Komentarz WOŚP: Nie przekazujemy sprzętu medycznego prywatnym gabinetom!

Monika Piorun
16.01.2018 20:39
Komentarz WOŚP: Nie przekazujemy sprzętu medycznego prywatnym gabinetom!
fot. WOŚP/facebook.com/archiwum radiozet.pl

- Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy nie przekazuje sprzętu medycznego prywatnym gabinetom – poinformował rzecznik Fundacji Krzysztof Dobies w reakcji na kontrowersyjny napis, który wywiesił na drzwiach jeden z lekarzy z Pomorza. Postępowanie w jego sprawie wszczęła Wojskowa Izba Lekarska.

"W tym gabinecie nie obsługujemy pacjentów z PiS, ponieważ wyposażenie zostało zakupione z dotacji funduszy WOŚP" - napis o takiej treści zawisł na drzwiach gabinetu jednego z lekarzy z województwa pomorskiego, który ma zarejestrowaną praktykę lekarską m.in. w Gdyni i Rumi.

Przeczytaj: Lekarz wywiesił kartkę: "Nie obsługujemy pacjentów PiS". Zajmie się nim Wojskowa Izba Lekarska

Posłanka PiS Anna Sobecka złożyła zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Wejherowie "w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa przez lekarza" – poinformowała asystentka posłanki. Sprawą ma się zająć również komisja etyki Wojskowej Izby Lekarskiej, do której należy specjalista. 

Żaden prywatny gabinet lekarski nie jest wspierany przez WOŚP

Głos w tej sprawie zajęła Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, której rzecznik wyjaśnił, że:

Sprzęt przekazany przez WOŚP nie może być wykorzystywany komercyjnie, ponadto Fundacja nie przekazuje sprzętu medycznego prywatnym gabinetom.

Przychodnia NZOZ Panaceum w Rumi, w której, jak poinformował portal niezależna.pl na drzwiach miała być zamieszczona informacja lekarza, zapewnia na swojej stronie pacjentów, że:

Wywieszka na drzwiach umieszczona na stronie internetowej nie pochodzi z przychodni Panaceum. Placówka ta jest niesłusznie powiązana z tą skandalicznym napisem. - Każdy pacjent jest dla przychodni ważny - zapewniają jej przedstawiciele.

Rzecznik prasowy pomorskiego oddziału NFZ Mariusz Szymański poinformował w komunikacie, że wiązany z tą sprawą medyk może pracować w kilku miejscach na terenie województwa Pomorskiego:

Lek. med. Wojciech Wieczorek prowadzi również indywidualną praktykę lekarską w Gdyni. Niektóre spośród wcześniejszych wpisów na portalach społecznościowych wskazywać mogą, że kartka z kontrowersyjną treścią mogła zostać zamieszczona na drzwiach jego prywatnego gabinetu.

Zobacz także

Zagłosuj

Czy uważasz, że lekarz, który zamieścił na drzwiach gabinetu kontrowersyjny napis, powinien zostać ukarany?

Liczba głosów:

Komu wolno ogłaszać prywatne opinie na drzwiach gabinetu?

- Do równego traktowania pacjentów zobowiązują lekarzy rozliczne akty prawne - tłumaczy rzecznik NFZ powołując się na zapis z Kodeksu Etyki Lekarskiej, zgodnie z którym:

Lekarz powinien zawsze wypełniać swoje obowiązki z poszanowaniem człowieka bez względu na:

  • wiek,
  • płeć,
  • rasę,
  • wyposażenie genetyczne,
  • narodowość,
  • wyznanie,
  • przynależność społeczną,
  • sytuację materialną,
  • poglądy polityczne lub
  • inne uwarunkowania.

Naruszanie (powyższego zapisu) będzie zawsze surowo karane.

Prezes Wojskowej Izby Lekarskiej (WIL) w Warszawie, dr Jan Sapieżko ogłosił z kolei, że "sprawa została skierowana do Komisji Etyki Zawodowej" poinformowanej o tym fakcie przez innego lekarza należącego do WIL. 

- Komisja sprawę rozważy i najwyżej skieruje do Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej, a dalej to już zależy od tego, jakie stanowisko zajmie Rzecznik - tłumaczy dr Sapieżko i dodaje, że takie zachowanie lekarza "to jest ewenement", ale "za coś takiego raczej nie grozi mu pozbawienie prawa wykonywania zawodu".

- Lekarz może wyrażać swoje poglądy, ale nie w sposób związany z wykonywanym zawodem - przekonuje Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej WIL, prof. Jan Błaszczyk. Za takie zachowanie grozi kara, począwszy od upomnienia i nagany, przez karę pieniężną, aż po częściowe zawieszenie prawa wykonywania zawodu. 

Lekarz może kierować się klauzulą sumienia, ale nie może wyrażać swoich poglądów politycznych?

W swoim zawiadomieniu do prokuratury, posłanka Anna Sobecka zwróciła uwagę, że:

Lekarz działając jako funkcjonariusz publiczny, który nie dopełniając obowiązków wynikających z Kodeksu Etyki Lekarskiej, działa na szkodę interesu publicznego, a także prywatnego interesu chcących korzystać z opieki lekarskiej pacjentów. Szkoda ta polega na ograniczeniu możliwości równego dostępu do usług medycznych gwarantowanego konstytucyjnie.

Maciej Hamankiewicz - prezes Naczelnej Rady Lekarskiej uznał, iż "postępowanie lekarza może stanowić naruszenie zasad etyki lekarskiej" i przekazał sprawę do Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej.

Zagłosuj

Czy uważasz, że lekarz ma prawo zamieszczać na drzwiach gabinetu informacje o swoich poglądach politycznych?

Liczba głosów:

Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej skierował informacje o wysokim prawdopodobieństwie przewinienia zawodowego polegającego na naruszeniu art. 3 Kodeksu Etyki Lekarskiej do Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Wojskowej Izby Lekarskiej, do której należy lekarz i objął to postępowanie nadzorem" - poinformowała NIL.

Wskazany przez rzecznika przepis Kodeksu Etyki Lekarskiej stanowi, że:

"Lekarz powinien zawsze wypełniać swoje obowiązki z poszanowaniem człowieka bez względu na wiek, płeć, rasę, wyposażenie genetyczne, narodowość, wyznanie, przynależność społeczną, sytuację materialną, poglądy polityczne lub inne uwarunkowania".

______

zdrowie.radiozet.pl/PAP/π