Trump ma problemy psychiczne? Kolejne ostrzeżenia psychiatrów z USA

Monika Piorun
17.02.2017 12:40
Trump ma problemy psychiczne? Kolejne ostrzeżenia psychiatrów z USA
fot. Czy Trump ma problemy psychiczne? Kolejne ostrzeżenia psychiatrów

33 amerykańskich ekspertów z dziedziny psychiatrii, psychologii oraz pracowników sektora ochrony zdrowia psychicznego podpisało list do "The New York Times", w którym alarmują, że jego "emocjonalna niestabilność czyni go niezdolnym do sprawowania urzędu prezydenta". Nie zgadzają się z tym inni specjaliści, według których podawanie takich informacji do publicznej wiadomości jest nieetyczne.

Zanim Donald Trump wygrał wybory prezydenckie, spore zamieszanie wywołały wyniki badań dra Kevina Duttona z Uniwersytetu w Oksfordzie, który wskazywał, że u biznesmena można zaobserwować więcej cech psychotycznych niż u samego Adolfa Hitlera. Bez skazy nie była też główna konkurentka Trumpa - Hillary Clinton - której osobowość została uplasowana przez psychologa pomiędzy Napoleonem a Neronem.

Dopóki nie poznano oficjalnych wyników wyborów, uwagi ekspertów raczej nie były traktowane poważnie i uważano je za wskazówkę pomagającą wyborcom lepiej poznać charakter kandydatów. Wszystko zmieniło się, gdy Donald Trump został wybrany na 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych.

(Biały) dom... "wariatów"

biały dom

fot. tpsdave.com, pixaby.com, CC0 Public domain

Zgodnie ze standardami przyjętymi w wielu cywilizowanych krajach, politycy sprawujący ważne funkcje publiczne informują swoich wyborców o swoim stanie zdrowia. Jeśli mogą pochwalić się nienagannymi wynikami, często szczycą się nimi przed społeczeństwem.

Nie wszyscy jednak chcą, by takie informacje były poddane ocenie społecznej. Jeśli prawo nie nakazuje im tego robić, nie muszą narażać się na niepotrzebną krytykę (zwłaszcza jeśli są wiekowi i mogą cierpieć na wiele dolegliwości związanych z naturalnym starzeniem się organizmu).

Amerykańska konstytucja nie przewiduje konieczności przedstawiania przez kandydatów na urząd prezydenta oficjalnych danych na temat ich stanu zdrowia, dlatego najczęściej to sami politycy decydują o tych informacjach, które ich zdaniem powinni mieć ich wyborcy.

W przypadku zdrowia psychicznego osób ubiegających się o urząd prezydenta od 1973 roku w USA obowiązuje przepis ustanowiony przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne, zwany potocznie "zasadą Goldwatera" (od nazwiska jednego z kandydatów na prezydenta).

Eksperci uznali wtedy, że diagnozowanie jakichkolwiek zaburzeń psychicznych u osób publicznych jest nieetyczne, jeśli nie można poprzeć takich wniosków rzetelnymi badaniami spełniającymi standardy obowiązujące w psychiatrii.

Zasada ta została złamana podczas ostatnich wyborów, kiedy specjaliści rozpoczęli dyskusję na temat tego, który z kandydatów ma najwięcej cech psychopatycznych i jakich zaburzeń psychicznych można się u nich doszukać.

Najwięcej wątpliwości dotyczyło 70-letniego Donalda Trumpa, oskarżanego o skłonności psychopatyczne, manię wielkości, przesadny narcyzm oraz nieumiejętność okazywania empatii. Badacze ostrzegali, że cechy te występują u dyktatorów lub tyranów.

Osobisty lekarz Trumpa - dr Harold Bornstein - odparł te zarzuty twierdząc, że jego pacjent "będzie najzdrowszym prezydentem kiedykolwiek wybranym na prezydenta".

Zagłosuj

Czy według Ciebie informacja o stanie zdrowia polityków powinna być podawana do wiadomości publicznej?

Liczba głosów:

Mania władzy

Choć Amerykanie zaufali Donaldowi Trumpowi wybierając go na nowego prezydenta, to jednak nadal nie ustaje zażarta dyskusja wśród psychologów na temat jego zdrowia psychicznego. 

Zainicjowana przez psychologa Johna Gardnera publiczna petycja nawołująca do ustąpienia Donalda Trumpa z piastowanego przez niego stanowiska z powodu jego stanu psychicznego, ma już ponad 24 tys. podpisów. 

W tym tygodniu na łamach "The New York Times" został opublikowany list sygnowany przez 33 znanych, amerykańskich ekspertów zajmujących się psychiatrią lub psychologią, którzy wyjaśniają, że nie mogą dłużej milczeć na temat kondycji psychicznej Donalda Trumpa.

Według nich nie wykazuje on umiejętności tolerowania poglądów innych niż jego własne ani nie potrafi okazywać empatii. Zaburzenia psychotyczne mogą się u niego nasilać, przez co według nich będzie coraz bardziej niezdolny do sprawowania urzędu prezydenta.

List wywołał spore oburzenie wśród psychiatrów i psychologów. Wielu badaczy podkreśla, że takie zachowanie jest nieetyczne. Diagnozowanie na odległość tego typu zaburzeń jedynie na podstawie tego, co zobaczyło się w mediach, jest niezgodne ze standardami, jakimi powinni się kierować specjaliści a na dodatek obraża ludzi, którzy rzeczywiście cierpią na problemy psychiczne.

źródło: The New York Times

Zagłosuj

Czy polityk z zaburzeniami psychicznymi powinien sprawować funkcje publiczne?

Liczba głosów:

____

Redakcja radiozet.pl/π