Szczere wyznanie księcia Williama: "Rodzicielstwo jest męczące"

Monika Piorun
22.11.2016 19:54
Szczere wyznanie księcia Williama: "Rodzicielstwo jest męczące"
Fot. Książę William narzeka na problemy rodzicielskie

Kto ma prawo narzekać na problemy z wychowywaniem dzieci? Okazuje się, że nawet brytyjscy następcy tronu zdają sobie sprawę z ciężaru odpowiedzialności spoczywającego na każdym rodzicu. Wywiad, jaki udzielił książę Cambridge podczas oficjalnej wizyty w Wietnamie, wywołał spore poruszenie i falę krytyki pod jego adresem. Jakie słowa wzbudziły takie oburzenie?

Choć mogłoby się zdawać, że wobec trudu, jaki wiąże się z wychowywaniem dzieci, wszyscy rodzice są równi, to jednak na wyrozumiałość nie mogą liczyć przedstawiciele rodziny królewskiej.

Samotne matki i ojcowie mają za złe księciu Williamowi, że przyznał się do tego, że nie było mu łatwo sprostać wyzwaniu, jakim jest posiadanie potomstwa.

Rodzicielskie problemy księcia

Podczas oficjalnej wizyty w Wietnamie w związku z międzynarodową konferencją dotyczącą nielegalnego handlu dzikimi zwierzętami, brytyjski monarcha zdecydował się wziąć udział w programie "Talk Vietnam".

40-minutowa, bardzo stonowana rozmowa z prowadzącą, pozwoliła Williamowi zdobyć się na odrobinę szczerości i wyznać, że bycie rodzicem potrafi być męczące, choć ma też swoje blaski i cienie.

Osobiście jest to dla mnie spora zmiana. Mam wielkie szczęście, że

mogę liczyć na ogromne wsparcie ze strony Catherine.

Jest wspaniałą matką i fantastyczną żoną, ale nie było mi łatwo

poradzić sobie z przemianą z niezależnego kawalera do roli męża i ojca.

To (doświadczenie) zupełnie odmienia życie.

Książę od razu zauważył, że podobne wrażenie towarzyszy z pewnością wszystkim rodzicom, którzy wychowują dzieci.

Nie mógł się też nadziwić, że jak wiele udało się mu nauczyć dzięki temu, że przyszły na świat. Potomstwo wywróciło jego świat do góry nogami:

George to mały szelma. Nie daje nam chwili wytchnienia, ale to słodki chłopczyk.

Zupełnie inaczej jest z małą Charlotte. Opiekowanie się córką ma trochę inny rytm.

- Nigdy nie miałem siostry i dopiero uczę się, jak to jest mieć w rodzinie dziewczynkę - przyznał brytyjski monarcha.

Książę powiedział, że bycie ojcem sprawiło, że bardziej niepokoi się o przyszłość i zależy mu, żeby jego dzieci wyrosły na ludzi świadomych problemów, z jakimi muszą borykać się na co dzień ludzie na całym świecie, dlatego będzie się im starał wpoić antymaterialistyczny styl życia.

Myślę, że wielu z nas przywiązuje zbyt dużą wagę do rzeczy,

których w rzeczywistości wcale nie potrzebuje. Przesadny

materializm może być czasami niebezpieczny.

Szczerość czy królewska fanaberia?

Mimo że opowieścią o rodzinie William zdobył serce Wietnamczyków, to jednak w jego rodzimej Wielkiej Brytanii jego słowa nie spotkały się z aprobatą.

Choć nie brakuje osób uważających, że szczerość księcia wynikała z jego pokornej natury, to jednak wiele samotnych matek i ojców podkreśla, że nie powinien on narzekać, bo jego problemy zupełnie nie przystają do rzeczywistości, z którą muszą się na co dzień zmagać przeciętni ludzie.

Nie każdy może pozwolić sobie na wychowywanie dzieci w otoczeniu niań, najwyższej klasy guwernantek i życie na wysokim poziomie, dlatego uwagi o tym, jak trudno sprostać roli rodzica, niektórzy odebrali jako afront.

Cały wywiad został udostępniony w sieci za pośrednictwem kanału YouTube, a o krytyce poddanych poinformowała nawet stacja BBC.

Pytanie o rodzinę pojawia się dopiero po 30 minutach rozmowy (31:48)

 * (Chcesz oglądać filmik z polskimi napisami? Pamiętaj, żeby ustawić opcję tłumaczenia w ustawieniach!)

Co sądzicie o słowach księcia Williama? Czy Brytyjczycy słusznie go krytykują?

____

Redakcja Radio Zet Zdrowie/π