Szpital przyszłości? W Australii powstaje oddział z laboratorium druku 3D

Monika Piorun
29.11.2016 13:26
Szpital przyszłości? W Australii powstaje oddział z laboratorium druku 3D
fot. Queensland University of Technology, qut.edu.au

Cameron Dick - australijski minister zdrowia - ogłosił, że już w 2017 roku zostanie otwarty pierwszy w historii szpitalny oddział, umożliwiający drukowanie tkanek i organów w technice 3D. Czy biodrukarki wejdą na stałe do wyposażenia wszystkich sal operacyjnych?

Tempo rozwoju nowoczesnych technologii jest na tyle szybkie, że to, co jeszcze nie tak dawno uważaliśmy za fantastykę naukową, powoli staje się faktem.

Jeszcze na początku tego stulecia drukowanie chrząstek, uszu lub organicznych tkanek, które mogą być wykorzystane w transplantologii lub protetyce, traktowane było raczej jak marzenie szalonego naukowca z "Powrotu do przyszłości", zwłaszcza w zestawieniu z naszą polską rzeczywistością i koniecznością czekania w kolejce (czasem nawet przez kilka lat) na ratujące życie zabiegi.

Zobacz także

Podczas gdy my ciągle jeszcze próbujemy walczyć z absurdami, których nie wymyśliłby nawet kultowy Stanisław Bareja, na drugiej półkuli medyczna rzeczywistość zaczyna powoli przypominać scenerię rodem z powieści Stanisława Lema.

Przy australijskim szpitalu Metro North w Brisbane, Uniwersytet Techniczny w Queensland już w przyszłym roku otworzy pierwszy na świecie Instytut Biofabrykacji, w którym lekarze będą mogli niemal natychmiast stworzyć, a właściwie - wydrukować - elementy niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Personel medyczny będzie mógł ograniczyć czas oczekiwania na realizację zamówionego zlecenia, co umożliwi szybkie i precyzyjne dopasowanie wielkości i kształtu odpowiednich organów dla pacjentów. 

Cameron Dick - Minister Zdrowia Australii - wyjaśnia, że wydarzenie to będzie miało charakter bezprecedensowy:

Po raz pierwszy w historii Instytut Biofabrykacji zostanie ulokowany w szpitalu.

W naszej wizji opieki zdrowotnej, instytut utoruje drogę do rozpowszechniania

drukarek 3D na salach operacyjnych, gotowych do druku tkanek na miejscu.

Druk 3D - przyszłość medycyny

szpital

fot. Queensland University of Technology, qut.edu.au

Ultranowoczesne laboratorium będzie zajmowało dwa piętra australijskiego szpitala. Do tej pory miejsca, w których korzystano z druku 3D na potrzeby medycyny, przypominały nowoczesne warsztaty. Tworzono w nich głównie implanty lub protezy.

Zobacz także

Wszystko wskazuje na to, że w przyszłości zaawansowane technologicznie sale operacyjne będą musiały być wyposażone w drukarki, które niemal natychmiast będą w stanie stworzyć elementy niezbędne do prawidłowego funkcjonowania chorych lub poszkodowanych pacjentów.

Mimo że czeka nas jeszcze długa droga, zanim będziemy w stanie na masową skalę drukować poszczególne organy lub tkanki, to dzięki nowemu instytutowi lekarze we współpracy m.in. z inżynierami i biotechnologami, są w stanie przyczynić się do rozwoju systemu opartego na technice biofabrykacji.

Im lepiej będziemy w stanie poradzić sobie z odtwarzaniem działania np. naczyń krwionośnych - niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania ludzkiego organizmu, przenoszenia tlenu i dystrybucji składników odżywczych - tym większe mamy szanse na dokonanie kolejnego postępu w dziedzinie inżynierii biomedycznej, a stąd już tylko krok do tego, by jeszcze skuteczniej eliminować wszelkie problemy zdrowiem...

Stanisław Lem, który z wykształcenia był lekarzem (laryngologiem), mógłby być zadowolony z takiej wizji przyszłości medycyny. Jak sądzicie?

W przyszłości medycyna będzie coraz bardziej uzależniona od rozwoju nowoczesnych technologii.

______

Redakcja Radio Zet Zdrowie/π