Dzień Matki: Jak na nas wpływa relacja z matką? Za co powinniśmy im dziękować?

Monika Piorun
26.05.2016 16:02
Dzień Matki: Za co powinniśmy podziękować naszym mamom? Jak na nas wpływa relacja z matką?
fot. East News

Nie byłoby nas, gdyby nie ona. Więzi, jaką odczuwamy z kobietą, dzięki której przyszliśmy na świat, nie da się porównać do tego, jakimi uczuciami darzymy bliskich nam ludzi. Nasze matki odgrywają nie tylko ogromną rolę w procesie wychowawczym, ale także odpowiadają za to, jak budujemy relacje z innymi.

Światowej sławy psycholog rozwojowa - Susan Pinker, autorka książki Efekt wioski przekonuje, że "ludzkie mózgi ewoluowały w czasach, gdy jedność społeczna oznaczała przetrwanie, a izolacja głód, zagrożenie ze strony drapieżników i nierzadko - niechybną śmierć. Praca naszego mózgu jest lepiej przystosowana do interakcji, dlatego poczucie samotności odbierane jest przez nas jako sygnał ostrzegawczy, a wręcz alarm wysyłający biologiczny sygnał do jednostek, które z jakiegoś powodu odłączyły od grupy."

Poczucie więzi, jakie odczuwamy odkąd tylko pojawimy się na świecie, w pierwszej kolejności budujemy z naszą matką. Emocje, jakie towarzyszą temu zjawisku stanowią rodzaj symbiozy, nie tylko z powodu burzy hormonalnej i wydzielania się np. oksytocyny odpowiedzialnej za odczuwanie bliskości, ale także dlatego, że wykształcamy w sobie wtedy niemal atawistyczne poczucie bezpieczeństwa, które umożliwia nam przetrwanie.

Obecność matki w okresie dzieciństwa odgrywa kluczowe znaczenie w procesie socjalizacji i umiejętności nawiązywania kontaktów społecznych. To, w jaki sposób jest traktowana przez naszego ojca, może decydować o tym, jak przystosujemy się do życia w grupie. Ten aspekt wymaga oczywiście szczegółowej analizy.

Może się przecież zdarzyć, że wychowujemy się w niepełnej rodzinie. Rodzice się rozwodzą, przedwcześnie umierają, mieszkają osobno, za matkę uważamy osobę, która nas nie urodziła, tylko adoptowała. Możemy mieć rodzeństwo, z którym walczymy o uwagę rodziców rywalizując o ich względy lub być jedynakami itd. itp. Nic jednak nie zmieni tego, że na poziomie biologicznym wszyscy z nas odczuwają potrzebę więzi, która jest niezbędna dla naszej dalszej egzystencji.

Matka Natura

fot. Premonition (2007) movie poster

Okazuje się, że ta niepozorna umiejętność zbudowania poczucia przynależności do grupy, jaką zaczynamy kształtować w sobie od pierwszych chwil, odkąd pojawimy się na świecie, wbrew pozorom towarzyszy nam przez całe życie i ma decydujące znaczenie dla naszego zdrowia. Psycholodzy zgodnie powtarzają za Elliotem Aronsonem, że człowiek to istota społeczna. To wyświechtane hasło doskonale sprawdza się także w przypadku... szczurów, szczególnie tych laboratoryjnych.

Badania, które naukowcy wykonują najczęściej na tych gryzoniach przeprowadzane się na nich nie tylko dlatego, że część ich genów wykazuje podobieństwo do tych, które wpływają na choroby wśród ludzi, ale także ze względu na to, że wykazują cechy społeczne (warto dodać, że samice uważa się wśród nich za osobniki dominujące). Okazuje się, że nawet u szczurów poczucie samotności i izolacji od grupy może mieć bezpośredni wpływ na ich stan fizyczny.

Prof. Martha McClintock z Uniwersytetu Chicago udowodniła, że wśród odseparowanych od reszty grupy gryzoni aż 3 razy szybciej rozwijają się choroby nowotworowe, zwierzęta mają podwyższony poziom hormonu stresu, jedzą więcej wysokoenergetycznych pokarmów i są bardziej osowiałe. Dlaczego tak się dzieje?

Nie tylko u zwierząt, ale też u ludzi poczucie osamotnienia lub bliskości może aktywować lub wyłączać działanie genów odpowiedzialnych za odporność organizmu i ochronę przed chorobami. Na poziomie biochemicznym uczucie więzi i przynależności do grupy sprawia, że nasz organizm inaczej reaguje na sytuacje kryzysowe. Jeśli czujemy wsparcie innych, odpowiedź na atak czynników chorobotwórczych może przebiegać w naszym ciele sprawniej niż u tych, którzy muszą sobie z taką sytuacją poradzić sami.

Kobiety żyją dłużej, bo lepiej budują relacje z innymi?

Pierwotna więź odczuwana między rodzicami (ze względów biologicznych w szczególności matkami) a dzieckiem ma także przełożenie na inne aspekty naszego życia. Im większym wsparciem i miłością jesteśmy otoczeni od dzieciństwa, tym łatwiej nam budować zdrowe relacje społeczne. Jak się okazuje ma to ogromne znaczenie dla naszego zdrowia.

Wzorce, które wyniesiemy z domu rodzinnego rzutują na to, w jaki sposób komunikujemy się z otoczeniem. Jeśli od dzieciństwa jesteśmy uczeni określonych zachowań sprzyjających poprawnym stosunkom z innymi, w konsekwencji w dorosłości potrafimy uzyskać od innych wsparcie, które jest nam psychologicznie potrzebne do pokonywania trudności. Prym w tym wiedzie płeć piękna.

Nie można zaprzeczyć, że nasz styl życia, zdrowe odżywianie czy predyspozycje genetyczne decydują o długości naszego życia. Statystyki jednak potwierdzają, że to kobiety są najbardziej długowieczne i według raportu Światowej Organizacji Zdrowia dożywają do 5 lat więcej niż mężczyźni. Dlaczego kobiety żyją dłużej?

Wspomniana na początku kanadyjska psycholog - Susan Pinker twierdzi, że dzieje się tak ze względu na to, że panie potrafią bardziej otwarcie mówić o swoich problemach i wyrzucać z siebie zbędne emocje. Mężczyźni z kolei kumulują w sobie agresję, która powoli ich zabija. Jeśli nie potrafią się zmierzyć z jakimś wyzwaniem, frustracja z powodu bezsilności powoduje u nich stres uszkadzający układ immunologiczny. Panowie są mniej odporni psychicznie, dlatego choć wydają się fizycznie silniejsi, przegrywają z kobietami pod względem długości życia.

Znaczenie relacji z matką można sprowadzić do poziomu więzi, która jest nam niezbędna do przetrwania. Okazuje się, że zarówno na poziomie biologicznym, jak i psychicznym, odpowiada ona za nasze późniejsze relacje z innymi wpływające na to, jak sobie radzimy z chorobami i jak długo żyjemy.

Nie zapomnijcie o Dniu Matki! Złożyliście już życzenia?

___

zdrowie.radiozet.pl/π