Horror w szpitalu we Włoszech. Martwy mężczyzna znaleziony w łazience (wideo)

16.11.2020
Aktualizacja: 16.11.2020 15:47
Szpital we Włoszech
fot. Gianni Schicchi/Xinhua News/East News

Sytuacja we włoskich szpitalach jest bardzo ciężka. Przybywa zarażonych, brakuje miejsc w szpitalach, personelu medycznego. Ludzie umierają na korytarzach. Zobacz film nakręcony przez jednego z pacjentów

"Ten człowiek nie żyje, to jest szpital Cardarelli. Jesteśmy na oddziale ratunkowym. Ta kobieta leży we własnych odchodach, nie wiemy, czy żyje, czy nie" –  takie dramatyczne słowa płyną z krótkiego filmu nagranego przez 30-letniego mężczyznę Rosario Lamonicę, który trafił do szpitala z powodu trudności z oddychaniem wywołanych przez COVID-19.

Na filmie widać martwego mężczyznę znalezionego na podłodze w toalecie, który zmarł, czekając na test w kierunku koronawirusa. Później innych pacjentów stłoczonych w poczekalni. Widać, że sytuacja w tym szpitalu jest tragiczna. Brakuje miejsca, personelu.

– Kiedy prosiłem o pomoc, nikt mnie nie słuchał, byli też tacy, którzy mówili mi, żebym pilnował swoich spraw – mówił Lamonica, autor filmu, w rozmowie z włoską agencją prasową ANSA. I dodał, że ujawnił to wideo, by ludzie wiedzieli, co się dzieje.

– Sytuacja w Neapolu i wielu obszarach Kampanii wymknęła się spod kontroli. Rząd centralny musi interweniować, ponieważ nie ma czasu – przyznaje cytowany przez Daily Mail Luigi Di Maio, minister spraw zagranicznych, który pochodzi z tego regionu.

"Film przedstawiający pacjenta znalezionego martwego w łazience szpitala Cardarelli jest szokujący. Życie i prawo do zdrowia każdego obywatela to priorytety, które należy chronić. Jeżeli władze lokalne tego nie uczynią, musi to zrobić państwo" – napisał Di Maio na Facebooku.

Sytuacja we Włoszech jest bardzo zła. W szpitalach brakuje miejsc, a przybywa chorych zakażonych koronawirusem SARS-CoV-2. Druga fala uderzyła w całą siłą w południe kraju.

– Przekroczyliśmy krytyczny poziom alarmu. Jedynym sposobem radzenia sobie z sytuacją kryzysową w Kampanii jest całkowita blokada – przekonuje Maurizio Cappiello, lekarz pogotowia ratunkowego ze szpitala Naples Cardarelli.

Eksperci apelują o przestrzeganie zasad sanitarnych. Dystans, zasłanianie ust i nosa oraz częste mycie i dezynfekowanie, unikanie osób, który mogą być potencjalnie zakażone tym patogen to podstawa  ochrony.