Czy czeka nas spora podwyżka cen leków? Aptekarze biją na alarm

Monika Piorun
11.01.2017 20:01
Czy czeka nas spora podwyżka cen leków? Aptekarze biją na alarm
fot. Czy czeka nas spora podwyżka cen leków? Aptekarze biją na alarm

Afera związana z nielegalnym wywozem leków może być większa niż sprawa Amber Gold. Ministerstwo Sprawiedliwości jednak milczy a posłowie pracują nad kontrowersyjnymi zmianami w prawie farmaceutycznym, na których paradoksalnie najbardziej skorzystają globalne firmy farmaceutyczne.

W Polsce jest 14,5 tys. aptek. 40 proc. rynku należy do aptek sieciowych, które w większości należą do sektora małych i średnich przedsiębiorców. Zmiany w prawie farmaceutycznym, które chcą wprowadzić polscy politycy, mogą jednak doprowadzić do zwiększenia wpływu zagranicznych koncernów dowolnie sterujących cenami leków. Kto właściwie na tym zyska, a kto straci?

Nowe przepisy dotyczące aptek

Zobacz także

Co się może zmienić dzięki nowemu projektowi ustawy nowelizującej prawo farmaceutyczne? Jedna apteka będzie przypadała na 3 tys. mieszkańców a pomiędzy poszczególnymi punktami sprzedaży leków będzie musiał być zachowany co najmniej kilometr odstępu. Ich właścicielem lub współwłaścicielem będzie mógł być tylko wykształcony farmaceuta (posiadający maksymalnie 4 apteki).

Choć zmiany miały przysłużyć się temu, by apteki przekształcić w placówki ochrony zdrowia i odejść od nastawienia na komercyjną sprzedaż leków, to jednak w poselskim projekcie jest sporo paradoksów, na których w konsekwencji zyskają tylko międzynarodowi gracze oraz istniejące już apteki. Kto jeszcze zyska na nowych przepisach?

Farmaceutyczne Amber Gold

leki

fot. Bill Brooks, flickr.com, CC-BY 2.0

Dlaczego w polskich aptekach brakuje leków, które są niezbędne dla zdrowia i życia? Hurtownie świecą pustkami na aptecznych półkach na próżno szukać wielu cennych preparatów - nowoczesnych insulin lub leków onkologicznych? Jeśli dany środek w Polsce kosztuje 100 zł, a za naszą zachodnią granicą co najmniej 5 razy tyle, to nietrudno obliczyć, że bardziej opłaca się go sprzedać w Niemczech czy Francji niż udostępnić polskim pacjentom.

Zobacz także

Według Dziennika Gazety Prawnej każdego roku z naszego kraju wywożone są leki warte ponad miliard złotych. O ile turyści przewożący drobne i stosunkowo łatwo dostępne farmaceutyki mogą osiągnąć niewielkie zyski, to jednak ci, którym się to udaje na masową skalę (fałszywe przychodnie lekarskie, apteki-krzaki lub fikcyjne gabinety weterynaryjne), mogą zarobić na tym nawet 600-700 milionów zł. Eksperci oceniają, że na takim biznesie można wzbogacić się bardziej niż na handlu narkotykami. Co na to służby?

Prokuratura konsekwentnie umarza wszelkie postępowania, które wszczęto w tej sprawie ze względu na "brak czynu zabronionego ustawą". Wszystko przez feralny zapis art. 127 prawa farmaceutycznego, do którego w 2001 roku wprowadzono poprawki uniemożliwiające organom wymiaru sprawiedliwości ściganie osób masowo wywożących z naszego kraju leki. Niestety do tej pory nie udało się ustalić, który z parlamentarzystów za to odpowiada, a nawet gdyby się to powiodło, to i tak nie można byłoby go ukarać ze względu na przedawnienie.

Zobacz także

Ministerstwo Zdrowia oraz Główny Inspektorat Farmaceutyczny uważają, że za te patologie odpowiada grupa złożona z "byłych i obecnych prokuratorów, lekarzy i farmaceutów". Afera związana z mafią lekową może przerosnąć skalą nawet nieprawidłowości związane ze sprawą Amber Gold. Niestety Ministerstwo Sprawiedliwości kierowane przez Zbigniewa Ziobrę nie podejmuje aktywności w tej sprawie.

Czy projekt "Apteka dla aptekarza" ukróci ten proceder? Zdania na ten temat są podzielone.

Apteka dla aptekarza

Materiał zrealizowany przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców

Związek Przedsiębiorców i Pracodawców ostrzega, że projekt ustawy nowelizującej prawo farmaceutyczne, tzw. "Apteka dla aptekarza" może spowodować:

Wzrost cen leków nierefundowanych oraz spadek ich dostępności dla pacjentów,

stopniową eliminację z rynku aptek sieciowych, które w większości należą do

polskiego sektora MŚP i związane z tym powstanie lokalnych monopoli aptek

indywidualnych, a także znaczne ograniczenie miejsc pracy dla farmaceutów

i techników farmaceutycznych.

Zmian w prawie nie popiera też Fundacja Republikańska, która w oficjalnym stanowisku na ten temat wyjaśnia, że:

Rzeczywistą walkę z patologiami występującymi na rynku aptecznym,

czy szerzej – na rynku farmaceutycznym, zapewnić powinny nie radykalna

ingerencja w prawo własności lub wolność gospodarczą, lecz przede wszystkim

wzmocnienie i usprawnienie funkcjonowania inspekcji farmaceutycznej.

Podobne zdanie w sprawie proponowanych zmian ma Konfederacja Lewiatan, Business Centre Club, Federacja Pacjentów Polskich oraz Pracodawcy RP, którzy w liście otwartym do premier Beaty Szydło ostrzegają, że projekt Parlamentarnego Zespołu ds. regulacji rynku farmaceutycznego (zdominowanego przez posłów Prawa i Sprawiedliwości) doprowadzi do tego, że kontrolę nad polskim rynkiem leków przejmą korporacje aptekarskie i globalne koncerny dowolnie kształtujące warunki cenowe i asortymentowe.

Przeczytaj: Poselski projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo Farmaceutyczne

Zagłosuj

Czy popierasz projekt zmian w prawie farmaceutycznym?

Liczba głosów:

________

Redakcja zdrowie.radiozet.pl/π