Zamknij

Przepisują się do innych przychodni, by uniknąć testów na COVID-29

Monika Karbarczyk
01.12.2021 11:43
Chora w przychodni lekarskiej
fot. Adam STASKIEWICZ/East News

Chorzy unikają testów na COVID-19, a gdy zgłaszają się do lekarza, są już w ciężkim stanie. To niebezpieczne zjawisko – alarmuje Tomasz Zieliński, lekarz rodzinny.

Chorzy pacjenci unikają testów na COVID-19. Zdarza się, że celowo przepisują się do innej poradni rodzinnej, tylko po to, by ominąć system – zdradza Tomasz Zieliński, lekarz rodzinny, wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego i prezes Lubelskiego Związku Lekarzy Rodzinnych-Pracodawców.

Unikają wykonania testów na COVID-19

– Otrzymuje sygnały od innych lekarzy rodzinnych, że w związku z lękiem przed skierowaniem na  test na COVID-19 pacjenci podejmują czasem decyzję przepisania się do innej przychodni, gdzie wiadomo, że lekarz nie kieruje osób z objawami infekcji na test – wyjaśnia ekspert i dodaje: – W środowisku lekarskim niestety są osoby, które nie postępują prawidłowo i nie stosują się do wytycznych ustalonych przez GIS, czyli krótko mówiąc, idą na rękę pacjentowi i nie kierują na test przeciw COVID-19. Pacjenci uczą się w ten sposób, jak można ominąć system. Nie można tego zamiatać pod dywan w ramach solidarności zawodowej

Zdaniem eksperta jest to bardzo niebezpieczne zjawisko. Po pierwsze, pacjenci z obawy przed testem zgłaszają się do lekarza zbyt późno, gdy ich stan zdrowia znacznie się pogorszy i – co za tym idzie – trudniej im pomóc. Po drugie, wykonanie testu po ostrej fazie choroby, może dawać negatywny wynik testu na COVID-19, ale pacjent nieleczony może być nadal chory na COVID-19.

Większość chorych leczy się w domach

Nawiązując do pracy lekarzy rodzinnych w czasie pandemii, Tomasz Zieliński powiedział, że wbrew pozorom większość zakażonych choruje w domu, a nie w szpitalach, i znajduje się pod opieką swoich lekarzy rodzinnych. Chorują wszyscy, bez względu wiek, tzn. i trzymiesięczne dzieci, i osoby starsze. Zaszczepieni również, ale bardzo łagodnie.

– U młodych osób zauważalne jest, że długo utrzymują się uciążliwe objawy, szczególnie męczący kaszel. Mimo stosowania leków, choroba mocno się przeciąga – dodaje.

Zdaniem eksperta system jest przeciążony, bo pacjentów chorych jest coraz więcej, a kadry medycznej wciąż tyle samo.

– Jest odczuwalne to obciążenie, bo każdy pacjent z COVID-19 ma 3-4 konsultacje w trakcie infekcji, co daje nam dodatkowo dziennie około 10 udzielonych porad. Do tego dochodzą jeszcze wizyty osób, które nie mogą dostać się do poradni specjalistycznych lub szpitali – tłumaczył ekspert i dodał, że kluczowa staje się nauka korzystania z rozwiązań technologicznych, np. pulsoksymetrów.

– Pacjenci je otrzymują, ale już nie podłączają się do systemu, który mógłby na bieżąco monitorować ich wyniki. Tym samym, lekarz i tak musi codziennie zadzwonić, by zanotować parametry pacjenta. Należy nauczyć korzystać pacjentów z tego typu rozwiązań, które mają spowodować, że przy rosnących potrzebach zdrowotnych pacjentów, a niewystarczającej liczbie kadry medycznej, będziemy w stanie jednak sobie poradzić – zwrócił uwagę lekarz.

Obojętniejemy na śmierć

Zdaniem doktora Tomasza Zielińskiego, społeczeństwu powoli powszednieją statystyki dotyczące zgonów na COVID-19, o ile śmierć nie dotyczy kogoś z ich rodziny lub znajomych.

– W Polsce mamy teraz taką sytuację, jakby dzień w dzień kilka samolotów się rozbijało z pasażerami na pokładzie, bo codziennie odnotowujemy około 400 zgonów z powodu COVID-19. Przyzwyczailiśmy się do tych liczb, ale jak kiedyś samolot się rozbił w katastrofie, to przecież przez lata go wspominamy – podkreślił doktor Tomasz Zieliński.

Odniósł się również do reakcji osób niezaszczepionych po przejściu COVID-19 zaznaczył, że dla większości jest to otrzeźwienie i mocno żałują, że się nie zaszczepili i przez to zachorowali.

– Taką postawę najczęściej przyjmują kobiety, matki, którym szkoda jest, bo zachorowały również ich dzieci. W pojedynczych przypadkach, pacjenci nadal podtrzymują, że to wymyślona choroba – powiedział ekspert.

Zapytany o to, czego nas, pacjentów, może nauczyć pandemia. Wskazał na odpowiedzialne postępowanie podczas wszelkich infekcji.

– Chodzi o to, że w każdej sytuacji, gdy jest podejrzenie choroby infekcyjnej, powinniśmy zostać w domu i nie zarażać dalej innych np. w pracy, w sklepie. Nauczmy się odpowiedzialności za siebie i zdrowie innych – podkreślił doktor.

Źródło: PAP Gabriela Bogaczyk