Lekarz stworzył portal z "czarną listą" niesolidnych pacjentów. Czy to legalne?

Monika Piorun
21.08.2018 17:54
Lekarz stworzył portal z "czarną listą" niesolidnych pacjentów. Czy to legalne?
Fot. Shutterstock

Umawiają się na wizyty lekarskie, ale na nie nie przychodzą. Jak się bronić przed niesolidnymi pacjentami? W internecie funkcjonuje strona z kontrowersyjną bazą danych, z której mogą korzystać tylko lekarze. Po krytyce NFZ i Ministerstwa Zdrowia, Urząd Ochrony Danych Osobowych ma sprawdzić, czy "czarna lista" stworzona na potrzeby branży medycznej jest zgodna z prawem. 

Czy lekarze mają prawo gromadzić dane o niesolidnych pacjentach?

Na pomysł portalu gromadzącego informacje o osobach, które nagminnie nie stawiają się na zaplanowane wizyty u lekarza, wpadł dentysta z Gliwic. Niesolidnypacjent.pl szybko wzbudził zainteresowanie w środowisku lekarskim. Ze strony internetowej mogą korzystać wyłącznie osoby posiadające uprawnienia do wykonywania usług medycznych.

Jak dotąd w systemie zarejestrowało się około 150 gabinetów lekarskich w Polsce. Zakładając konto trzeba podać numer PWZ (prawa wykonywania zawodu) – logują się na niego więc głównie praktykujący lekarze, stomatolodzy itp. Problem polega jednak na tym, że takie informacje można znaleźć zarówno na recepcie lekarskiej, jak i w Centralnym Rejestrze Lekarzy RP, który jest ogólnodostępny. W praktyce mogą mieć do niego dostęp wszyscy, którzy przy odrobinie wysiłku znajdą odpowiednie dane specjalistów. 

Mimo że na "czarnej liście" niesolidnych pacjentów można zweryfikować tylko numery telefonów osób, które nagminnie nie stawiają się na umówione wcześniej wizyty lub są dłużnikami placówek medycznych, to jednak do samej praktyki gromadzenia ich danych osobowych sporo zastrzeżeń ma Ministerstwo Zdrowia i NFZ.

"Czarna lista" pacjentów: kontrowersyjny portal pod lupą UODO

Sprawa stała się na tyle głośna, że kontrolę zapowiedział już Urząd Ochrony Danych Osobowych. Eksperci UODO mają sprawdzić, czy strona internetowa z informacjami o pacjentach, którzy mogą narazić lekarzy na niepotrzebną stratę czasu (i pieniędzy) jest zgodna z prawem i czy nie stwarza ryzyka wykorzystania tych danych do nadużyć – np. odmowy udzielania choremu dostępu do świadczeń medycznych.

Ze względu na nowe rozporządzenie o ochronie danych osobowych (RODO), które weszło w życie pod koniec maja, gromadzenie danych pacjentów wymaga przestrzegania wielu procedur. O ile serwis oferujący lekarzom dostęp do informacji o nierzetelnych "klientach" pozwala na sprawniejszą pracę gabinetów lekarskich, to jednak w wielu przypadkach może dochodzić do paradoksów. Na "czarnej liście" mogą się bowiem znaleźć osoby, które nie mogły się stawić na umówione spotkanie z ważnych powodów osobistych lub zdrowotnych. Kwestia gromadzenia ich danych w internecie może zatem wymagać wprowadzenia dodatkowych zmian w prawie. Kontrola UODO ma wykazać, czy będzie to konieczne.

Zagłosuj

Czy Twoim zdaniem lekarze mają prawo tworzyć internetową bazę danych niesolidnych pacjentów?

Liczba głosów:

TO CIĘ ZAINTERESUJE:

źródło: Rzeczpospolita/Urząd Ochrony Danych Osobowych/niesolidnypacjent.pl

______

zdrowie.radiozet.pl/π