Prezes Kaczyński ma infekcję bakteryjną? Co ją spowodowało? Nowe informacje

Monika Piorun
23.05.2018 17:18
Jarosław Kaczyński, kolano, infekcja bakteryjna
fot. Damian Klamka/East News/Shutterstock

Mimo że od ponad 2 tygodni szef PiS przebywa w szpitalu, dotąd żaden lekarz nie skomentował, co mu dolega. O jego stanie zdrowia chętnie wypowiadają się zaś politycy. To, co ogłosił Joachim Brudziński, podsyciło tylko kolejne spekulacje na temat dolegliwości Kaczyńskiego i źródeł infekcji bakteryjnej, z którą się zmaga.

Szef MSWiA zapewnił na antenie TVN24, że Jarosław Kaczyński „ma problem z kolanem, ale nie wybiera się na polityczną emeryturę”. Zaprzeczył pogłoskom o tym, że polityk leczył się w klinice onkologicznej. Powiedział jednak, że „na tym etapie nie ma mowy o operacji”. Wcześniej „Super Express” ujawnił, że prezes PiS zmaga się z infekcją bakteryjną, która wywołała u niego stan zapalny.

Kaczyńskiego leczą ortopedzi – nie onkolodzy

Wczoraj dowiedziałem się, że (prezes) rzekomo jest w klinice onkologicznej w Gliwicach – opowiadał w porannym programie „1 na 1” Joachim Brudziński. Minister spraw wewnętrznych i administracji rozwiał jednak wszelkie wątpliwości i zapewnił, że:

Jarosław Kaczyński ma rzeczywiście problem z kolanem.

To kolano go boli, pracują nad tym kolanem wybitni ortopedzi, ale na polityczną emeryturę się nie wybiera i ci wszyscy, łącznie z tymi wszystkimi delfinami czy tymi, którym być może roi się w głowie coś na kształt zamiany premiera Kaczyńskiego albo zastąpienia go na stanowisku szefa partii, muszą uzbroić się w bardzo długą cierpliwość.

„Na tym etapie nie ma mowy o operacji”. Dlaczego?

Problemy z kolanem miały według Brudzińskiego być powodem m.in. wyraźnego spadku wagi Kaczyńskiego. Mimo że wcześniej wielokrotnie mówiło się o operacji, którą miał przejść szef PiS, to jednak tym razem minister spraw wewnętrznych i administracji zapewnił, że:

Na tym etapie nie ma mowy o operacji, ale oczywiście w takich sytuacjach będą decydowali lekarze.

Kiedy Brudzińskiego spytano, jak długo będzie jeszcze trwało leczenie prezesa, odpowiedział, że „wszystko zależy od lekarzy i Opatrzności Bożej”. Zapewnił też, że ma złą informację „szczególnie dla tych, którzy albo życzą panu premierowi Kaczyńskiemu szybkiej politycznej emerytury, albo [...] rozpuszczają różnego rodzaju informacje poprzez szeptankę lub wrzucanie do portali internetowych wyjątkowo paskudnych, nieprawdziwych, kłamliwych, załganych informacji na temat stanu zdrowia Jarosława Kaczyńskiego”.

Co tak bardzo rozwścieczyło Joachima Brudzińskiego?

Bakterie w kolanie prezesa

W ostatni weekend „Super Express” ogłosił, że Jarosław Kaczyński cierpi na infekcję bakteryjną, która spowodowała u niego silny ból kolana i doprowadziła do stanu zapalnego. Informator tabloidu miał zapewnić, że:

Te bakterie wywołały najpewniej stan zapalny kolana. Sytuacja jest poważna, choć wszystko jest pod kontrolą.

Pan prezes czeka na operację, która przywróci go do zdrowia. Później będzie go czekać jeszcze rehabilitacja, przez co w sumie może być wyłączony z normalnego funkcjonowania nawet przez pół roku.

Jeszcze w tym samym tygodniu (17 maja), przed rozpowszechnioną przez inne media publikacją tabloidu, Najwyższa Izba Kontroli opublikowała z kolei raport, z którego wynika, że w polskich szpitalach aż trzykrotnie wzrosła liczna zakażeń lekooporną bakterią Klebsiella Pneumoniae. Zakażeniom szpitalnym sprzyja nieprzestrzeganie reżimu sanitarnego, z czym, jak wykazali kontrolerzy NIK, wiele publicznych placówek ma spory problem.

Zobacz także

Po tym, jak zaczęły się pojawiać sprzeczne informacje na temat terminu operacji, którą ma przejść Kaczyński (np. Jarosław Sellin zapewniał, że w ciągu najbliższych 2 tygodni prezes powróci do wcześniejszej aktywności publicznej, Joachim Brudziński ogłosił z kolei, że wręcz „nie ma mowy” o żadnym zabiegu, natomiast informatorzy tabloidów zapewniali, że rehabilitacja zajmie mu co najmniej pół roku) wiele osób zwątpiło, co jest rzeczywistym źródłem problemów ze zdrowiem Jarosława Kaczyńskiego.

Ostatnie wystąpienie ministra Brudzińskiego skomentował też m.in. Tomasz Lis:

Kaczyński od 2 tygodni jest w szpitalu, ale żaden lekarz nie wypowiedział się dotąd o jego stanie zdrowia

Spekulacje na temat stanu zdrowia prezesa Kaczyńskiego podsyca też fakt, że żaden z opiekujących się nim lekarzy nie skomentował do tej pory, co mu dolega. W wielu innych krajach, m.in. w Stanach Zjednoczonych, takie informacje nie są zatajane. Nawet jeśli dotyczą członków najbliższej rodziny polityków pełniących ważne funkcje publiczne.

Warto przypomnieć, że na całym świecie komentowano drobny zabieg związany z łagodną dysfunkcją nerek, którą w połowie maja przeszła Melania Trump.

Zobacz także

Polscy politycy nadal nie chcą się jednak dzielić z wyborcami kwestiami związanymi z ich stanem zdrowia. Zamiast specjalistów wypowiadają się na ten temat tylko przedstawiciele różnych opcji politycznych. Trudno się zatem dziwić, że ich wiarygodność często jest kwestionowana...

Zagłosuj

Czy Twoim zdaniem lekarze powinni udzielić oficjalnej informacji o stanie zdrowia prezesa Kaczyńskiego?

Liczba głosów:

Choć Jarosław Kaczyński jest hospitalizowany od ponad 2 tygodni, do tej pory lekarze nie udzielili oficjalnych informacji o jego stanie zdrowia. O prezesie nie zapominają zaś protestujący w Sejmie rodzice osób niepełnosprawnych, którzy nadal nie zamierzają opuszczać miejsca strajku.

Zrzut ekranu 2018-05-23 o 16.53.26

fot. PAP/Leszek Szymański

TO CIĘ ZAINTERESUJE:

_______

zdrowie.radiozet.pl/π