Zamknij

Mikrobiolożka: trafiają do szpitala w ciężkim stanie i zmieniają zdanie ws. szczepień

12.07.2021 13:52
Pacjentka w szpitalu z powodu COVID-19
fot. Georgiy Zimarev/SPUTNIK Russia/East News

Trafiają do szpitala w ciężkim stanie i zmieniają zdanie na temat szczepień – zdradza lekarka ze Szczecina i apeluje, aby zaszczepić się, zanim zachorujemy. Szczepienia przeciwko COVID-19 chronią przed ciężkim przebiegiem choroby, a nawet śmiercią.

Do szpitali z powodu COVID-19 trafiają głównie osoby niezaszczepione – powiedziała dr Joanna Jursa-Kulesza, mikrobiolog ze szpitala wojewódzkiego w Szczecinie. I dodała, że ich stan bywa bardzo poważny.

– Pacjent, u którego niedawno potwierdzono wariant Delta, również był osobą niezaszczepioną. W domu gorączkował ponad tydzień, z temperaturą ponad 39 stopni trafił do szpitala osłabiony, wycieńczony, nawet z objawami psychotycznymi, splątaniem wywołanym długotrwałym niedotlenieniem. Po kilku dniach wymagał pobytu na oddziale intensywnej terapii z powodu ciężkiego przebiegu śródmiąższowego zapalenia płuc – opowiadała dr Jursa-Kulesza i dodała: – Tym razem wszystko skończyło się dobrze. Organizm mężczyzny, wspomagany lekami, poradził sobie z chorobą, bo nie był on obciążony innymi schorzeniami. Ale gdyby te choroby były, mogłoby skończyć się zupełnie inaczej.

Dr Jursa-Kulesza, zapytania, czy pacjenci hospitalizowani z powodu COVID-19 zmieniają decyzję co do szczepienia, potwierdziła, że po pobycie w szpitalu wiele osób postanawia przyjąć zastrzyk, mimo że wcześniej nie decydowały się na to.

Ekspertka podkreśla, że szczepionki przeciwko COVID-19 radykalnie zmniejszają ryzyko zachorowania na COVID-19, ciężkiego przebiegu tej choroby, a także śmierci. I dlatego tak ważne jest, abyśmy się jak najszybciej zaszczepili, zwłaszcza osoby, które mają mieć zabiegi operacyjne.

– Apelujemy do pacjentów, którzy przyjmowani są na planowe zabiegi. Nigdy nie wiemy, czy osoba z sali, na której będziemy hospitalizowani, nie jest w okresie wylęgania się choroby. Oczywiście, robimy testy przy przyjęciu, ale wiemy też, jak ta choroba się wylęga – czasami ten okres jest dłuższy – powiedziała mikrobiolog i dodała, że po zabiegach operacyjnych przebieg COVID-19 może być cięższy.

Jak wysoka jest skuteczność szczepienia w ochronie przeciwko COVID-19 widać na przykładzie personelu medycznego. Zanim rozpoczęły się szczepienia, zdarzało się, że osoby z personelu medycznego chorowały na COVID-19 dwu- lub trzykrotnie, zarażając się od chorych pacjentów.

– Przebieg był bardzo różny. Pierwszy najczęściej cięższy, czasami nawet z pobytem na intensywnej terapii, kolejne były jednak łagodniejsze – wyjaśniła dr Jursa-Kulesza i dodała: – Na początku programu szczepień zdarzały nam się ponowne zakażenia u personelu medycznego, również po szczepieniu, w marcu-kwietniu bieżącego roku, ale były to zakażenia o tyle łagodne, że ta osoba w ogóle nie identyfikowała się jako chora. Dolegliwości obejmowały ból gardła, chrypkę, katar. To jednak były pojedyncze, sporadyczne przypadki.

Jej zdaniem należy zrobić wszystko, aby nie dopuścić do sytuacji, by w szpitalach znów pojawiło się wielu chorych na COVID-19.

– To właściwie mały krok: wystarczy się zaszczepić – podkreśliła ekspertka.

Źródło: PAP