Uważasz, że koronawirus to wymysł? Spójrz na zdjęcia ciężko chorych na COVID-19

22.06.2020
Aktualizacja: 22.06.2020 19:29
Szpital - intensywna opieka
fot. Pascal Bachelet/BSIP/East News

Nie wierzysz w koronawirusa SARS-CoV-2? Uważasz, że nie ma COVID-19, a wszystko to zostało wymyślone, by ograniczyć prawa obywateli? Spójrz na te zdjęcia. To osoby chorujące na COVID-19 wymagające sztucznej wentylacji.

Zanim powiesz, że nie ma koronawirusa SARS-CoV-2, a obostrzenia związane z tym patogenem to oszustwo, zerknij na te zdjęcia, które udostępnił na swoim koncie na FB Anthony Lo Bianco. Te zdjęcia pokazują ludzi chorujących na COVID-19, chorobę wywoływaną przez ten patogen. Ich stan zdrowia jest bardzo poważny, nie mogą samodzielnie oddychać, więc zostali podłączeni do respiratora.

Anthony Lo Bianco opublikował te zdjęcia, by wstrząsnąć ludźmi, którzy lekceważą obostrzenia związane z koronawirusem SARS-CoV-2. Nie przestrzegają dystansu społecznego, nie dbają o higienę i nie noszą maseczek w miejscach, gdzie jest spore skupisko ludzi. W swoim poście napisał:

"Niebezpieczny COVID-19. Mówi się o sztucznym oddychaniu lub wentylacji, ale wiele osób nie ma pojęcia, co to oznacza. To nie jest maska tlenowa nakładana na usta podczas leżenia w łóżku i rozmyślania o swoim życiu. Wentylacja inwazyjna, wykonywana u chorych z COVID-19, to intubacja chorego w znieczuleniu ogólnym, wymuszająca pozostanie przez 2 tygodnie bez ruchu, często do góry nogami (odleżyny na brzuchu) z rurką intubacyjną wprowadzoną przez jamę ustną do tchawicy, która pozwala oddychać w rytm maszyny, do której chory jest podłączony.
Nie możesz mówić, jeść ani robić niczego w naturalny sposób.
Dyskomfort i ból, których doświadcza chory, wymagają podawania środków uspokajających i przeciwbólowych. Tak długo, jak długo pacjent potrzebuje maszyny do oddychania, musi być w śpiączce farmakologicznej.
W ciągu 20 dni takiego "miękkiego leczenia" u młodego pacjenta utrata masy mięśniowej wynosi 40%, a rehabilitacja potrwa 6 miesięcy. Ból związany z urazem jamy ustnej, a nawet strun głosowych, może trwać znacznie dłużej. Oczywiście, jeśli czas hospitalizacji nie jest zbyt długi.
Dlatego starsi lub słabsi zdrowotnie ludzie nie dają rady.
Bądź odpowiedzialny!".

Oswoiliśmy się z myślą o koronawirusie SARS-CoV-2, nie wydaje się nam tak straszny, jak na początku. Okazało się, że zaledwie 20 proc. chorych ma objawy COVID-19, a tylko kilka procent doświadcza ciężkiego przebiegu tej choroby. Myślimy, że jesteśmy młodzi, zdrowi, że nawet, jeśli zachorujemy to, przejdziemy COVID-19 łagodnie.

To dlatego nie przestrzegamy dystansu społecznego, widać to szczególnie na ulicach w ciepłe dni, nie nosimy maseczek z miejscach publicznych, a nawet w komunikacji, nie dbamy tak obsesyjnie o higienę osobistą – o mycie i dezynfekowanie rąk. Oswoiliśmy koronawirusa. Jednak on wciąż jest niebezpieczny... jeśli nie dla nas, to dla naszych bliskich: rodziców, dziadków, rodzeństwa.

Zerknij na te zdjęcia i przeczytaj komentarz Anthony’ego Lo Bianco. Czy chcesz by Twoi najbliżsi tak cierpieli?

Dowiedz się więcej:

Źródło: Facebook