Dlaczego korespondencyjne wybory prezydenckie nie powinny się odbyć? Epidemiolodzy tłumaczą

21.04.2020
Aktualizacja: 21.04.2020 19:26
Epidemiolodzy: korespondencyjne wybory prezydenckie nie powinny się odbyć
fot. Shutterstock

Epidemiolodzy i lekarze chorób zakaźnych wypowiedzieli się w sprawie ustawy, która umożliwia przeprowadzenie korespondencyjnie wyborów prezydenckich. Zobacz poniżej dwa najważniejsze powody, dla których nie powinny się one teraz odbyć. 

Polskie Towarzystwo Epidemiologiczne wydało opinię w sprawie ustawy o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r. Epidemiolodzy i lekarze chorób zakaźnych zwrócili uwagę na kwestie, które ich zdaniem nie zostały w ustawie uwzględnione, a które mogą stanowić zagrożenie nie tylko dla osób, biorących udział w głosowaniu, ale również w pracach komisji obwodowych.

Poniżej powody, dla których te wybory nie powinny się odbyć opisanej w ustawie formie:

  1. Ustawa nie zapewnia bezpieczeństwa zdrowotnego członków komisji obwodowych
    W dokumencie eksperci podkreślają, że ustawa nie zabezpiecza właściwie zdrowia osób, które będą brały udział w pracach obwodowych komisji wyborczych, wymagających przebywania w tym samym pomieszczeniu przez dłuższy czas, np. podczas posiedzeń poprzedzających wybory, ani w trakcie samych wyborów.
    W każdej komisji może być od kilku do kilkudziesięciu osób. Jeśli choć jedna z nich będzie zarażona koronawirusem SARS-CoV-2, istnieje ogromne ryzyko, że pozostałe również zostaną zarażone. Oczywiście dla zminimalizowania ryzyka należałoby poddać badaniu w kierunku koronawirusa wszystkich członków komisji obwodowych. "Przy obecnych możliwościach technicznych najkrótszy czas wynosiłby około 12 godzin (uwzględniając procedury logistyczne), ale w praktyce często jest on dłuższy niż 24 godziny. W przypadku wyniku dodatniego członek obwodowej komisji wyborczej powinien zostać wykluczony z jej składu ze względów epidemiologicznych. Jednak art. 11 Ustawy nie przewiduje wygaśnięcia członkostwa w obwodowej komisji wyborczej w wyniku koniecznej izolacji związanej z zakażeniem lub kwarantanny będącej wynikiem kontaktu z osobą zakażoną SARS-CoV-2." – napisano w dokumencie. I dodano: "Należy pamiętać, że czułość badania wykonywanego z materiału pozyskanego z jamy nosowo-gradłowej wynosi około 70%, co oznacza że u 30% osób zakażonych SARS-CoV-2 uzyskuje się wynik ujemny, a osoby te mogą zakażać inne osoby."
    Jedynym wyjściem z tej sytuacji byłoby ubranie członków komisji w fartuchy foliowane z rękawami połączonych z czepkiem i ochraniaczami na buty lub alternatywnie w kombinezony wodoodporne z kapturem, a dodatkowo maski, gogle lub przyłbice, oraz dwie pary rękawic winylowych. Maksymalny czas pracy w takim stroju w praktyce wynosi nie więcej niż 2-4 godzin w zależności od wytrzymałości fizycznej człowieka.
  2. Ryzyko zarażenia koronawirusem SARS-CoV-2 poprzez pakiety wyborcze
    Epidemiolodzy podkreślają, że zgodnie z dostępną wiedzą wirus SARS-CoV-2 może przetrwać na zanieczyszczonych powierzchniach papierowych nawet kilka dni. Ustawodawca nie podał żadnych sposobów, które pozwalałyby na dezynfekcję pakietów wyborczych. Oznacza to, że zarówno koperta, w której przesyłane byłyby pakiety wyborcze, jak i same pakiety, mogą być przyczyną zakażenia. Eksperci wskazali, że zagrożone byłyby nie tylko osoby głosujące, czy członkowie komisji wyborczych, ale również osoby dostarczające i odbierające pakiety wyborcze. Czyli – podsumowując – większość Polaków.

Zobacz pełną opinie członków Polskiego Towarzystwa Epidemiologicznego i Chorób Zakaźnych.

Czy ustawodawca weźmie pod uwagę opinie ekspertów z PTEiChZ nie wiadomo. Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska na konferencji prasowej 21 kwietnia 2020 r. powiedział, że resort zdrowia na pewno ustosunkuje się do tej opinii jeszcze przed posiedzeniem Senatu, na którym senatorowie będą pracować na projektem tej ustawy.

Minister Kraska powiedział podczas konferencji: – W tej chwili mówimy o projekcie ustawy, który trafiła do Senatu. Na pewno nie będzie to jedyna opinia, która się pojawi do tego projektu. Ja, jako senator z dużym doświadczeniem wiem, że tych opinii zawsze jest wiele, czasem są to opinie różne, nie zawsze się pokrywają. Nad tymi opiniami trzeba będzie się pochylić.

Sejm 6 kwietnia uchwalił ustawę, zgodnie z którą wybory prezydenckie w 2020 r. mają zostać przeprowadzone wyłącznie w drodze głosowania korespondencyjnego. Według nowych przepisów, w stanie epidemii marszałek Sejmu może zarządzić zmianę terminu wyborów, określonego wcześniej w postanowieniu. Ustawa trafiła do Senatu. Marszałek Tomasz Grodzki mówił w ubiegłym tygodniu, że Senat będzie ją niezwykle starannie procedował i okres 30 dni, który ma na jej przyjęcie, zapewne będzie wykorzystany.

Źródło: Polskie Towarzystwo Epidemiologiczne/ PAP