Baby Bump, czyli rosół z matki kwoki

Monika Piorun
17.05.2016 15:12
Baby Bump, czyli rosół z matki kwoki
Fot. Baby Bump reż. Kuba Czekaj premiera: 3 czerwca 2016

– Dorastanie nie jest dla dzieci – przekonuje Kuba Czekaj, reżyser jednego z najgłośniejszych debiutów filmowych ostatnich lat. „Baby Bump” powinien zobaczyć każdy rodzic, który chce zrozumieć, co się dzieje w głowach (i ciałach) ich dorastających pociech.

Między dzieciństwem a dorosłością istnieje cienka granica, po przekroczeniu której nigdy już nie jesteśmy tacy sami, jak kiedyś. Kiedy nasze ciało zaczyna się zmieniać, nie jest łatwo pogodzić się z nową rzeczywistością. Jesteśmy zwierzętami stadnymi, a nasze zachowania, szczególnie w okresie dorastania, zawierają w sobie sporą dozę atawizmu.

Kilkunastoletni młodzieniec (Kuba Olszewski) mieszkający z kochającą go matką (Agnieszka Podsiadlik) wychowuje się bez ojca. Jego rodzice się rozwodzą i choć nie brakuje mu opieki dorosłych, dosyć trudno mu radzić sobie z codziennością. Świat gimnazjalistów nie jest już słodki i niewinny, a zachowanie młodzieży może być naprawdę brutalne.

Odstające uszy wydają się być wtedy kwestią życia lub śmierci, a jeśli nie ma się pieniędzy na kosztowną operację, trzeba codziennie przyklejać je do skóry Budaprenem lub ewentualnie wpaść na genialny pomysł na biznes, na który znajdzie się popyt wśród kolegów ze szkolnych korytarzy.

Pinokio bez Dżepetta - początki kryzysu męskości

"Odcinanie pępowiny" to kluczowy etap procesu dorastania. Niestety nie wszyscy potrafią sobie z tym poradzić, co może rzutować na całym późniejszym życiu i prowadzić do wielu problemów emocjonalnych.

Choć matki chcą swym dzieciom przychylić nieba, czasem ich miłość może być jednak zbyt bezwzględna i przyczyniać się do kryzysu męskości we współczesnym świecie.

Młodzi mężczyźni żyjący w odseparowaniu od wyraźnych wzorców osobowych, dosyć opacznie zaczynają postrzegać rolę, którą powinni w przyszłości odgrywać w społeczeństwie.

Miłość matek-kwok jest często na tyle silna, że podrastającym pisklakom nie jest łatwo wyrwać się spod ich jarzma. Kobiety mają tendencję do traktowania dzieci jak jajko. Opieka, jaką je otaczają, jest jak skorupa, którą każdy pisklak musi rozbić, by wreszcie rozwinąć skrzydła.

pinger.pl

Czasem taka sytuacja może prowadzić do rozwoju agresywnych zachowań (zarówno po stronie dorosłych, jak i dzieci), które najczęściej prowadzą do konfliktów rodzinnych.

Warto uświadomić sobie, co się dzieje w głowach dorastającej młodzieży, by nie dopuszczać do rozwoju niepotrzebnych nieporozumień. Nawet najgrzeczniejsze dzieci w okresie hormonalnej burzy i naporu mają czasem ochotę zrobić rosół z matki kwoki, upominającej je (lub jak kto woli - gderającej) co robią dobrze, a co źle.

Życie to nie komiks

fot. babybumpthemovie.com

Dla zagubionych nastolatków cielesność i dopiero ledwo kiełkująca seksualność zaczyna być całkiem problematyczna, przez co nie jest im łatwo odróżnić fikcję od rzeczywistości. Nie zawsze są świadomi, co tak naprawdę dzieje z ich ciałem, co często prowadzi do zabawnych sytuacji.

Młodzieżowa rzeczywistość przypomina amerykański komiks, którego anglojęzycznymi bohaterami są postaci co chwilę wyskakujące z wszechogarniających nas reklam.

W filmie alter ego aktora grającego główną rolę jest Mickey House - animowana myszka z kreskówki przypominająca co chwilę chłopcu, że nie jest już dzieckiem i zamiast zachowywać się jak mały Pinokio, powinien stawiać czoła ciężko zrozumiałej rzeczywistości niczym Neo z Matrixa. Z tego powodu na co dzień ubiera się w długą, czarną pelerynę z kapturem chroniąc się przed natrętnym wzrokiem otoczenia.

Dzieciom, nawet jeśli wydają się nam całkiem dorosłe i rozgarnięte, czasem łatwiej jest poradzić sobie z tym, co je spotyka utożsamiając się z idealizowanymi przez nich postaciami znanymi z mediów.

Nawet jeśli młodzi mają pozorne wsparcie ze strony rodziców, nie zawsze potrafią zwrócić się do nich o pomoc. Zamiast porozmawiać z dorosłymi, wolą rozwiązywać swoje problemy samodzielnie, sięgając po rady zaczerpnięte z Internetu.

Baby Bump zderza dziecięcą niewinność z okrucieństwem szkolnej codzienności okraszonym sporą dawką popkulturowego kiczu rodem z przaśnych kanałów na YouTube, na których wszystkowiedzący młodzi ludzie udają ekspertów od kupowania nikomu niepotrzebnych produktów.

Happy end dzieciństwa i horror dorastania

fot. babybumpthemovie.com

Koniec słodkiej beztroski wcale nie jest przyjemny, ale konieczny do wejścia na kolejny etap życia. Nie zawsze potrafimy się pogodzić z tym, co nieuchronnie przemija.

Młodzieniec, którego losy śledzimy w filmie, powoli staje się mężczyzną, ale zanim się to stanie, musi pogodzić się z nową rzeczywistością.

Świeże i odkrywcze spojrzenie na problemy okresu dorastania, uniwersalne pod każdą szerokością geograficzną, z pewnością zasługuje na uwagę. Z góry można  jednak założyć, że efektowna forma zaprezentowanego tematu, nie wszystkim przypadnie do gustu.

Dzieciństwo to bajka, ale dorastanie to horror. Myślący młody człowiek, który nie może jeszcze o sobie decydować jest zupełnie uzależniony od woli rodziców, którzy choć są pełni dobrych intencji, nie zawsze potrafią zrozumieć, z jakimi emocjami muszą sobie radzić ich dzieci.

"Baby Bump" doczekał się już poważnych nagród na festiwalach filmowych. Debiut reżyserski Kuby Czekaja nominowanego do Paszportu "Polityki" zdobył wyróżnienie specjalne Queer Golden Lion Award na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji oraz wyróżnienie specjalne w konkursie "Inne Spojrzenie" na 40. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.

fot. babybumpthemovie.com

Kolektyw artystyczny Salvation Plaza, w skład którego wchodzi trzech artystów - Vienio, Stefski i Simba wraz z reżyserem Kubą Czekajem stworzył wyjątkowy teledysk do filmu "Baby Bump", którego premiera zacznie się 3 czerwca 2016 na ekranach kin w całej Polsce.

Jakie najzabawniejsze historie spotykały Was w okresie dorastania?

___

zdrowie.radiozet.pl/π