Krzysztof Hałabuz: personel medyczny z powodu koronawirusa się wykrusza

23.04.2020
Aktualizacja: 23.04.2020 13:10
Krzysztof Hałabuz, lekarz rezydent
fot. Radio ZET

Lekarz rezydent Krzysztof Hałabuz o nakazach pracy dla pracowników służb medycznych, o przyczynach zakażenia koronawirusem wśród lekarzy i pielęgniarek, a także o przygotowaniu kraju do pandemii.

W całej Polsce brakuje personelu medycznego. Wiele osób jest albo na kwarantannie, albo na zwolnieniach lekarskich, albo ma opiekę nad małoletnim dzieckiem. Wielu wojewodów korzysta z prawa, jakie daje im przepis ustawy o zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych, i tam gdzie są braki kadrowe wyznacza personel zastępczy. Niestety do pracy stawia się jedynie 25 proc. osób powołanych. Do tej sytuacji odniósł się Krzysztof Hałabuz, lekarz rezydent, prezes stowarzyszenie Porozumienie Chirurgów SKALPEL, gość Beaty Lubeckiej w programie "Gość Radia ZET".

– Kodeks etyki lekarskiej mówi, że mamy obowiązek stawić się do takiej pracy. Ale strach przed zarażeniem koronawirusem SARS-CoV-2 jest gigantyczny i część ludzi po prostu nie robi tego. Nawet pod groźbą kary finansowej lub innych kar. To jest bardzo trudna i smutna sytuacja. Natomiast spotkaliśmy się też z takimi sytuacjami, że nakaz pracy otrzymywali lekarzy emeryci, którzy są obciążeni chorobami i z racji wieku należą do grupy ryzyka. W przypadku zakażenia mogliby tę chorobę przejść w sposób ciężki. Taki nakaz pracy otrzymywały również matki z malutkimi dziećmi. Dla nas jest to kompletnie niezrozumiałe – powiedział Krzysztof Hałabuz.

Lekarz odniósł się też do apelu wojewody mazowieckiego, który prosił, aby lekarze pomogli w walce z pandemią koronawirusa. Beata Lubecka, prowadząca program, zapytała, dlaczego na ten apel odpowiedziało jedynie 4 lekarzy, a według danych w samej Warszawie lekarzy z uprawnieniami jest 29 tysięcy.

– Zgadza się, natomiast trzeba też zauważyć, że praktycznie wszyscy lekarze pracują. Ciężko mi się tak w 100% odnieść się do tej statystyki, czy jest ona prawidłowa, czy nie. Dwa dni temu rozmawiałem z koleżanką, która dopiero skończyła medycynę i staż podyplomowy, ma już pełne prawo wykonywania zawodu, ale jeszcze nie rozpoczęła pracy. Zgłosiła się do urzędu i zaoferowała swoją pomoc. Uzyskała odpowiedź, że w tym momencie nie ma dla niej pracy. Jest to zastanawiające – powiedział Krzysztof Hałabuz.

Lekarz opowiedział, że w jego szpitalu pracuje 1500 osób, ale około 1/3 personelu miała kontakt z wirusem i albo jest zakażona, albo musiała profilaktycznie poddać się kwarantannie. Cześć musiała zająć się swoimi małymi dziećmi. Jego zdaniem kryzys kadrowy w szpitalach jest zauważalny.

– Niestety personel się wykrusza i jest praktycznie niewykonalne, aby zastąpić go nowym. Po prostu ten deficyt personelu, który narastał od lat, w tym momencie się uwidocznił i wyeksponował do maksimum – uważa lekarz.

Krzysztof Hałabuz odniósł się również do wypowiedzi wiceministra zdrowia Waldemara Kraski, który uważa, że przyczyną zarażenia się koronawirusem personelu medycznego jest m.in. nieprzestrzeganie przez lekarzy i pielęgniarki procedur.

– Jest to – dla mnie – oskarżenie absolutnie krzywdzące, ponieważ ani ja, ani moi znajomi nie znamy takich przypadków, aby lekarze świadomie wybierali brawurowy sposób podchodzenia do zagrożenia. Jeżeli jednak nie mają możliwości zapewnienia sobie pełnego stroju ochronnego, wtedy można powiedzieć, że ryzykowali, ale nie jest to przecież celowe, zamierzone działania – wyjaśnił. I dodał: – To, że w Polsce w tym momencie jest tak wielu medyków zarażonych, to nie wynika, tak jak powiedziano z brawury pacjentów czy lekarzy, tylko z niedoborów sprzętowych. My mamy codziennie kontakt z bardzo różnymi chorymi, którzy są nie są zdiagnozowani w kierunku koronnawirusa.

Jego zdaniem, ale wypowiadał się również w imieniu Porozumienia Chirurgów SKALPEL, cały proces przygotowania kraju do zjawiska bardzo trudnego i rzadkiego, jakim jest pandemia koronawirusem SARS-CoV-2, został przeprowadzony w sposób dosyć nonszalancki i ignorancki. Już na początku powinny zostać wdrożone wszystkie możliwe sposoby, aby nie zabrakło sprzętu ochronnego, aby kontakt pacjenta z personelem był skuteczny, ale i bezpieczny.

Porozumienie Chirurgów SKALPEL zapowiada, że pozwie rząd, jeśli w maju dojdzie do wyborów prezydenckich. Środowisko lekarskie nie zgadza się z rekomendacją ministra Łukasza Szumowskiego, że mogą odbyć się one korespondencyjnie.

Posłuchaj podcastu