Epidemia wąglika na Syberii zabiła 12-latka i 2,3 tys. reniferów!

Monika Piorun
03.08.2016 17:53
Epidemia wąglika na Syberii zabiła 12-latka i 2,3 tys. reniferów!
fot. Epidemia wąglika na Syberii zabiła 12-latka i dwa tysiące reniferów

Tegoroczna fala upałów doprowadziła do roztopienia wiecznej zmarzliny, w której przez lata hibernowały laseczki wąglika. W ciągu zaledwie kilku padło tysiące zwierząt. Niebezpieczne bakterie doprowadziły do śmierci nastoletniego chłopca, a kilkadziesiąt mieszkańców Półwyspu Jamalskiego przebywa w szpitalu z podejrzeniem groźnej infekcji.

Kiedy w lipcu amerykańska agencja kosmiczna NASA ogłosiła, że I połowa 2016 roku jest najgorętsza w historii pomiarów, nikt nie spodziewał się, do tego, jak poważne konsekwencje tego zjawiska mogą grozić terenom, na których do tej pory panowały niskie temperatury.

Na Syberii o wągliku nie słyszano od 1941 roku, kiedy bakteria Bacillus anthracis zaatakowała stado jeleni. Pod wpływem podwyższenia się średniej temperatury aż o 5,6°C, topnienie typowej dla obszaru tundry wiecznej zmarzliny spowodowało, że odtajało ciało jednego z osobników, od 75 lat przykryte grubą warstwą lodu.

Syberyjskie upały

Rosyjscy naukowcy już w 2011 roku ostrzegali, że bakterie wąglika mogą hibernować w lodzie przez ponad sto lat. Masowe roztopy mogą doprowadzić do odkrywania ciał zwierząt, które padły podczas epidemii z lat 40. ubiegłego wieku.  Szczególnie niebezpieczne mogą okazać się tez okolice lokalnych cmentarzy. Gubernator tego terenu zdecydował się wprowadzić stan wyjątkowy.

Przeczytaj: Czy superbakterie mogą zniszczyć świat?

Po śmierci 12-letniego chłopca władze nakazały przebadać wszystkie dzieci hodowców reniferów, które mogły mieć styczność z groźną bakterią. Niebezpieczny może być nie tylko kontakt ze zwierzętami, ale także jedzenie ich mięsa.

Mieszkający w trudnych warunkach mieszkańcy Syberii określają masowe zgony zwierząt mianem "Zombie epidemii"

Przeczytaj: Jedziesz na egzotyczne wakacje? Uważaj na superbakterie!

___

Redakcja Zdrowo Bardzo/π