Alfie Evans: Kolejny chłopiec skazany na eutanazję. Papież interweniuje

Monika Piorun
19.04.2018 13:41
Alfie Evans, chłopiec skazany na eutanazję, papież Franciszek, szpital Bambino Desu, Watykan
Fot. East News/Paul Ellis

Brytyjski szpital wbrew woli rodziny chce odłączyć od aparatury podtrzymującej życie śmiertelnie chorego dwulatka. Sąd Apelacyjny, do którego odwołali się rodzice Alfiego Evansa, podtrzymał decyzję lekarzy. Watykan zaoferował, że malucha przyjmie szpital Bambino Gesu, a papież spotkał się z ojcem małego pacjenta. 

Prawo do życia kontra prawo do godnej śmierci

Szykuje się kolejna międzynarodowa batalia o życie dziecka, którego lekarze nie chcą dalej leczyć i wbrew woli jego bliskich wolą go poddać eutanazji. Niedawno podobna dyskusja na świecie toczyła się za sprawą Charliego Garda. Teraz niemal w takiej samej sytuacji są rodzice Alfiego Evansa.

Chłopczyk przyszedł na świat w 2016 roku. W siódmym miesiącu życia rozpoznano u niego poważne uszkodzenie mózgu związane ze skomplikowaną chorobą neurologiczną o podłożu genetycznym, której przyczyn dotąd nie udało się ustalić. 

Dwulatek przebywa w szpitalu Adler Hey w Liverpoolu. Jest w stanie półwegetatywnym i zdaniem ekspertów medycyna nie jest już mu w stanie pomóc. Jego życie podtrzymuje wyłącznie specjalistyczny sprzęt. Personel placówki zdecydował o jego wyłączeniu, na co nie zgodziła się rodzina chłopca.

Procesy sądowe doprowadziły sprawę aż do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który ostatecznie przychylił się do opinii lekarzy i potwierdził, że eutanazja dziecka wbrew woli rodziców nie narusza Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Brytyjskie szpitale mają więc prawo do tego, by odłączyć aparaturę podtrzymującą życie Alfiego Evansa. Wyznaczono już nawet oficjalną datę wyłączenia sprzętu, choć nie podano jej do wiadomości publicznej.

„Armia Alfiego” walczy o życie skazanego na eutanazję dziecka

Sprawa kolejnego brytyjskiego dziecka, które z powodu nieuleczalnej choroby ma być wbrew woli rodziców poddane eutanazji, podobnie jak w przypadku Charliego Garda wzburzyła opinię publiczną. Pod szpitalem zaczęły gromadzić się tłumy, które zaczęto określać mianem „Armii Alfiego”.

Zrzut ekranu 2018-04-19 o 13.24.08 1

fot. East News/Paul Ellis

Sytuacja zaczęła być tak napięta, że swoje wsparcie rodzicom zaoferował sam papież Franciszek. Ojciec Święty osobiście spotkał się z Thomasem Evansem, ojcem skazanego na śmierć pacjenta i udzielił mu audiencji.

Papież ogłosił:

Mam szczerą nadzieję, że zostanie zrobione wszystko, co konieczne, by nadal ze współczuciem towarzyszyć małemu Alfiemu Evansowi i że ogromne cierpienie jego rodziców zostanie wysłuchane. Modlę się za Alfiego, za jego rodzinę i za wszystkie zaangażowane osoby.

W uniknięciu eutanazji ma pomóc watykański szpital Bambino Gesu, do którego rodzice Alfiego chcą go przetransportować. Ojciec Święty miał obiecać, że zrobi wszystko, by śmiertelnie chore dziecko sprowadzono do Rzymu i umieszczono w wyznaczonym ośrodku. W związane z tym działania włączył się watykański Sekretariat Stanu, a także przedstawiciele włoskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, którzy mają poprosić o to, by Wielka Brytania pozwoliła rodzinie na sprowadzenie Alfiego do Watykanu.

Zagłosuj

Czy Twoim zdaniem lekarze mają prawo do eutanazji śmiertelnie chorego dziecka wbrew woli jego rodziców?

Liczba głosów:

Szpital, który zaoferował pomoc chłopcu, przekazał papieżowi plan terapii malucha. Jego kuracja ma opierać się głównie na wspomaganiu jego żywienia i ułatwieniu mu oddychania. Na razie nie wiadomo, czy uda się podważyć decyzję brytyjskiego sądu w sprawie eutanazji Alfiego Evansa. Podobne starania nie powiodły się w przypadku Charliego Garda.

TO CIĘ ZAINTERESUJE:

źródło: The Guardian/PAP/The Telegraph

___

zdrowie.radiozet.pl/π