Irlandia zalegalizuje aborcję? Zdecyduje wynik historycznego referendum

Monika Piorun
24.05.2018 18:21
Aborcja, Irlandia, referendum aborcyjne, legalizacja aborcji, Amnesty International
Fot. Barry Cronin/East News/Shutterstock

25 maja Irlandczycy zdecydują, czy chcą zmienić jedne z najbardziej restrykcyjnych przepisów aborcyjnych w Europie. Obecnie obowiązujące prawo powoduje, że tysiące Irlandek decyduje się na aborcję za granicą, głównie w Wielkiej Brytanii. 

Historyczne referendum może zadecydować o zmianie ósmej poprawki do irlandzkiej konstytucji. Wprowadzono ją w życie jeszcze w latach 80. (w 1983 roku). Uznano wtedy, że kobiety w ciąży mają takie same prawa, jak nienarodzone dzieci. Za nielegalną aborcję groziło aż do 14 lat więzienia.

Przepisy złagodzono dopiero w 2013 roku, kiedy zezwolono na to, by można było legalnie przerwać ciążę w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia matki. Od tamtej pory zgodę na zabieg musi potwierdzić aż 2 lekarzy a zabieg może być wykonany wyłącznie w jednym z 25 szpitali na terenie kraju. Za każdym razem musi być o tym fakcie poinformowany minister zdrowia.

W efekcie od 2014 roku w Irlandii dokonano zaledwie... 77 legalnych aborcji. Nie oznacza to jednak, że Irlandki tak rzadko decydują się na przerywanie ciąży. Wręcz przeciwnie.

Według danych z 2016 roku oszacowano, że z powodu restrykcyjnych przepisów minimum 3,3 tys. kobiet zdecydowało się na aborcję w sąsiedniej Wielkiej Brytanii. Od lat 70. mogło skorzystać z takiej możliwości nawet ponad 168 tys. ciężarnych. Każdego roku około 5 tys. ciężarnych Irlandek zamawia w internecie środki do aborcji farmakologicznej. Nowe zmiany w irlandzkim prawie mają zmienić sytuację kobiet, które decydują się na przerwanie ciąży. W jaki sposób?

O jakich zmianach w przepisach aborcyjnych zdecydują Irlandczycy?

Wynik referendum ma ustalić, czy Irlandia dopuści możliwość przerywania ciąży do 12 tygodni od poczęcia (bez powodu, ale po konsultacji z lekarzem i uzyskaniu zgody od 2 specjalistów) lub do 24. tygodnia ciąży, w przypadku poważnego zagrożenia życia lub zdrowia kobiety, poważnego uszkodzenia płodu zagrażającego życiu dziecka (bądź wysokiego ryzyka, że umrze po narodzinach – nie dotyczy to jednak obaw o niepełnosprawność lub zespół Downa).

Nowe przepisy zakładają również, że lekarz będzie miał prawo do odmówienia aborcji powołując się na klauzulę sumienia. W takim wypadku będą jednak mieć obowiązek wskazania innego specjalisty, który zgodzi się wykonać za nich ten zabieg.

Do kampanii przekonującej Irlandczyków do udziału w referendum włączyło się wiele organizacji, m.in. Amnesty International, której kontrowersyjny spot był szeroko komentowany w wielu krajach w całej Europie.

Historyczne referendum w Irlandii rozpocznie się 25 maja od godziny 7 rano czasu lokalnego i potrwa do godziny 22. Po zamknięciu lokali wyborczych mają się pojawić pierwsze sondaże exit polls. Głosy będą liczone jednak dopiero od rana w sobotę. Ostateczne wyniki mają zostać ogłoszone 26 maja w godzinach popołudniowych.

Zagłosuj

Czy uważasz, że Irlandczycy powinni zliberalizować przepisy aborcyjne?

Liczba głosów:

Czy Irlandczycy zdecydują się zliberalizować prawo aborcyjne? Obowiązujące ich przepisy w tej kwestii należą do jednych z najbardziej restrykcyjnych w Europie.

Zrzut ekranu 2018-05-24 o 16.33.04

TO CIĘ ZAINTERESUJE:

źródło: PAP/Amnesty International

______

zdrowie.radiozet.pl/π