60 dzieci zmarło - szpital nie zapłacił rachunków za dostawę tlenu

Monika Piorun
14.08.2017 12:11
60 dzieci zmarło - szpital nie zapłacił rachunków za dostawę tlenu
fot. PAP/EPA

Skandal w Indiach. W ciągu 5 dni na jednym z dziecięcych oddziałów szpitala w Gorakhpur w stanie Uttar Pradeś doszło do zgonów ponad 60 małych pacjentów. Ich rodzice oskarżają władze szpitala o to, że przez zaległości w opłatach odcięto dostawę tlenu w aparaturze, dzięki której chore maluchy mogły oddychać.

Dantejskie sceny w publicznym szpitalu Baba Raghav Das, gdzie przebywały dzieci leczone na zapalenie opon mózgowych i choroby neurologiczne, rozegrały się w nocy z czwartku na piątek.

Rodzice maluchów twierdzą, że nagle zabrakło tlenu w sprzęcie, do którego podłączone były dzieci. Sytuacja była na tyle dramatyczna, że personel nie był w stanie samodzielnie zapanować nad tym, co się działo.

Dorosłym podano torby do ręcznej resuscytacji maluchów. Po doliczeniu do trzech mieli je uciskach. Niestety nie przynosiło to pożądanego skutku. Dzieci dosłownie umierały na rękach zrozpaczonych i zupełnie zdezorientowanych rodziców.

Większość rodziców potwierdza, że stan ich dzieci wcześniej był stabilny. Dopiero po tym, jak pojawił się problem z ciśnieniem tlenu, maluchy zaczęły niemal masowo umierać. W ciągu zaledwie 48 godzin w szpitalu w Gorakhpur doszło do zgonu ponad 30 małych pacjentów. Teraz mówi się już o minimum 64 ofiarach. Liczba zgonów z powodu feralnej przerwy w dostawie tlenu stale rośnie.

Szpital nie płaci rachunków - dzieci umierają na rękach rodziców

epa

fot. PAP/EPA

W hinduskich mediach rozpętała się prawdziwa burza. Rozgoryczeni rodzice nie zostawiają suchej nitki na władzach szpitala, które obwiniają o nieuregulowanie płatności za opłaty związane z dostawą tlenu do aparatury medycznej. Ich zdaniem, kiedy personel dowiedział się o tym, że odcięto dostęp do tlenu w sprzęcie, do którego były podłączone dzieci, wybuchła panika.

Hinduski Minister Zdrowia Sidharth Nath Singh potwierdził jedynie, że doszło do dwugodzinnej przerwy w dostawie tlenu, ale w tym czasie prowadzono resuscytację manualną. Z kolei lokalni urzędnicy, którzy nie wypierają się, że placówka miała problemy z płatnością za rachunki, przekonują, że zgony dzieci mogły nastąpić z innych przyczyn. Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że brak tlenu był bezpośrednią przyczyną śmierci "tylko" wśród 21 dzieci ze szpitala Baba Raghav Das.

Choć władze placówki próbują zmarginalizować znaczenie przerwy w dostawie tlenu do aparatury podtrzymującej życie maluchów, Rajeev Misra - dyrektor szpitala, w którym doszło do tragedii - został odwołany.

* (Chcesz oglądać filmik z polskimi napisami? Pamiętaj, żeby ustawić opcję tłumaczenia w ustawieniach!)

Lokalne media podają, że liczba ofiar przerwy w dostawie tlenu do aparatury medycznej przekroczyła już ponad 70 niepełnoletnich pacjentów szpitala Baba Raghav Das.

źródło: The Intependent/BBC/Reuters/Washington Post

___

zdrowie.radiozet.pl/π