Dzięki poczuciu humoru mamy większe szanse na sukces ewolucyjny

Monika Piorun
20.06.2016 17:44
Dzięki poczuciu humoru mamy większe szanse na sukces ewolucyjny
fot. Dlaczego poczucie humoru ma kluczowe znaczenie dla procesu ewolucji?

Gdybyśmy nie potrafili śmiać się z rzeczywistości, wskaźnik naszego IQ nigdy nie doszedłby do poziomu, jaki mają współcześni ludzie rozumni.

Miarą naszej inteligencji często jest poczucie humoru i umiejętność znalezienia takiego dystansu do rzeczywistości, które potrafi nam pozwolić spojrzeć na dany problem z takiej odległości, że jesteśmy w stanie dostrzec jego śmieszność.

Jeśli odnieślibyśmy się do odległej przeszłości, to mogłoby się okazać, że na drodze ewolucji większe szanse na przetrwanie miały zawsze jednostki, które potrafiły zauważyć stan zagrożenia i szybko odeprzeć atak przeciwnika, jakim było drapieżne zwierzę lub napad ze strony wrogiego plemienia.

Psychologowie ewolucyjni wyjaśniają, że dla naszego mózgu nie ma właściwie różnicy pomiędzy momentem, kiedy wpadamy na rozwiązanie jakiegoś problemu a sytuacją, która budzi w nas rozbawienie.

Między AHA a HA, HA

Krótka chwila, podczas której orientujemy się, że jakieś zdarzenie jest odstępstwem od normy i myślimy - aha, więc to tak... - jest na tyle podobna do tego, w jaki sposób odbieramy to, co nas spotyka za śmieszne, że nasz umysł stosuje niemal ten sam schemat reakcji na to, co się wokół nas dzieje.

Z perspektywy ewolucji mogliśmy w ten sposób wykształcić umiejętności przywódcze, ponieważ szybki refleks i umiejętność odczytania tego, co rozbawi innych, dawała możliwość zdobywania nie tylko zaufania w grupie oraz sterowania zachowaniem tłumów, ale i gromadzenia wartościowego kapitału społecznego.

Istnieją także teorie potwierdzające, że śmiech, którym możemy rozładować zarówno stres, jak i nadmiar emocji, na poziomie biologicznym zastępuje iskanie, szczególnie popularne wśród małp. Ludzie wykorzystują poczucie humoru w celu osiągnięcia jak najszerszych więzi społecznych i zastępują nim konieczność fizycznego kontaktu, niemożliwą w takim zakresie, jak w przypadku czochrania sierści pomiędzy pojedynczymi osobnikami danego gatunku.

Szczery śmiech

Śmiech to zdrowie - nie da się zaprzeczyć. Okazuje się jednak, że można go także wykorzystać jako całkiem sprawny wykrywacz kłamstw. Ze względu na to, że sterują nim dwie grupy mięśni - zarówno jarzmowe, jak i okrężne oka, wśród osób, które śmieją się szczerze, da się zauważyć lekki ruch mięśni w okolicach naszych gałek ocznych.

Ci, którzy tylko udają rozbawionych, są w stanie tylko nadrabiać miną, rzadko kiedy potrafią wystarczająco przekonywająco odegrać wesołe spojrzenie. Udaje się to tyko doskonałym aktorom, którzy do perfekcji opanowali żonglowanie ludzkimi zachowaniami.

Brak umiejętności scenicznych nie wpływa jednak na nasze zdrowie. Badania potwierdzają, że endorfiny wydzielają się również, kiedy po prostu udajemy śmiech, by wzbudzić sympatię otoczenia lub gdy jesteśmy zbyt dobrze wychowani, by kogoś obrazić niemiłą uwagą o tym, że wcale nie są zabawni.

Naukowcom udało się też potwierdzić w naszym mózgu specjalnych neuronów lustrzanych odpowiedzialnych za rozpoznawanie emocji na twarzach naszych słuchaczy i sprawiających, że jeśli patrzymy na roześmianą osobę, to na naszej twarzy też automatycznie pojawia się wesoła mina.

Co nas śmieszy?

fot. reference.com

Z czego się śmiejecie? Z samych siebie się śmiejecie - twierdził Mikołaj Gogol. Koty, pieski i dziwne przygody sprytnych zwierzątek - choć możliwości współczesnego internetu są ogromne, to jednak rekordy popularności na całym świecie biją filmiki śledzące perypetie naszych małych pupili. Zamiast czerpać wiedzę o otaczającej nas rzeczywistości, wolimy rozerwać się oglądając nieporadne zachowania czworonogów.

Choć oczywiście każdego z nas śmieszą różne rzeczy, to jednak badaczom z brytyjskiego Uniwersytetu w Hertfordshire udało się udowodnić, że niektóre nacje mają specjale preferencje związane z humorem, w którym gustują.

Najmniej wyrafinowane żarty cieszą Amerykanów i Kanadyjczyków, Brytyjczyków oraz resztę anglojęzycznych narodów bawią raczej potyczki słowne, które mają sporo wspólnego z wysoko cenionym przez Europejczyków humorem surrealistycznym. Choć to nam - Polakom - wydaje się, że mamy tendencję do narzekania, to jednak wyniki badań prowadzonych pod kierunkiem dr Richarda Wisemana wykazały, że jeszcze mniejszym poczuciem humoru niż my charakteryzują się Niemcy.

Innymi prawami rządzą się kawały branżowe zrozumiałe dla poszczególnych grup zawodowych oraz dowcipy sytuacyjne, uzależnione nie tylko od kontekstu, ale też od umiejętności opowiadania danej osoby.

Filozofia dowcipu, czyli sens życia według Monty Pythona

Poczucie, że nasze życie jest wartościowe i pomimo wielu przeciwności zmierza w jasno określonym kierunku, może mieć bezpośredni wpływ na nasze zdrowie. Naukowcom z Mount Sinai Medical Centre udało się udowodnić, że taka zdecydowana postawa może aż o 23% ograniczać ryzyko przedwczesnej śmierci, a także redukować o 19% zagrożenie zawałem mięśnia sercowego oraz udaru mózgu w porównaniu do osób, które nie są przekonane, że ich egzystencja ma jakiekolwiek znaczenie.

Always Look on the Bright Side of Life - śpiewali członkowie legendarnego Latającego Cyrku Monty Pythona. Okazuje się, że pozornie niedorzeczne słowa piosenki śpiewanej w obliczu nieuchronnej śmierci podczas ukrzyżowania, z naukowego punktu widzenia są bardzo sensowne i z pewnością warto je polecać.

Jaki humor Was śmieszy?

______

Redakcja Zdrowo Bardzo/π