Rzecznik Praw Obywatelskich broni praw kobiet w sprawie dostępu do antykoncepcji

Monika Piorun
22.02.2017 11:49
Rzecznik Praw Obywatelskich broni praw kobiet w sprawie dostępu do antykoncepcji
Fot. Adam Bodnar o pigułkach ellaOne: rząd szkodzi kobietom

Adam Bodnar w liście do Ministra Zdrowia zwrócił mu uwagę na konsekwencje płynące z ograniczenia dostępu do pigułek ellaOne i tzw. antykoncepcji awaryjnej. Według niego nowe przepisy w polskich realiach są absurdem, ponieważ czas oczekiwania na wizytę specjalisty, który może wypisać stosowną receptę, jest dużo dłuższy niż termin, w którym sensowne jest stosowanie tego typu tabletek.

Rzecznik Praw Obywatelskich w sprawie ostatnich postanowień posłów dotyczących zmian w dostępie do niektórych środków antykoncepcyjnych staje po stronie kobiet, których prawa mogą być pod tym względem łamane.

Skoro Europejska Agencja Leków uznaje, że stosowanie takich preparatów jest bezpieczne, nie zalicza się ich do środków wczesnoporonnych a do ich stosowania nie jest potrzebny nadzór lekarza, to nowe przepisy mogą naruszać interesy Polek w tym względzie - zwłaszcza, że w innych europejskich krajach nie ma takich ograniczeń. 

Według Bodnara kobiety w naszym kraju - a w szczególności niepełnoletnie powyżej 15. roku życia - nie mają dostępu do odpowiedniej opieki ginekologicznej, jakość edukacji seksualnej pozostawia wiele do życzenia a specjaliści, mogą odmówić im pomocy zasłaniając się klauzulą sumienia.

W obronie praw Polek

W liście do Ministra Zdrowia w sprawie pigułek "dzień po" Adam Bodnar wyjaśnia:

Niezwykle istotnym jest spojrzenie na to zagadnienie w szerszej perspektywie,

uwzględniającej chociażby jakość edukacji seksualnej, czy możliwość dostępu

do lekarza ginekologa w Polsce.

Z istniejących badań wynika, że średni czas oczekiwania na wizytę

u lekarza ginekologa w ramach środków publicznych wynosi 18 dni.

W skrajnych przypadkach, czas oczekiwania może zaś wynieść nawet 7 miesięcy.

Prywatny ginekolog dla wielu kobiet i dziewcząt może być nieosiągalny

(ze względu na cenę lub/i miejsce zamieszkania).

Uwzględniając przy tym kwestię dostępności leku w aptekach, a także możliwość

powołania się przez lekarza na klauzulę sumienia może dochodzić do sytuacji, w których

pacjentka nie uzyska leku w czasie, gwarantującym jego skuteczność

(120 godzin od stosunku płciowego).

Rzecznik Praw Obywatelskich zauważa również, że niepełnoletnie pacjentki powyżej 15. roku życia nie mają dziś swobodnego dostępu do specjalistycznej opieki ginekologicznej.

- Wprowadzenie możliwości skorzystania z porady ginekologicznej lub urologicznej przez małoletniego powyżej 15. lub 16. roku życia na podstawie wyłącznie własnej zgody stanowiłoby rozwiązanie wielu problemów związanych ze zdrowiem intymnym tej grupy pacjentów, a jednocześnie umożliwiłoby przekazanie im wiedzy niezbędnej do przeciwdziałania chorobom, w tym niezbędnej profilaktyki nowotworów - przekonuje Adam Bodnar i podkreśla, że jego zdanie podziela również Rzecznik Praw Dziecka, Rzecznik Praw Pacjenta oraz Krajowy Konsultant w Dziedzinie Ginekologii i Położnictwa.

Szerszy dostęp do tzw. antykoncepcji awaryjnej zdaniem Adama Bodnara może przyczynić się do zmniejszenia ilości "niechcianych ciąż" wśród nastolatek.

Państwo nie oferuje matkom (ani młodym ojcom) kompleksowego wsparcia,

w tym wsparcia socjalnego (...) Wczesne ciąże stanowią czynnik wpływający

na problemy zdrowotne młodych matek, stąd pożądanym jest zagwarantowanie

także małoletnim pacjentkom dostępu do środków antykoncepcyjnych.

Przeczytaj: Wystąpienie RPO do Ministra Zdrowia w sprawie tzw. antykoncepcji awaryjnej

Zagłosuj

Czy zgadzasz się ze zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie ograniczenia dostępu do antykoncepcji awaryjnej?

Liczba głosów:

____

Redakcja radiozet.pl/π