Zamknij

Znaleziono w jej ciele 18 mutacji koronawirusa. Czy to rosyjski wariant?

12.01.2021
Aktualizacja: 12.01.2021 11:52
Znaleziono w jej ciele 18 mutacji koronawirusa. Czy to rosyjski wariant?
fot. Alexei Danichev/SPUTNIK Russia/East News

U osób z obniżoną odpornością koronawirus SARS-CoV-2 może mutować. Potwierdza to kilka przypadków na świecie. Ostatni został opisany przez dziennik "Izwiestija". Poznaj historię 47-letniej Rosjanki.

Koronawirusa SARS-CoV-2 jest niebezpieczny, zwłaszcza dla osób z obniżoną odpornością. Świadczy o tym przypadek 47-letniej Rosjanki, u której w ciągu czterech miesięcy wykryto aż 18 mutacji tego patogenu. Przypadek ten opisano w dzienniku "Izwiestija".

Kobieta miała chłoniaka (nowotwór złośliwy układu chłonnego). Koronawirusem zaraziła się w szpitalu, gdzie przechodziła chemioterapię. Pierwszy raz potwierdzono ten patogen u chorej w kwietniu 2020 r., kolejne testy – wykonywane aż do września 2020 r. – potwierdzały obecność tego patogenu w organizmie kobiety.

Ponieważ chora miała obniżoną odporność, jej układ odpornościowy nie działał prawidłowo, patogen ten namnażał się w jej organizmie bez żadnych przeszkód. Namnażał i... mutował.

Badacze zbadali genom koronawirusa w próbkach pacjenta, od którego najprawdopodobniej chora się zakaziła i w ten sposób zdołali prześledzić zmiany, jakie koronawirus przechodził w organizmie chorej. Okazało się m.in. że dwie mutacje (z 18 w sumie) były takie same jak mutacje wykryte na farmie norek w Danii.

– To dowód na to, że duża liczba mutacji zachodzi w efekcie długiej obecności koronawirusa SARS-CoV-2 w jednym organizmie. Podobnie jest w przypadku brytyjskiego wariantu koronawirusa. Przypuszcza się, że wirus mutował podczas długiej obecności w organizmie pacjenta z małą odpornością – tłumaczy prof. Konstantin Krutowski z Uniwersytety w Getyndze. Ale zastrzegł, że nie można na podstawie jednego przypadku wyciągać wniosków dotyczących mutacji, która stałaby się rosyjskim wariantem wirusa podobnym do tego, jaki wykryto w Wielkiej Brytanii.

Takich przypadków jest znacznie więcej. Podobna historia miała miejsce w Stanach Zjednoczonych, gdzie pewna kobieta przez 105 dni była zarażona koronawirusem SARS-CoV-2 i przez 70 dni zarażała inne osoby, mimo że nie miała typowych objawów infekcji (COVID-19) wywoływanej przez tego wirusa. Kobieta była chora na białaczkę i jej układ odpornościowy był bardzo osłabiony, niezdolny do usuwania tego patogenu z organizmu.

Źródło: PAP/ Izwiestija