We wrześniu czeka nas paraliż służby zdrowia. Eksperci apelują o pomoc

21.07.2020
Aktualizacja: 24.07.2020 16:20
Prof. Bolesław Samoliński
fot. KRYSTIAN DOBUSZYNSKI/REPORTER/ EASTNEWS

Jeżeli nie zostaną na nowo opracowane procedury działania, to we wrześniu czeka służbę zdrowia paraliż, uważa prof. Bolesław Samoliński, przewodniczący Rady Ekspertów przy Rzeczniku Praw Pacjenta. Już teraz mamy lekką zapaść. Eksperci wskazują resortowi zdrowia najbardziej newralgiczne punkty. 

Druga fala zachorowań na koronawirusa we wrześniu?

Pojawienie się drugiej fali zarażeń koronawirusem SARS-CoV-2 we wrześniu jest wysoce prawdopodobne, bo wynika to z charakterystyki tego typu epidemii, które miały miejsce w przeszłości. Do tego zaczną być aktywne inne wirusy odpowiedzialne za różnego rodzaju infekcje w okresie jesienno-zimowym, np. rinowirusy, rsv wirusy, wirusy Coxsackie.

– Druga fala epidemii uderza zwykle z większą siłą. Tak było w przypadku grypy hiszpanki w 1918 i w 1920 roku. Pierwszy rzut choroby, który miał miejsce wiosną był łagodny, a dopiero drugi - jesienny zebrał potężne żniwo. Podobnie może być z epidemią COVID 19 – uważa prof. Bolesław Samoliński. I dodaje: – W tym roku może dojść do sytuacji, w której olbrzymia liczba chorych będzie wymagała wzmożonej diagnostyki oraz kwarantanny. Istnieją poważne obawy, że nasz system zdrowia może sobie z taką sytuacją nie poradzić. Ocenia się, że jesienią 2019 roku w Polsce około 3 mln obywateli miało objawy infekcji grypowej. Problem polega na tym, że jesienią tego roku zarówno jednych, jak i drugich chorych będziemy musieli traktować jako "COVID dodatnich", czyli jako zakażonych SARS-CoV-2. W związku z tym może nam grozić gigantyczny paraliż.
Zdaniem profesora Samolińskiego, jeżeli na nowo nie opracujemy procedur działania, to we wrześniu służbie zdrowia może grozić paraliż. Lockdown, który zastosowano przy pierwszej fali epidemii, znacznie ograniczył jej rozprzestrzenianie, ale na powtórzenie tego scenariusza – ze względów gospodarczych – Polacy nie będą mogli sobie już pozwolić. W sytuacji zagrożenia drugą falą pandemii trzeba myśleć również o chorych niezakażonych SARS-COV-2.

– System ochrony zdrowia nie może przestać zajmować się chorymi. Powinien zostać powołany zespół specjalistów, który opracuje standardy postępowania w sytuacji pandemii w stosunku do chorych niezakażonych. To nie może leżeć wyłącznie w gestii sanepidu, bo ten nie ma tak szerokich kompetencji – uważa prof. Samoliński. I zaapelował do ministra zdrowia, w imieniu Rady Ekspertów działającej przy Rzeczniku Praw Pacjenta, o stworzenie takich procedur.

Lekka zapaść służby zdrowia?

Zdaniem ekspertów system ochrony zdrowia nie wrócił jeszcze do normalnego funkcjonowania po pierwszej fali zachorowań. Obecnie największe bolączki służby zdrowia to:

  • Brak odpowiedniego leczenia, zwłaszcza w przypadku pacjentów z nowotworami. Chorzy z innymi diagnozami niż koronawirus nie mogą liczyć w Polsce na odpowiednie leczenie. Sytuacja jest najgroźniejsza dla pacjentów chorych na nowotwory złośliwe, w leczeniu których czas jest niezwykle ważny.
  • Wydłużyły się kolejki do wszystkich specjalistów, ponieważ wizyty części osób z powodu pandemii przepadły, zmniejszyła się również liczba przyjmujących w przychodniach lekarzy.

