Niechlubna przeszłość szpitala Alder Hey, w którym leżał Alfie Evans

Monika Piorun
26.04.2018 12:53
Szpital Alder Hey, pobieranie organów zmarłych dzieci
Fot. East News/Paul Ellis

Holenderski patolog, prof. Dick Van Velzen, zatrudniony przed laty w Szpitalu Dziecięcym Alder Hey w Liverpoolu, potajemnie sprzedawał firmom farmaceutycznym organy zmarłych dzieci. Robił to bez zgody ich rodziców. Skala tego procederu była tak wielka, że placówka stworzyła nawet specjalny magazyn, w którym odkryto ponad 2 tys. pojemników ze szczątkami niemowląt. Lekarz został pozbawiony prawa wykonywania zawodu, a szpital wypłacił w sumie ponad 5 milionów funtów odszkodowań.

W Alder Hey pobierano organy od zmarłych dzieci bez zgody ich rodziców

Opublikowany w 2001 roku oficjalny raport na temat praktyk, które miały miejsce w Alder Hey (tym samym, w którym dokonywana jest eutanazja Alfiego Evansa), wstrząsnął Wielką Brytanią. Okazało się, że w latach 1988-1995 jeden z pracujących tam patologów regularnie zlecał pobieranie narządów od wszystkich zmarłych dzieci. Nawet jeśli ich rodzice sobie tego nie życzyli i zastrzegli, że nie zgadzają się na sekcję zwłok.

Sprawa została ujawniona zupełnie przypadkowo i początkowo dotyczyła pacjentki z zupełnie innego szpitala (Bristol Royal Infirmamry), w którym zmarła 11-miesięczna Samantha Rickard. W trakcie dochodzenia dotyczącego ustalenia oficjalnych przyczyn zgonu matka dziecka, która żądała wydania pełniej dokumentacji medycznej, natrafiła na zapis poświadczający, że podczas sekcji zwłok lekarze pobrali od jej córki serce, choć formalnie nie mieli do tego prawa.

Placówce już wcześniej miano zarzucać, że dochodzi tam do zbyt wielu przypadków śmiertelnych podczas operacji serca u dzieci. Podczas procesu sądowego jeden ze świadków miał zeznać, że organy te są składowane w Szpitalu Dziecięcym Alder Hey w Liverpoolu, gdzie stworzono nawet specjalny magazyn.

Holenderski patolog z dożywotnim zakazem praktyki lekarskiej

Okazało się, że procederem tym zawiaduje prof. Dick Van Velzen, który w porozumieniu z jedną z firm farmaceutycznych udostępniał organy do badań naukowych. Udowodniono jednak, że nie robi tego za darmo, tylko w zamian otrzymuje spore darowizny finansowe. Dla szpitala najbardziej opłacalne było udostępnianie grasic, które pobierano od dzieci podczas operacji serca. W toku prowadzonego śledztwa wykazano jednak, że w latach 1988-1995 pobrano i przechowywano narządy ponad 850 niemowląt. Znaleziono też około 1,5 tys. poronionych płodów.

55-letni wówczas prof. Velzen został oskarżony o poważne wykroczenie zawodowe, usuwanie organów od zmarłych dzieci bez zgody rodziców oraz niewykazywanie tego procederu w dokumentacji medycznej. Po wybuchu skandalu patolog opuścił Wielką Brytanię i wrócił wraz z żoną do Holandii. Dożywotnio został jednak pozbawiony prawa wykonywania praktyki lekarskiej na terenie Wielkiej Brytanii. W obowiązkach zawieszono 4 inne osoby z personelu medycznego. Szpital Alder Hey musiał wypłacić w sumie ponad 5 milionów funtów odszkodowań osobom, które zarzuciły im uchybienia.

Kontrowersyjny proceder w dziecięcym szpitalu

Prowadzący sprawę adwokat Andrew Collender udowodnił, że:

W okresie od września 1988 r. do 1994 r. w szpitalu Alder Hey wybudowano bardzo duży magazyn organów płodowych i niemowląt.

Badania przeprowadzone we wrześniu 1999 r. wykazały, że przechowywano tam ponad 2 tys. pojemników zawierających narządy pobrane od 850 zmarłych dzieci podczas badań pośmiertnych.

Podczas procesu wykazano, że w niektórych przypadkach nie uzyskano zgody rodziców przed usunięciem narządów dziecka. Zdarzało się też, że np. rodzice wyrażali np. ograniczoną zgodę na wycięcie fragmentów tkanek, ale nie pozwalali na ich długoterminową retencję (przechowywanie przez dłuższy czas).

Prof. Velzen miał wprowadzić taki zwyczaj zaraz po objęciu przez niego stanowiska w szpitalu Alder Hey w 1988 roku. Skala tego zjawiska była na tyle duża, że z powodu nagromadzenia pobranych pośmiertnie narządów trzeba było wydzielić konkretne miejsce na ich przechowywanie. Tak powstał magazyn, do którego trafiały także organy od pacjentów z innych placówek.

Skandal, który z tego powodu wstrząsnął przed laty Wielką Brytanią, doprowadził ostatecznie do zmian w prawie do przechowywania ludzkich organów i tkanek.

Organy zmarłych dzieci, które były przechowywane bez zgody rodziców w Szpitalu Alder Hey, złożono w symbolicznym nagrobku.

Zrzut ekranu 2018-04-26 o 13.18.53

fot. Wikimedia Commons/CC BY-SA 4.0

TO CIĘ ZAINTERESUJE:

źródło: The Guardian/Raport Alder Hey

___

zdrowie.radiozet.pl/π