Google wymyśliło nietypowy sposób na walkę z groźnymi komarami

Monika Piorun
19.07.2017 13:38
Google wymyśliło nietypowy sposób na walkę z groźnymi komarami
fot. FotoshopTofd, pixaby.com, CC0 Pubic Domain

Amerykanie rozpoczęli eksperyment, który może pozwolić na znaczne ograniczenie populacji komarów przenoszących m.in. wirusa Zika, dengę oraz tropikalną gorączkę chikungunya. Wykorzystają do tego celu 20 milionów samców z gatunku Aedes aegypti zainfekowanych bakteriami powodującymi masowe wymieranie embrionów powstałych po zapłodnieniu komarzyc.

Należąca do Google firma Verily (dawne Google Life Sciences), zajmująca się projektami naukowymi, we współpracy z biotechnologami z MosquitoMate oraz władzami terytorialnymi hrabstwa Fresno w Kalifornii przeprowadziła największy w historii Stanów Zjednoczonych eksperyment prowadzący do zmniejszenia liczby komarów z gatunku Aedes aegipti przenoszących m.in. wirusa Zika i zarazki powodujące dengę (gorączkę krwotoczną) czy objawiającą się bólem stawów, mięśni, dolegliwościami żołądkowymi i wysypką skórną tropikalną gorączkę chikungunya.

W ramach projektu "Debug Fresno" multidyscyplinarny zespół ekspertów stworzył specjalnego robota, który zaledwie w ciągu tygodnia jest w stanie "wyprodukować" milion samców wybranego gatunku komara, któremu zaaplikowano bakterie Wolbachia. Przez 20 tygodni nad wybranym obszarem w Kalifornii ma się pojawić w sumie 20 milionów zainfekowanych komarów. Czemu ma to służyć?

Zobacz także

Znaleziono sposób na to, by komary same się unicestwiły?

Aedes_aegypti_resting_position_E-A-Goeldi_1905

fot. Aedes aegypti/Wikimedia Commons

Choć od dawna wiadomo, że Gram-ujemne bakterie Wolbachia mogą powodować wymieranie embrionów komarów powstałych w wyniku zapłodnienia niezainfekowanej samicy przez zainfekowanego samca, to dopiero w tym roku naukowcom udało się poznać genetyczne podłoże tego zjawiska. Umożliwiło to wypowiedzenie istnej "wojny biologicznej" groźnym gatunkom komarów, która ma doprowadzić do tego, że owady te same się unicestwią.

Naukowcy zamierzają w tym celu wypuścić na obszarze Fresco aż 20 milionów komarzych samców zainfekowanych bakteriami Wolbachia. Osobniki te będą mogły zapładniać samice wykluwające jaja, z których nie rozwiną się kolejne komary. Problem z przenoszącymi groźne choroby owadami zostanie więc dosłownie stłumiony w zarodku. Czy może to szkodzić ludziom?

Mniej komarów - mniejsze zagrożenie poważnymi chorobami, które mogą przenosić

Z naszej perspektywy takie rozwiązanie problemu z komarami wydaje się niezwykle korzystne. Człowieka mogą ugryźć tylko komarzyce, natomiast samce pozostają na nas obojętne. Cykl życia Aedes aegipti trwa tylko nieco ponad tydzień. Jeśli więc zgodnie z planami naukowcy przez 20 kolejnych tygodni będą wypuszczać nad kaliformijskim Fresco po milion komarzych samców, niemal z tygodnia na tydzień populacja tego gatunku powinna się zmniejszać. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, badacze planują powtórzenie podobnych eksperymentów na innych obszarach. 

Wedle wszelkich statystyk komary są najgroźniejszym wrogiem człowieka - mali krwiopijcy uważani są wśród zwierząt za naszego głównego zabójce. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia komary zabijają 725 tys. ludzi rocznie - wyprzedzając w tej klasyfikacji wszystkie inne gatunki. Niestety ze względu na stale podwyższające się temperatury na świecie ich liczba może wzrastać, dlatego rozwiązania sprzyjające redukcji ich populacji, mogą być nam coraz bardziej potrzebne.

* (Chcesz oglądać filmik z polskimi napisami? Pamiętaj, żeby ustawić opcję tłumaczenia w ustawieniach!)

Zobacz także

źródło: Science Alert

________

zdrowie.radiozet.pl/π