Antyszczepionkowcy ukarani za... fake news! Przełomowy wyrok sądu

Monika Piorun
16.07.2018 12:34
Antyszczepionkowcy, Włochy, Pierwsza kara za rozpowszechnianie fake news
fot. Shutterstock

Sąd w Modenie na północy Włoch wymierzył pierwszą karę dotyczącą tzw. ruchów antyszczepionkowych. Za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji jednej z działaczek wymierzono grzywnę w wysokości 400 euro.

Włochy: 400 euro kary za fake news dla antyszczepionkowców

Włoski dziennik „La Repubblica” podał w swym lokalnym wydaniu z regionu Emilia-Romania, że przedstawicielka jednego ruchów antyszczepieniowych została ukarana za „wywołanie alarmu”, za jaki uznano zlecone przez nią w lutym rozwieszenie w Modenie plakatów o wymiarach 6 metrów na 3 metry.

Widniał na nich napis: "Nie spekulujcie na zdrowiu dzieci! Chcemy prawdy na temat szczepień. 21658 poszkodowanych w latach 2014-2016 według danych Włoskiej Agencji ds. Leków".

Z inicjatywą rozwieszenia tych plakatów wystąpiły dwa stowarzyszenia: Ruch Ludzkiego Oporu oraz Sprzeciw Rodziców z Emilii-Romanii. Uczyniły tak kilka miesięcy po wprowadzeniu przez poprzedni rząd 10 obowiązkowych szczepień jako warunku zapisu do żłobków, przedszkoli i szkół podstawowych. We Włoszech wprowadzono 10 obowiązkowych szczepień dla dzieci (w wieku do 6 lat) przeciwko polio, dyfterytowi, tężcowizapaleniu wątroby typu Bkrztuścowi, pałeczce hemofilnej typu B, różyczceospie wietrznej, odrze i śwince.

Przeczytaj: Karabinierzy w przedszkolach? Wszystko przez obowiązkowe szczepionki!

Fałszywe informacje na plakatach przeciwników szczepień wyrządziły „nieodwracalne szkody”

Okazało się jednak, że liczba podana na plakatach – i przypisywana na nich rządowej agencji ds. leków – nie była prawdziwa. Odnosiła się do wszystkich zasygnalizowanych podejrzanych lub budzących wątpliwości reakcji po szczepieniach, a nie do tego, ile dzieci zostało faktycznie poszkodowanych w ich rezultacie. 

Jak zaznacza „La Repubblica” – niektórzy działacze ruchu przeciwników szczepionek przyznali się do tego za pośrednictwem mediów społecznościowych. Na wniosek profesora z miejscowego oddziału służby zdrowia prokuratura wszczęła zaś śledztwo w sprawie kampanii plakatowej.

Sędzia uznał, że szkody wyrządzone przez rozpowszechnienie danych uznanych za fake news są nieodwracalne i dlatego wymierzył karę inicjatorce rozlepienia plakatów.

Wolność słowa czy... antyszczepionkowa propaganda?

W reakcji na tę karę profesor mikrobiologii i wirusologii ze szpitala w Mediolanie Roberto Burioni oświadczył:

Wolność słowa nie oznacza, że można krzyczeć „jest bomba” na zatłoczonym stadionie.

Nareszcie sędzia wytłumaczył tym jaskiniowcom, że rozpowszechniając niebezpieczne kłamstwa, wystawiają nas na niebezpieczeństwo swoją ignorancją i egoizmem.

Zagłosuj

Czy Twoim zdaniem antyszczepionkowcy powinni być karani za rozpowszechnianie fałszywych informacji?

Liczba głosów:

Ruch antyszczepionkowców jest we Włoszech prężny i urósł jeszcze bardziej w siłę po wprowadzeniu w zeszłym roku rządowego dekretu o obowiązku szczepień dzieci przeciwko 10 chorobom. Ugrupowania obecnej koalicji, czyli Ruch Pięciu Gwiazd i Liga, w kampanii przed marcowymi wyborami zapowiadały uchylenie tych przepisów przewidujących również kary finansowe dla rodziców za niezaszczepienie dzieci.

Włoskie Ministerstwo Zdrowia ogłosiło niedawno, że wprowadzi zmianę, która będzie polegać na tym, że z chwilą zapisu dzieci w wieku do 16 lat wymagane będzie tylko oświadczenie złożone przez rodziców o szczepieniach, a nie zaświadczenia lekarskie.

TO CIĘ ZAINTERESUJE:

źródło: PAP/"La Repubblica"

_____

zdrowie.radiozet.pl/π