Podskórny implant ostrzeże przed rakiem poprzez... pieprzyk na skórze!

Monika Piorun
19.04.2018 19:05
Podskórny implant ostrzeże przed rakiem poprzez... pieprzyk na skórze!
fot. ETH Zurich/Shutterstock

Jak sprawdzić, czy grozi nam nowotwór płuc, piersi, prostaty czy jelita grubego? Innowacyjny implant wymyślony przez Szwajcarów zasygnalizuje zagrożenie chorobą, jeśli na naszej skórze pojawi się wyraźne znamię w postaci pieprzyka. Przełomowy wynalazek może zrewolucjonizować diagnostykę nowotworową.

Pieprzyk na skórze wskaże, że mamy raka?

Zespół naukowców pod kierunkiem prof. Martina Fussenegera ze Szwajcarskiego Instytutu Technologicznego w Zurychu stworzył prototyp implantu, który wystarczy wszczepić pod skórę, by wykryć czy grozi nam nowotwór. Jeśli pojawi się na niej pieprzyk, to znaczy, że w naszym organizmie może rozwijać się rak. Jak to działa?

Szwajcarzy opracowali tzw. system Fussenegera, który wykorzystuje nowoczesne implanty zawierające sieć syntetycznych genów, służących do rozpoznawania ryzyka nowotworowego. Na wczesnym etapie rozwoju raka piersi, płuc, jelita grubego czy prostaty dochodzi do zwiększenia poziomu wapnia we krwi.

Jeśli skala zostanie przekroczona i będzie się utrzymywała przez dłuższy czas, podskórny implant spowoduje zwiększoną produkcję melaniny w zmodyfikowanej genetycznie grupie komórek (umieszczonej we wnętrzu implantu). Doprowadzi to do tego, że na naszej skórze pojawi się wyraźny pieprzyk. Znamię będzie widoczne gołym okiem i będzie świadczyć o tym, że w naszym organizmie rozwija się nowotwór i należy rozpocząć leczenie onkologiczne.

Implant pod skórą pokaże, czy grozi nam rak. I to dużo szybciej niż współczesne testy diagnostyczne!

Zrzut ekranu 2018-04-19 o 17.42.51

fot. ETH Zurich

Największą rewolucją jest jednak to, że w ten sposób będzie można ocenić ryzyko nowotworowe dużo wcześniej niż za pomocą obecnie wykorzystywanych metod diagnostycznych. Na razie naukowcy stworzyli prototyp implantu, który można wykorzystywać tylko przez rok. Dotąd nie udało się opracować lepszego sposobu na to, by żywe komórki w wynalazku mogły przetrwać dłużej. 

Wynalazek, który wymyślili Szwajcarzy, przeszedł już pomyślnie testy na myszach laboratoryjnych i świniach. Wyniki opisane na łamach prestiżowego Science Translational Medicine są na tyle optymistyczne, że już planowane są dalsze badania. Specjaliści podejrzewają, że w ciągu następnych 10 lat uda się im dopracować implant, by mógł być z powodzeniem stosowany przez ludzi. Jeśli ich prace się powiodą, wkrótce czeka nas prawdziwa rewolucja w diagnostyce nowotworowej.

Dzięki szybkiemu wykrywaniu raka na wczesnym etapie można pomóc milionom pacjentów na całym świecie. Współczesna medycyna coraz lepiej radzi sobie z leczeniem nowotworów. Większość z nich w początkowym stadium jest całkowicie uleczalna. Im szybciej dowiemy się, że co nam grozi, tym bardziej rosną nasze szanse na to, że uda się nam skutecznie zwalczyć raka.

TO CIĘ ZAINTERESUJE:

źródło: Science Translational Medicine/The Telegraph

___

zdrowie.radiozet.pl/π