Atak akustyczny: Ambasada USA prosi o zgłaszanie niepokojących objawów

Monika Piorun
08.06.2018 12:01
Atak akustyczny, objawy, leczenie, atak na amerykańskich dyplomatów
Fot. Shutterstock

– Zwróć się po pomoc medyczną, jeśli stwierdzisz u siebie nienormalne i niewyjaśnione objawy zdrowotne – zaapelowała do obywateli USA przebywających w Chinach Ambasada USA w Pekinie. Powodem obaw władz są dziwne dolegliwości, które wcześniej zauważono u amerykańskich dyplomatów.

Ambasada USA w Chinach prosi Amerykanów, by informowali o niepokojących objawach

Wydany w piątek alert zdrowotny ma związek z ewakuacją w ostatnim czasie z Chin – jak podały władze USA – „pewnej liczby” Amerykanów z powodu niewyjaśnionych objawów podobnych do tych, jakie wystąpiły wcześniej u dyplomatów USA poddanych domniemanemu „atakowi akustycznemu” na Kubie.

To drugi taki alert amerykańskiej ambasady w ciągu dwóch tygodni, poprzedni obejmował jednak tylko miasto Kanton (Guangzhou) na południu Chin, gdzie znajduje się konsulat USA.

Jakie dolegliwości powinny wzbudzić czujność obywateli?

Objawy ataku akustycznego

  • migreny/silne bóle głowy
  • zawroty głowy
  • problemy z koncentracją
  • problemy ze słuchem (od łagodnych aż po całkowitą utratę słuchu)
  • szumy w uszach
  • zaburzenia wzroku
  • nagły wzrost ciśnienia
  • „łagodny traumatyczny uraz mózgu” (MTBI)
  • niewyjaśnione wrażenia sensoryczne
  • nagłe, silne zmęczenie
  • problemy ze snem
  • zaburzenia funkcji poznawczych/kłopoty z koncentracją/zapamiętywaniem informacji/logiką itp.

Dyplomaci nękani są nowym rodzajem broni?

W maju ambasada USA w Pekinie wydała ostrzeżenie dla Amerykanów w Kantonie po wystąpieniu niepokojących i niewyjaśnionych objawów u – jak poinformowano – pewnej liczby amerykańskich obywateli w Chinach. Sekretarz stanu USA Mike Pompeo oświadczył wówczas, że  „akustyczny atak” w Chinach jest „z medycznego punktu widzenia podobny” do incydentów na Kubie.

Departament Stanu USA potwierdził, że amerykański pracownik konsulatu w Kantonie „ucierpiał na skutek incydentu medycznego” oraz że na miejsce wysłano zespół medyczny, który ma zbadać pozostałych pracowników konsulatu i ich rodziny. W środę rząd USA poinformował, że ewakuował do kraju grupę osób z konsulatu w celu dokładnego zbadania występujących u nich objawów.

Według władz USA tajemnicze ataki na Kubie mogły zostać spowodowane użyciem urządzeń zdolnych do wysyłania sygnałów dźwiękowych o częstotliwościach nierejestrowanych przez ludzkie ucho. Od końca 2016 roku do sierpnia 2017 roku ofiarą tych urządzeń miały paść co najmniej 24 osoby, głównie dyplomaci pracujący w Hawanie.

Przenikliwy dźwięk podobny do odgłosu szklanych kulek toczących się po podłodze

Po ewakuacji pierwszego pracownika konsulatu w Kantonie chińskie władze przeprowadziły własne śledztwo w tej sprawie, nie dało ono jednak żadnych wskazówek na temat przyczyny zgłaszanych objawów. 

Jak brzmi dźwięk, na który skarżą się dyplomaci? Zobaczcie, co udało się ustalić po ataku na Kubie!

Wśród ewakuowanych dyplomatów był m.in. Mark Lenzi, który wyjawił, że jego rodzina (żona i trzyletni synek) zaczęli słyszeć dziwne dźwięki od kwietnia 2017 roku (początkowo myśleli, że dochodzą one z mieszkania sąsiada). Opisywali je jako jednostajny odgłos podobny do szklanych kulek, które toczą się po podłodze.

Dopiero po kilku miesiącach pojawiły się u nich coraz częstsze bóle głowy oraz chroniczna bezsenność. Kiedy ich sąsiad przeszedł badania w USA i stwierdzono i niego „łagodny uraz mózgu”, ambasada USA zaczęła wiązać te objawy z podobnymi dolegliwościami, na jakie skarżyli się amerykańscy dyplomaci na Kubie. Obawy te potwierdził sekretarz stanu Mike Pompeo, który ogłosił, że:

Z medycznego punktu widzenia atak akustyczny w Chinach jest podobny do incydentów, które miały miejsce na Kubie.

* (Chcesz oglądać filmik z polskimi napisami? Pamiętaj, żeby ustawić opcję tłumaczenia w ustawieniach!)

Warto dodać, że już w 2016 roku przeciwko „elektronicznym torturom” protestowali przed budynkiem Ministerstwa Obrony Narodowej członkowie stowarzyszenia STOPZET, którzy skarżyli się na podobne objawy. Zgłoszenia dotyczyły m.in. Dolnego Śląska i Wrocławia, gdzie w okolicach Politechniki Wrocławskiej miały być według nich testowane urządzenia w ramach tajnych projektów badawczych, przy których współpracowali polscy naukowcy. Sprawa dotycząca doświadczań z wykorzystaniem elementów „broni elektromagnetycznej” na terenie Polski szybko została jednak uznana za farsę.

TO CIĘ ZAINTERESUJE:

źródło: The Independent/PAP

_____

zdrowie.radiozet.pl/π