Koronawirus i papierosy: palacze mają większe ryzyko COVID-19

05.03.2020 15:16
Koronawirus groźny dla palaczy
fot. Shutterstock

Naukowcy ostrzegają, że nałogowi palacze mogą być bardziej narażeni na ciężkie zakażenie koronawirusem i rozwój choroby COVID-19 niż osoby, które nie palą. Nałóg ten osłabia płuca i w związku z tym może powodować, że palacze są bardziej podatni na ciężkie objawy i powikłania po zakażeniu wirusem z Wuhan. Jeśli palisz, to właśnie teraz masz dobry pretekst do tego, bo skończyć z nałogiem.

Związek pomiędzy paleniem tytoniu a COVID-19 nie został udowodniony, ale eksperci twierdzą, że osoby palące nałogowo mogą być bardziej narażone na chorobę COVID-19, którą wywołuje koronawirus z Wuhan w Chinach. Dlaczego? Ponieważ Covid-19 jest chorobą układu oddechowego i często powoduje zapalenie płuc. Z tego powodu palacze i osoby, które mają za sobą historię palenia w przeszłości, mogą być narażeni na większe ryzyko zaburzeń oddechowych i rozwój zapalenia płuc po zarażeniu się SARS-Cov-2. 

W zasadzie wszelkie wcześniejsze uszkodzenia płuc zwiększają ryzyko rozwoju poważnej choroby, w tym ciężkiego przebiegu COVID-19.

Jest mało prawdopodobne, by palenie papierosów i innych wyrobów tytoniowych wpływało na szanse zarażenia się koronawirusem, ale może to prowadzić do poważniejszych komplikacji i wystąpienia ciężkich objawów, jeśli już dojdzie do zarażenia. Poważne konsekwencje są bardziej prawdopodobne wśród osób palących intensywnie.

Koronawirus groźniejszy dla palaczy

Naukowcy z Chin i z USA przeprowadzili analizę pierwszych 8 000 przypadków koronawirusa. Odkryli, że u mężczyzn częściej zdiagnozowano chorobę COVID-19 i doznawali oni cięższych objawów, w tym zapalenia płuc. Ich odkrycia ujawniły również, że wskaźniki przeżycia mężczyzn i kobiet były znacząco różne.

Palenie papierosów to czynnik ryzyka wielu chorób

Szacuje się, że prawie 9 milionów Polaków pali codziennie papierosy. Na jednego palacza przypada średnio 17 papierosów. Aż 91 proc. palaczy „wpada” w nałóg przed ukończeniem 25. roku życia. Rocznie 60 tys. osób umiera z powodu chorób odtytoniowych.

W pierwszych sześciu tygodniach epidemii zmarło 1,7 procent spośród zarażonych wirusem kobiet, a mężczyzn 2,8 procent. Eksperci uważają, że istnieje kilka przyczyn tej rozbieżności, wymieniają przy tym różnice w stylu życia, również palenie. W Chinach mężczyźni palą częściej niż kobiety, co może prowadzić do osłabienia ich układu odpornościowego.

Chiny mają największą populację palaczy na świecie, ale szacuje się, że tylko dwa procent z nich to kobiety. Dla porównania, w Wielkiej Brytanii 16,5 procent mężczyzn, czyli około 3,9 miliona osób i 13 procent kobiet, około 3,2 miliona, deklaruje, że są obecnie palaczami. Zatem w niektórych krajach rozbieżności są niewielkie.

Warto również przypomnieć, że dwaj pierwsi pacjenci, którzy zmarli w szpitalu Jinyintan w Wuhan w wyniku zakażenia koronawirusem, których przypadki opisano w czasopiśmie Lancet Medical, byli nałogowymi palaczami.

Źródło: thesun.co.uk