Koronawirus. Czy korzystanie z windy w czasie pandemii jest bezpieczne?

Nina Czochara
31.03.2020
Aktualizacja: 31.03.2020 15:10
Koronawirus a winda
fot. Shutterstock

Wiele osób zastanawia się, w jaki sposób zminimalizować ryzyko zarażenia się koronawirusem. W ostatnim czasie coraz częściej pojawiają się pytania dotyczące korzystania z windy w dobie pandemii. Czy jest to bezpieczne? Czy możemy zarazić się wirusem, gdy wsiądziemy do windy, z której korzystała osoba chora na COVID-19?

Każda wspólna przestrzeń użytkowa, w tym również klatka schodowa czy windy, mogą sprzyjać rozprzestrzenianiu się wirusa. Właśnie dlatego tak ważne jest zachowanie podstawowych środków ostrożności i zasad higieny. Czy jednak możemy zarazić się koronawirusem, gdy wsiądziemy do windy, którą wcześniej jechała zarażona osoba?

Czy koronawirus utrzymuje się w powietrzu w windzie?

Wstępne badania przeprowadzone przez amerykańskich naukowców pokazują, że koronawirus unosi się w powietrzu w postaci kropli tylko przez kilka sekund po tym, gdy ktoś na danej przestrzeni kichnie lub zakaszle.

- Kropelki są na szczęście na tyle ciężkie, że nie podróżują bardzo daleko i bardzo szybko opadają na ziemię – powiedział Dylan Morris z Wydziału Ekologii i Biologii Ewolucyjnej na Uniwersytecie Princeton.

Oznacza to, że koronawirus nie rozprzestrzenia się jako aerozol (stan, w którym cząsteczki stałe utrzymują się w gazie dzięki siłom fizycznym i chemicznym). Aerozole mogą bowiem "przenosić się" na znacznie większe odległości i utrzymywać się w powietrzu nawet po odejściu osoby, która je wyemitowała – tak jak w przypadku wirusa odry, który może pozostawać zawieszony w powietrzu nawet do dwóch godzin.

Gdyby cząsteczki koronawirusa mogły pozostawać zawieszone w powietrzu tak długo jak wirus odry, to każda osoba wchodząca np. do windy, mogłaby zostać zakażona. Na wstępnym etapie badań amerykańscy naukowcy podają, że koronawirusowe aerozole występują bardzo rzadko.

Potwierdzają to też badacze z Singapuru. Uczeni przebadali powietrze w pokojach pacjentów zarażonych koronawirusem. Nie znaleźli żadnych cząstek wirusa w powietrzu, nawet wtedy, gdy pobierali próbki w dniach, kiedy pacjenci byli objawowi i mogli roznosić wirusa. 

Oznacza to, że powietrze w windach w czasie pandemii stanowi niewielkie zagrożenie. 

Wirus może znajdować się na przyciskach i poręczach

Warto jednak podkreślić i pamiętać, wirus może znajdować się przyciskach, klamkach, poręczach i innych powierzchniach. Anthony Santella, profesor na Uniwersytecie Hofstra, zaleca unikania wsiadania z innymi do windy osobami w celu zachowania bezpiecznej odległości. "Może to oznaczać korzystanie ze wschodów lub czekania na pustą windę" – wyjaśnia.

Prof. Santella podkreśla też, że warto unikać dotykania okolic twarzy dłońmi, którymi naciskaliśmy klamkę, guziki w windzie lub w domofonie. Konieczna jest też dokładna dezynfekcja rąk po korzystaniu ze wspólnych przestrzeni.

Według badań przeprowadzonych przez naukowców z amerykańskiego Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych (NIAID) wirus może pozostać aktywny niecałą godzinę powierzchniach pokrytych miedzią, ponad pięć godzin na stali nierdzewnej i ponad sześć godzin na plastiku. Na powierzchni kartonowej połowa cząstek wirusa zachowuje wciąż zdolności infekcyjne po 3,5 godz.

Źródło: New England Journal of Medicine, Live Science, businessinsider.com