Kaczyński jednak przejdzie operację kolana: zgodził się na zabieg

Monika Piorun
11.05.2018 11:31
Jarosław Kaczyński, operacja kolana, zabieg, kolano prezesa
fot. Shutterstock/East News/Andrzej Iwanczuk

Prezes PiS podjął decyzję o poddaniu się operacji z powodu stanu zapalnego kolana – dowiedział się "Super Express". Przejdzie ją dopiero w najbliższych tygodniach, dlatego wkrótce może opuścić szpital.

Prezes podda się operacji: decyzja została już podjęta

Bliska osoba z otoczenia Jarosława Kaczyńskiego, który od kilku dni jest pacjentem szpitala wojskowego przy ul. Szaserów w Warszawie i przebywa w niewielkiej salce VIP, miała ujawnić, że polityk zdecydował się na operację:

To jest kwestia tygodni. Pan prezes musi być w pełni sprawny na jesienne wybory samorządowe.

Mimo że początkowo polityk się wahał, czy powinien trafić na stół operacyjny, to jednak ból kolana był na tyle silny, że zabiegu nie można było dłużej odwlekać. Zanim się mu podda, najprawdopodobniej już w ciągu najbliższych dni opuści placówkę.

Operacja ma odbyć się dopiero za kilka tygodni. Potem czeka go co najmniej kilkutygodniowa rehabilitacja.

Kaczyński martwi się, że zabieg może się nie powieść

 Współpracownicy Kaczyńskiego mają twierdzić, że 69-letni Jarosław Kaczyński czuje się już lepiej, także psychicznie, choć nadal martwi się, że operacja może się nie powieść. 

Każdego dnia wykonuje dziesiątki rozmów telefonicznych. W szpitalu na Szaserów odwiedził go m.in. prezydent Duda, premier Morawiecki i wicepremier Beata Szydło.

Przeczytaj: Jarosław Kaczyński "rządzi" ze szpitala, odwiedzają go prezydent i premier

Czy Kaczyński ma problem tylko z chorym kolanem?

Choć wcześniej spekulowano, że prezes może cierpieć na dużo bardziej poważne schorzenia niż zapalenie stawu kolanowego (m.in. nowotwór trzustki lub raka prostaty), to jednak informacje te nigdy nie zostały oficjalnie potwierdzone.

Współpracownicy prezesa mieli też twierdzić, że problemy ze zdrowiem nasiliły się u Kaczyńskiego po wspinaczce na Koziarz (943 m) w Beskidzie Sądeckim, w sierpniu 2017 roku.

Choć na szczyt można było wjechać samochodem, to jednak prezes w towarzystwie m.in. szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego oraz europosła Czesława Hoca weszli na niego pieszo. Sami uczestnicy wyprawy jednak zaprzeczają, by to z tego powodu stan zdrowia prezesa się pogorszył.

Zobacz także

TO CIĘ ZAINTERESUJE:

źródło: Super Express

________

zdrowie.radiozet.pl/π