Eksperci: w listopadzie ponad 25 tys. zakażeń koronawirusem dziennie

29.10.2020 10:50
Epidemia koronawirusa w Polsce
fot. Shutterstock

Naukowcy z UW obliczyli, kiedy możemy spodziewać się rekordu zakażeń koronawirusem w Polsce. Choć dane są szacunkowe, to z przygotowanego modelu wynika, że granica 25 tys. przypadków dziennie zostanie przekroczona już w listopadzie 2020 roku.

Z obliczeń ekspertów Uniwersytetu Warszawskiego wynika, że pod koniec listopada możemy notować ponad 25 tys. przypadków nowych zakażeń koronawriusem dziennie. Natomiast, zdaniem badaczy UW, na początku nowego roku liczba ta spadnie do ok. 10 tys. nowych przypadków dziennie.

Kiedy padnie rekord zakażeń koronawirusem w Polsce? 

Nad prognozami przebiegu epidemii w Polsce pracuje m.in. zespół ekspertów z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego UW pod kierunkiem dr. Franciszka Rakowskiego z Zespołu Modelu Epidemiologicznego.

Z przygotowanego modelu wynika, że maksymalna dzienna liczba zakażonych osiągnie 22 listopada ponad 25 tys. przypadków.

- Jeśli utrzymane zostaną obecnie obowiązujące obostrzenia, liczba ta będzie stopniowo maleć. Na początku przyszłego roku spodziewamy się ok. 10 tys. zachorowań dziennie - powiedział PAP dr Rakowski.

Model przygotowany przez specjalistów z UW nie uwzględnia odbywających się w Polsce w wielu miejscach protestów związanych z ogłoszeniem kilka dni temu wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Według Rakowskiego trudno jest umieścić je w nim ze względu na zbyt małą liczbę danych na ich temat - zmieniającą się liczebność czy mające tam miejsce zachowania. W jego ocenie protesty mogą zawyżyć obecną prognozę do ok. 29 tys. przypadków w swoim dziennym maksimum - zależy to zarówno od warunków atmosferycznych, jak i tego, czy gromadzący się będą korzystali z maseczek.

''Wszyscy chcemy uniknąć pełnego lockdownu''.

Główny doradca premiera ds. epidemii COVID-19 prof. Andrzej Horban powiedział, że ''system ochrony zdrowia jest policzony na kilkanaście do 30 tys. chorych, którzy otrzymają pomoc medyczną zgodnie z zasadami sztuki medycznej.''

Z prognozy wynika, że transmisja koronawirusa następuje w 67 proc. w gospodarstwach domowych. W szkole jest ona rzędu 8 proc. "Potencjał rozsadniczy szkół jest duży, pomimo stosunkowo małej liczby rzeczywistych zakażeń, które tam mają miejsce" - zaznaczył ekspert. Sprecyzował, że nawet niewielka liczba chorych dzieci jest w stanie zakazić wiele gospodarstw domowych, w których mieszkają ludzie, którzy unikają kontaktu i przestrzegają obostrzeń.

Dr Rakowski zaznacza, że obecna prognoza bazuje na założeniu, że większość osób stosuje się do obowiązujących obostrzeń, ale ostateczna liczba nowych zakażeń uzależniona jest od kilku czynników: decyzji politycznych, działań społecznych, a także naturalnego rozprzestrzeniania się wirusa.

Źródło: PAP