E-dodatki pod lupą NIK: nadzór nad żywnością jest nieskuteczny

04.01.2019
Dodatki do żywności - raport NIK
Fot. Shutterstock

Każdego dnia wraz z posiłkiem spożywamy mnóstwo e-dodatków, które mogą mieć szkodliwy wpływ na nasze zdrowie. Najbardziej narażone są małe dzieci do 10. roku życia. Najnowszy raport Najwyższej Izy Kontroli (NIK) pokazuje, że nadzór nad tymi substancjami nie jest wystarczający.

Przeciętny Polak rocznie zjada - wraz w produktami spożywczymi - około 2 kg dodatków do żywności oznaczonych symbolem E. Konserwanty, przeciwutleniacze, emulgatory, wzmacniacze smaku - te dodatki znajdują się praktycznie w każdym produkcie przygotowywanym w przemysłowej produkcji.

W ciągu dnia możemy przyswoić nawet 85 różnych e-dodatków. Zdaniem Najwyższej Izby Kontroli, która przygotowała raport "Nadzór nad stosowaniem dodatków do żywności", brakuje właściwego nadzoru nad ich stosowaniem. I nie chodzi tu o bezpieczeństwo stosowania pojedynczych substancji, bo zanim trafią one do produkcji muszę zostać poddane ocenie przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), a raczej o ich skumulowanie w żywności i wpływ na zdrowie człowieka.

Zobacz także: Których e-dodatków do żywności lepiej unikać? [LISTA]

W Polsce aktualnie dopuszczonych do stosowania w żywności jest ponad 330 dodatków, które w produktach spożywczych mogą pełnić 27 różnych funkcji technologicznych. Dodaje się je po to, aby wzmocnić smak, barwę, zapach, wydłużyć okres trwałości czy poprawić efektywność procesu produkcyjnego. Zdaniem producentów żywności oraz instytucji kontrolujących ich działalność, dodatki te nie stanowią zagrożenia dla zdrowia. Pojedynczo! Jednak - jak podkreśla w swoim raporcie NIK - nikt nie sprawdza, jakie ryzyko może wynikać z obecności w środkach spożywczych więcej niż jednego dodatku oraz ich kumulacji w organizmie człowieka. Jako przykłady nagromadzenia e-dodatków w produktach, NIK wymienia sałatkę warzywną ze śledziem i groszkiem (miała aż 12 dodatków) oraz kiełbasę śląską (miała 19 dodatków).

Niedokładna kontrola nad żywnością

Kolejną sprawą, na którą zwraca uwagę NIK, jest kwestia kontroli produktów, zawierających e-dodatki. Inspekcje sprawujące nadzór nad żywnością wprowadzoną do obrotu, nie badają każdorazowo wszystkich dodatków znajdujących się w produktach. Nie weryfikują dokładnie, czy to, co jest napisane na opakowaniu zgadza się z tym, co jest w środku. Jak ustalił NIK, badania laboratoryjne prowadzone przez skontrolowane przez tę instytucje inspekcje (Inspekcje Sanitarne, Inspekcję Handlową i Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno – Spożywczych) ograniczały się do wybranych substancji dodatkowych, głównie z grupy substancji konserwujących i barwników. Żadna z Inspekcji nie analizowała zawartości wszystkich dodatków obecnych w danej próbce żywności.

Przeczytaj także: Polskie mięso pod lupą inspekcji handlowej: co wykryto? 

Dlaczego kwestia e-dodatków jest tak ważna?

Z dostępnych publikacji wynika, że niektóre dodatki do żywności mogą wywoływać alergie (barwniki, niektóre substancje konserwujące), prowadzić do wstrząsu anafilaktycznego (barwniki), czy mieć działanie rakotwórcze (substancje konserwujące).

Z monitoringu spożycia i stosowania dodatków do żywności wynika, że najbardziej narażone na przekroczenie akceptowanego dziennego pobrania dodatków z dietą są dzieci do 10. roku życia. Spożywają je głównie z pieczywem, ciastami i ciastkami, aromatyzowanymi napojami, przetworami warzywnymi, lodach.

Jakie dodatki do żywności mogą być szkodliwe dla zdrowia?

Barwniki, konserwanty, wzmacniacze smaku mogą prowadzić do wielu dolegliwości, m.in. bólu głowy, nudności, nadpobudliwości, otyłości, nadciśnienia tętniczego. Poniżej lista niebezpiecznych substancji z podziałem na ich potencjalne działanie szkodliwe dla zdrowia. 

Barwniki

  • reakcje alergiczne: E 102, E 104, E 131, E 132, E 142
  • niebezpieczne dla astmatyków: E 104, E110, E 122, E 123, E 124, E 142
  • nadpobudliwość u dzieci, dekoncentracja: E 102, E 104, E110, E 122, E 123, E 124, E 127, E 132, E 150a - E 150d
  • rakotwórcze: E 104, E110, E 123, E 132
  • mogą wywołać wstrząs anafilaktyczny, szczególnie niebezpieczne dla osób uczulonych na aspirynę: E 120, E 124, E 129

Środki konserwujące

  • rakotwórcze: kwas benzoesowy (E 210), benzoesany (E 211, E 212, E 213), azotyn potasu (E 249), azotyn sodu (E 250)
  • reakcje alergiczne: kwas benzoesowy (E 210), benzoesany (E 211, E 212, E 213), dwutlenek siarki (E 220), siarczany (E 221, E 222, E, 223, E 224, E 226, E 227, E 228),
  • niebezpieczne dla osób uczulonych na aspirynę (E210): kwas benzoesowy (E 210), benzoesany (E 211, E 212, E 213)
  • niekorzystne dla układu krwiotwórczego (powodują stratę witaminy B12): dwutlenek siarki (E 220), siarczany (E 221, E 222, E, 223, E 224, E 226, E 227, E 228)
  • nudności, bóle głowy: dwutlenek siarki (E 220), siarczany (E 221, E 222, E, 223, E 224, E 226, E 227, E 228)
  • niebezpieczne dla kobiet w ciąży: azotyn potasu (E 249), azotyn sodu (E 250)

Wzmacniacze smaku

  • otyłość, nadciśnienie tętnicze: glutaminian sodu (E621)

W analizowanych przez NIK produktach żywnościowych substancja konserwująca – azotyn sodu (E 250) występował w składach aż 130 produktów żywnościowych, barwniki wystąpiły łącznie w 53 produktach żywnościowych, a kwas benzoesowy i jego pochodne – w 36 produktach.

Część z tych substancji została dopuszczona do produkcji przed 2009 r., dlatego też EFSA obecnie sprawdza je pod kątem bezpieczeństwa dla ludzi. Weryfikacja ma się zakończyć do końca 2020 r.  Z listy dodatków dopuszczonych do żywności już usunięto barwnik E 128, używany do nadawania koloru mięsa. Ograniczono także stosowanie trzech innych barwników: E 104, E 110 i E 124, dla których obniżono akceptowane dzienne spożycie odpowiednio: 20-krotnie, 2,5-krotnie i blisko 6-krotnie. Wycofano również dopuszczenie barwników do niektórych produktów, np. do pieczywa cukierniczego i wyrobów ciastkarskich, lodów, czy przekąsek typu snack.

Dowiedz się więcej: Uwaga na gumy do żucia! Wybielający składnik może być rakotwórczy

Źródło: NIK
-------------------
zdrowie.radiozet.pl/mk