Lekarka przepisywała chorym silne środki przeciwbólowe. Zmarło 456 osób

Monika Piorun
22.06.2018 17:52
Gosport,dr Jane Barton, błędy lekarskie: 456 ofiar silnych środków przeciwbólowych
fot. PAP/Shutterstock/Twitter.com/nisusmedical

Skandal w Wielkiej Brytanii. Niezależna komisja badająca oskarżenia dotyczące błędów lekarskich w szpitalu w Gosport oceniła, że z powodu niewłaściwego przepisywania silnych środków przeciwbólowych w latach 1989-2000 zmarło 456 osób. Kolejnych 200 pacjentów mogło umrzeć w podobnych okolicznościach. Za sprawę miała odpowiadać jedna z lekarek medycyny rodzinnej, dr Jane Barton.

Zabójcze dawki śmiertelnie niebezpiecznych leków

Autorzy raportu końcowego, który powstał pod nadzorem byłego anglikańskiego biskupa Liverpoolu Jamesa Jonesa, opisali "brak szacunku dla życia ludzkiego" i stworzenie "zinstytucjonalizowanego systemu przepisywania i podawania niebezpiecznych dawek groźnych kombinacji leków, które nie były wskazane lub uzasadnione klinicznie, przy jednoczesnej (...) bezsilności pacjentów i ich bliskich wobec lekarzy".

Personel szpitala miał w szczególności sięgać po diamorfinę, która jest farmaceutycznie pozyskiwaną wersją heroiny. Pierwsze wątpliwości dotyczące tej sprawy miały zostać zgłoszone na spotkaniu pielęgniarek w 1988 roku, ale ich przełożeni doradzili im, aby zrezygnowały z dalszego poruszania tej kwestii.

Dotąd potwierdzono, że silne środki przeciwbólowe mogły uśmiercić w sumie 456 osób. Zaznaczono jednak, ze kolejnych 200 pacjentów mogło umrzeć w podobnych okolicznościach – po latach brakuje jednak stosownej dokumentacji, która mogłaby to ostatecznie udowodnić.

Za zwyczaj podawania niebezpiecznych leków miała odpowiadać lekarka medycyny rodzinnej, dr Jane Barton, ale – jak zaznaczono w raporcie – jej przełożeni mieli świadomość podejmowanych przez nią działań i nie interweniowali, choć mogli uratować część pacjentów. Sama Barton została w przeszłości objęta procedurą dyscyplinarną dotyczącą błędów lekarskich i zrezygnowała z dalszego praktykowania zawodu, ale nigdy nie postawiono jej zarzutów kryminalnych.

W Wielkiej Brytanii zawrzało po opublikowaniu niezależnego raportu, w którym potwierdzono, że do śmierci 456 pacjentów szpitala w Gosport przyczyniły się silne leki przeciwbólowe zalecane przez jedną z lekarek.

* (Chcesz oglądać filmik z polskimi napisami? Pamiętaj, żeby ustawić opcję tłumaczenia w ustawieniach!)

Przeczytaj: Błąd lekarski przyczyną niepełnosprawności? Przełomowy wyrok Sądu Najwyższego

Błędy lekarskie, z których musi tłumaczyć się premier i minister zdrowia

Brytyjska premier Theresa May odniosła się do ustaleń komisji na cotygodniowej sesji pytań i odpowiedzi w Izbie Gmin, mówiąc, że są one "kłopotliwe". Podkreśliła, że obecnie jej myśli są z rodzinami osób, które zmarły z powodu błędów lekarskich popełnionych w szpitalu w Gosport i zapewniła, że dalsze działania rządu będą dążyły do ujawnienia wszelkich nieprawidłowości, które trapią brytyjską służbę zdrowia.

Na publikację raportu zareagował również minister zdrowia Jeremy Hunt, który zapowiedział, że policja i prokuratura przyjrzą się materiałom zgromadzonym przez jego autorów i rozważą kolejne kroki, w tym wniesienie aktów oskarżenia.

W przeszłości policja trzykrotnie badała zarzuty dotyczące funkcjonowania szpitala Gosport War Memorial i śmierci 92 pacjentów, ale za każdym razem rezygnowała z wysunięcia oskarżeń. Autorzy opublikowanego w środę raportu zarzucili śledczym, że ich dochodzenie było nierzetelne, i nie wzięli oni pod uwagę tego, że współpracownicy Barton mogli być świadomi jej działań i próbowali jej bronić.

Szef resortu zdrowia Jeremy Hunt, występując w Izbie Gmin zasugerował, że nowe postępowanie w tej sprawie mogłaby prowadzić inna jednostka policji, która nie była zaangażowana w poprzednie trzy śledztwa. Przyznał, że:

Istnieje długa lista błędów lokalnej służby zdrowia, policji hrabstwa Hampshire, Generalnej Rady Medycznej, Rady Pielęgniarek i Położnych, koronerów, a także - jako odpowiedzialnego za system - ministerstwa zdrowia. 

Gdyby estabilishment posłuchał niższych rangą pracowników służby zdrowia, gdyby posłuchał rodzin, które wyrażały obawy (...), to wiele z tych osób by nie zginęło.

Rodziny pacjentów, którzy prawdopodobnie zmarli w wyniku błędów lekarskich, w oświadczeniu dla mediów podkreśliły, że zbyt długo czekały na sprawiedliwość w tej sprawie i liczą na to, że za deklaracjami władz pójdą akty oskarżenia.

* (Chcesz oglądać filmik z polskimi napisami? Pamiętaj, żeby ustawić opcję tłumaczenia w ustawieniach!)

Zobacz także

TO CIĘ ZAINTERESUJE:

źródło: PAP/The Telegraph/BBC

____

zdrowie.radiozet.pl/π