Najbardziej newralgiczne punkty służby zdrowia

Rada Ekspertów apeluje, aby:

  1. Nie zamykać placówek medycznych, zwłaszcza tych udzielających świadczeń z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej w miejscu zamieszkania. – Zamykanie tych placówek jest absurdem. Należy jedynie zmienić organizację pracy POZ-ów, zapewnić izolację pacjentom w poczekalni i zadbać o wietrzenie pomieszczeń – uważa prof. Samoliński. Dodał, że schemat organizacyjny powinien uwzględniać rejestrację pacjentów na odległość i ewentualną możliwość teleporady, na podstawie której podejmowane byłyby decyzje dotyczące podjęcia dalszej terapii.
  2. Nie zamykać szpitali, gdy na oddziale szpitalnym zostanie zdiagnozowany przypadek zarażenia koronawirusem SARS-COV-2. – Wiele oddziałów szpitalnych zostało okresowo zamkniętych, bo pojawił się pacjent, u którego wynik testu na SARS-CoV-2 był dodatni i takiej sytuacji należy zapobiec – uważa prof. Samoliński. Zdaniem Rady Ekspertów trzeba wesprzeć działania menadżerów szpitali, którzy nie radzą sobie w sytuacji zagrożenia epidemicznego.
  3. Poprawić funkcjonowanie pogotowia ratunkowego. – Często bez zabezpieczenia w środki ochrony trzeba było transportować pacjenta podejrzanego o zakażenie COVID 19, co paraliżowało działanie całego zespołu, który musiał być poddany kwarantannie. Jeżeli ta kwarantanna jest konieczna, to należy skrócić od minimum czas jej trwania i w tej sprawie również winny być opracowane osobne standardy niż w przypadku zakażenia lub podejrzenia zakażenia SARS-CoV-2 u osób niezatrudnionych w ochronie zdrowia. Każdy pracownik służby zdrowia jest na wagę złota, więc maksymalizacja ich ochrony oraz szybkich powrotów na swoje stanowiska pracy powinny być przedmiotem analiz i stosownych wytycznych – wyjaśnia profesor Samoliński.
  4. Zapobiec niedoborom kadrowym. To zdaniem ekspertów ogromny problem. – W czasie epidemii to zjawisko wyraźnie nasila się, gdyż część lekarzy i pielęgniarek jest w wieku podeszłym i nie chce narażać się na ryzyko zakażenia. Inni nie mogą pracować jednocześnie w szpitalach jednoimiennych i innych placówkach ochrony zdrowia, co skutkuje odchodzeniem od pracy albo w szpitalach, albo w poradniach, dając niedobory kadrowe jeszcze większe niż przed epidemią. A kolejka chorych rośnie – tłumaczy prof. Samoliński.
  5. Uprawnić system opieki nad osobami starszymi, które znajdują się w domach pomocy społecznej czy innych tego typu placów. – Tam także nie ma procedur. Jeżeli pojawi się zakażenie koronawirusem w DPS-ie, to nie wiadomo jak izolować chorych od zdrowych, bo system nie jest na to gotowy. W takich momentach konieczne jest wsparcie z zewnątrz, m.in. pozwalające na szybki transport chorych do szpitali jednoimiennych, kwarantannę w dobrych warunkach dla pozostałych pensjonariuszy, jeszcze niezarażonych – wyjaśnia prof. Samoliński.
  6. Przygotować kampanię informacyjną dla społeczeństwa z jasnym przekazem, mówiącym o tym, jak zachowywać się w czasie pandemii ze wskazaniem, jakich środków zabezpieczenia i dezynfekcji używać, żeby zmniejszyć ryzyko zakażenia.

Dowiedz się więcej:

Źródło: PAP