Gazowane napoje będą mniej słodkie? Producenci ogłaszają zmiany

Monika Piorun
21.02.2017 15:13
Gazowane napoje będą mniej słodkie? Producenci ogłaszają zmiany
fot. Gazowane napoje będą mniej słodkie? Producenci ogłaszają zmiany

Do 2020 roku Coca-cola, Red Bull i Pepsi będą mieć w swoim składzie o 10 proc. mniej cukru - zapowiedzieli ich producenci w reakcji na unijne zalecenia dotyczące ograniczenia kaloryczności słodkich napojów i ułatwienia konsumentom dostępu do zdrowej żywności. 

Skala otyłości na świecie przybrała już rozmiary epidemii. Po raz pierwszy w historii najmłodsze pokolenie może żyć krócej niż ich rodzice. Władze, które muszą wydawać coraz więcej pieniędzy na leczenie skutków chorób spowodowanych niewłaściwym odżywianiem, zaczynają zdawać sobie sprawę, że sporą winę za społeczne problemy z wagą zarówno wśród dzieci i młodzieży, jak i u nieco starszych obywateli, mają łatwo dostępne, wysokoprzetworzone produkty, których skład pozostawia wiele do życzenia.

Zobacz także

Po tym, jak Światowa Organizacja Zdrowia WHO zaapelowała do przywódców o wprowadzenie 20-procentowego podatku od napojów gazowanych, dzięki któremu można by sfinansować leczenie pacjentów cierpiących z powodu chorób, do których przyczynia się regularne spożywanie produktów zawierających nadmierne ilości cukru, wiele państw zdecydowało się wprowadzić w życie zmiany w prawie.

Polskie Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało, że w najbliższym czasie podejmie się prac zmierzających do przyjęcia nowych rozwiązań w tej kwestii, które stosowane są już m.in. na Węgrzech, we Francji, Danii czy w Meksyku. Wiadomo już, że od 2018 tzw. "sugar tax", czyli podatek od cukru będzie obowiązywał w Wielkiej Brytanii.

Mniej cukru w cukrze?

Zobacz także

Nieobojętni na te zmiany okazali się także najwięksi producenci napojów gazowanych, którzy mimo że w ostatnich latach ograniczyli zawartość cukru oraz pojemność butelek, w których sprzedawane są oferowane przez nich płyny, to jednak zobowiązali się, że do 2020 roku zredukują w nich ilość cukru o kolejne 10 procent.

Stanislas de Gramont, przewodniczący UNESDA - stowarzyszenia zrzeszającego 10 największych europejskich producentów słodkich napojów - wyjaśnia:

To bardzo ambitna inicjatywa. Chcemy w ten sposób wspierać politykę

unijną zmierzającą w kierunku ograniczenia cukrów w produktach

żywnościowych dostępnych na rynku UE. Dostrzegamy, że preferencje

konsumenckie się zmieniają i nasi klienci coraz mniej chętnie sięgają

po słodkie napoje. Wolą coś mniej kalorycznego. 

Zobacz także

Choć mogłoby się wydawać, że zmiany idą w dobrą stronę, to jednak nieco innego zdania jest Nina Renshaw z Europejskiego Sojuszu na rzecz Zdrowia Publicznego (EPHA) uważa, że taka reakcja producentów napojów gazowanych ma na celu wyłącznie ochronę własnych interesów.

Przedsiębiorcom po prostu bardziej opłaca się samodzielnie wprowadzić stosowne zmiany, niż płacić ogromne podatki, które wkrótce mogą wprowadzać kolejne państwa. 

Renshaw tłumaczy, że:

Producenci napojów od dawna próbują przekonywać, że sami są w stanie 

regulować jakość trafiających na rynek produktów. Tymczasem rosnące

w krajach UE zainteresowanie opodatkowaniem cukru pokazuje tylko,

że ten mechanizm „samoregulacyjny” się nie sprawdził. Decyzja

o ograniczeniu cukru o 10 proc. to po prostu manewr obronny.

Jeśli nie cukier, to co?

Zobacz także

Zastąpienie cukru niskokalorycznymi słodzikami w praktyce wcale może nie wyjść nam na zdrowie. Dlaczego? Otóż europejscy producenci słodkich napojów wykazali się sporym sprytem.

Mimo że ogłosili, że oferowane przez nich produkty będą sprzyjały walce z otyłością, to jednak w rezultacie przez to, że w swoim oficjalnym zobowiązaniu odnieśli się do całości produkowanych przez ich sektor artykułów, będą mogli zastąpić cukier niskokalorycznymi słodzikami i zwiększyć fundusze na reklamowanie niskosłodzonych napojów lub (o czym mówi się coraz głośniej) na lobbowanie działań sprzyjających dezinformacji na temat rzeczywistego wpływu napojów typu Cola, Pepsi czy Red Bull na zdrowie.

Słodkie napoje "zdrowe" jak papierosy

W Stanach Zjednoczonych sytuacja koncernów produkujących napoje gazowane coraz bardziej zaczyna przypominać czasy, w których właściciele firm tytoniowych próbowali robić wszystko, by udowodnić, że regularne palenie papierosów nie ma bezpośredniego wpływu na zły stan zdrowia.

Zobacz także

Dopiero lawina milionowych odszkodowań, które udało się wywalczyć skutecznym prawnikom dla poszkodowanych konsumentów, skutecznie zmieniła ich retorykę.

Na całym świecie pojawia się więcej dowodów na to, że międzynarodowe koncerny produkujące słodkie napoje opłacają organizacje prozdrowotne, by rozpowszechniały pozytywne informacje na temat pełnych cukru płynów a nawet sponsorują badania naukowe potwierdzające, że zastąpienie zwykłej wody napojami typu light może nam pomóc schudnąć... (czytaj: Jak Coca-cola i Pepsi "dbają" o nasze zdrowie?).

Według danych Boston Public Health Commission producenci słodkich napojów w samym tylko 2008 roku wydali ponad 4 miliardy dolarów na działania zmierzające do poprawy wizerunku sprzedawanych przez nich produktów na świecie, które miały na celu przekonanie konsumentów, że picie pełnych cukru płynów może mieć pozytywny wpływ na zdrowie.

źródło: Boston Public Health Commission

Ile ciastek zjadasz podczas wypijania gazowanych napojów? Możesz być zaskoczony...

Zagłosuj

Jak często pijesz napoje gazowane?

Liczba głosów:

____

Redakcja radiozet.pl/π