W tym kraju sezon grypowy już wystartował. Jakie są pierwsze zalecenia?

25.06.2020 10:14
Nowe zalecenia dot. koronawirusa w Nowej Zelandii
fot. Shutterstock

Europejczycy z niepokojem patrzą w przyszłość, zastanawiając się, czy czeka nas druga fala zachorowań na jesieni i jakie będą wówczas zalecenia. Podglądamy sytuację w Nowej Zelandii, w której sezon grypowy właśnie wystartował.

Czerwiec, lipiec, sierpień to najchłodniejsze miesiące w Nowej Zelandii. Średnia temperatura powietrza oscyluje wokół 10 stopni Celsjusza. W związku z nadejściem pory zimowej, nowozelandzkie Ministerstwo Zdrowia wydało nowe zalecenia dotyczące koronawirusa.

Zgodnie z najnowszymi wytycznymi Ministerstwa Zdrowia, test na obecność koronawirusa powinien być przeprowadzany u osób z tzw. grupy wysokiego ryzyka zarażenia koronawirusem, a nie u wszystkich "pociągających nosem".

W grupie wysokiego ryzyka zakażenia koronawirusem znalazły się osoby, które:

  • miały kontakt z osobą zakażoną;
  • były za granicą;
  • miały bezpośredni kontakt z kimś, kto był za granicą;
  • pracowały w międzynarodowych liniach lotniczych;
  • pracowały na lotnisku lub w izolatce.

Pozostałe osoby z objawem przeziębienia lub grypy mogą być nadal badane, ale nie będzie to wymagane.

W ostatnich dniach medycy w Nowej Zelandii wykonywali tyle testów, że zabrakło im wymazówek. Po decyzji Ministerstwa Zdrowia odetchnęli. „Byłoby nie do wytrzymania, gdybyśmy nadal wymazywali każdą drobną infekcję dróg oddechowych” - powiedział Geoff Cunningham z Northland GP.

Warto podkreślić, że sytuacja w Nowej Zelandii jest opanowana. 8 czerwca premier Jacinda Ardern poinformowała, że ostatni pacjent z COVID-19 wrócił do zdrowia, a żaden z 40 tys. testów na obecność koronawirusa, przeprowadzonych w ciągu ostatnich 17 dni, nie dał wyniku pozytywnego. Od tego czasu kilkakrotnie odnotowano pojedyncze przypadki koronawirusa, ale póki co, wzrost krzywej zachorowań nie nastąpił.

koronawirus w nowej zelandii
fot. Wikipedia

Sytuacja w Nowej Zelandii pokazuje, jak ważne jest przygotowanie odpowiednich procedur i zaleceń wcześniej, skoro w kraju, w którym koronawirusa w zasadzie nie ma, a zima jest łagodna, omal nie doszło do paraliżu systemu ochrony zdrowia.

Zalecenia polskiego Ministerstwa Zdrowia śledzić można TUTAJ>>

Źródło: rnz.co.nz