitorowania Obrotu Produktami Leczniczymi niezbędne są dodatkowe działania organów kontrolnych oraz przepisy ograniczające wywóz leków z Polski za granicę. Nad ich wprowadzeniem w życie pracuje obecnie Ministerstwo Zdrowia.

źródło: Badanie ABR/SESTA mondaynews.pl

________

zdrowie.radiozet.pl/π