Wykupił firmę farmaceutyczną i podniósł cenę leku o 5000 procent!

Aleksandra Supryn
22.09.2015 15:08
Wykupił firmę farmaceutyczną i podniósł cenę leku o 5000 procent!
fot. Finansista wykupił firmę farmaceutyczną i podniósł cenę leku o 5000 procent!

Daraprim to lek, który stosowany jest przez osoby chore na AIDS, nowotwory oraz pacjentów po przeszczepach. Ostatnio jego cena niespodziewanie wzrosła o 5000 procent. Za lek, który niedawno kosztował niecałe 14 dolarów teraz trzeba zapłacić 750 dolarów.

Ta nagła podwyżka ceny to efekt działań amerykańskiego finansisty i prezesa firmy Turing Pharmaceuticals ‒ Martina Shkreliego. Mężczyzna wykupił kilka dni temu koncern farmaceutyczny Daraprim produkujący lek i od razu wprowadził zmiany. Od teraz jedna (!) tabletka będzie kosztowała 750 dolarów.

Czym jest Daraprim?

Daraprim to lek stosowany przy leczeniu toksoplazmozy ‒ choroby pasożytniczej. Najbardziej narażone są na nią osoby o osłabionej odporności spowodowanej AIDS, nowotworem czy transplantacją.

Oburzające zachowanie Shkreliego

Środowisko medyczne jest oburzone nagłą podwyżką ceny i bardzo otwarcie krytykuje decyzję Martina Shkreliego.

Doktor Judith Aberg z Icahn School of Medicine jest przekonana, że to jedynie sposób na dorobienie się. Według lekarki lek jest w tym momencie zbyt drogi nawet na to, aby go magazynować. Pacjentów nie będzie stać na tabletki, a to spowoduje opóźnienia w leczeniu. Nowa cena Daraprimu spowoduje ogromne szkody.

Shkreli próbuje się bronić

Amerykański finansista odpiera wszystkie zarzuty i twierdzi, że słowa krytyki pod jego adresem są niesłuszne.

Shkreli udzielił licznych wywiadów, w których tłumaczy, że jego decyzja nie wynika z chciwości. Motywacja jest wręcz „wielkoduszna” ‒ mężczyzna chce wykorzystać dochody ze sprzedaży leku na opracowanie nowej, lepszej receptury. Powiedział również, że lek nie był udoskonalany od kilkudziesięciu lat, a jego skuteczność wynosi tylko 80 proc. Shkreli wyraził obawę, że pierwotniak, który rozprzestrzenia toksoplazmozę może uodpornić się na Daraprim i spowodować ogromne zagrożenie.

Na pierwszy rzut oka argument wydaje się być zasadny. Okazuje się jednak, że toksoplazmoza nie jest chorobą, która wymaga udoskonalonej, nowoczesnej terapii. Ta stosowana obecnie jest w zupełności wystarczająca.

Jakie będą konsekwencje podwyżki Daraprimu?

Złośliwi mówią, że jedynym skutkiem podwyżki będą setki milionów dolarów na koncie Turing Pharmaceuticals. Oczywiście tylko w przypadku jeśli liczba sprzedawanych tabletek Daraprimu pozostanie taka sama. Można w to bowiem powątpiewać, ponieważ cena jest niezwykle wygórowana. Lek nadal będą kupować szpitale, które korzystają z państwowych zniżek i rabatów. Trudno jednak uwierzyć w to, że prywatni pacjenci będą płacić za jedną tabletkę 750 dolarów.

Może na rynku pojawi się niedługo tańszy zamiennik?

Źródło: DailyMail