Wadliwy system, wadliwe szczepionki. Farmaceuci o ostatnim skandalu

22.02.2018 17:40

Jak mogło dojść do sytuacji, w której doświadczeni lekarze podają pacjentom w przychodniach szczepionki nadające się do utylizacji? Jedną z przyczyn afery, którą ujawniono w ostatnich tygodniach, mogą być wprowadzone w 2014 roku przepisy dotyczące programu szczepień ochronnych.

Farmaceuci o skandalu z wadliwymi szczepionkami fot. East News

Koszty utylizacji szczepionek, które nie spełniają oficjalnych norm, ponoszą przychodnie i szpitale. Taki obowiązek nakłada na nie wprowadzona przez Ministerstwo Zdrowia w 2014 roku zasada, zgodnie z którą podmiot przechowujący szczepionki, jest za nie odpowiedzialny. Farmaceuci już kilka lat temu mieli ostrzegać, że przepisy dotyczące tej kwestii w ramach programu szczepień ochronnych, mogą prędzej czy później doprowadzić do wielu nieprawidłowości. Niestety okazuje się, że mogli mieć rację. Wskazuje na to ujawniony przez "Dziennik Gazetę Prawną" skandal z wadliwymi szczepionkami, które mimo że nadawały się do utylizacji, to jednak zostały podane pacjentom.

Szczepionki w aptekach byłyby bezpieczniejsze?

Gdyby szczepionki były przechowywane w aptekach, to nie zaszkodziłyby im okresowe przerwy w dostawach prądu. Każda placówka jest bowiem ubezpieczona takich zdarzeń losowych.

Przychodnie magazynujące szczepionki stosowane w ramach szczepień ochronnych powinny (ale w przeciwieństwie do aptek wcale nie muszą) posiadać np. monitoring temperatury, w jakiej magazynowane są szczepionki, mieć awaryjne źródło zasilania lub przynajmniej być ubezpieczonym od nagłych wypadków. Niestety taka nieprzewidziana sytuacja jak orkan "Ksawery", który jesienią doprowadził do wielu awarii, okazał się nie do pokonania dla wielu punktów szczepień. Dlaczego?

Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o...

Główny Inspektor Sanitarny, Marek Posobkiewicz, w wywiadzie dla "DGP" został zapytany o to, "czy konieczność zapłaty za utylizację nie była powodem, dla którego lekarze postanowili dalej stosować szczepionki"? - Niewykluczone, że właśnie tak było. Ale poruszamy się w sferze przypuszczeń - powiedział szef GIS.

Jeden z lekarzy z okolic Zielonej Góry, który przyznał się do podania wadliwej szczepionki, sugerował, że u źródeł tej sytuacji były... wysokie koszty utylizacji, na jakie wskazywać mieli jego pracodawcy. Mowa była nawet o kilkunastu tysiącach złotych, na co nie stać było właścicieli lokalnej przychodni.

Odpowiedzialność prawną i zawodową za podanie pacjentom konkretnej szczepionki zawsze ponoszą jednak lekarze. Podczas każdej konsultacji medycznej mają kierować się wiedzą medyczną i samodzielnie podejmować decyzje, które w konkretnym przypadku wydają się im najwłaściwsze. Jeśli udowodni im się złe intencje i zaniedbania w wykonywaniu swoich obowiązków, można wobec nich wyciągnąć konsekwencje.

Szkopuł w tym, że nie istnieją w naszym prawie oficjalne sankcje, które miałyby obowiązywać za niezastosowanie się do decyzji Głównego Inspektora Farmaceutycznego, dotyczącej konieczności utylizacji danej szczepionki. Stąd odpowiedzialność za ewentualne uchybienia zupełnie się rozmywa. 

Farmaceutów obowiązują bardziej rygorystyczne przepisy niż lekarzy?

Apteki znajdują się pod kontrolą inspekcji farmaceutycznej, dlatego w przypadku odmowy realizacji oficjalnej decyzji o przeznaczeniu danego preparatu do utylizacji, można nie tylko zapłacić kary finansowe, ale nawet stracić zezwolenie na prowadzenie danej placówki. Niedofinansowanym przychodniom trudniej sprostać też kosztom utylizacji preparatów, które przez przerwy w dostawie prądu mogły być przechowywane w nieodpowiednich temperaturach.

Decyzja o podaniu danej szczepionki, należy jednak do lekarzy. Obowiązują ich inne przepisy niż farmaceutów, dlatego trudniej zarzucić im uchybienia i celowe działanie na szkodę pacjenta.

Jak więc można byłoby zapobiec skandalowi z wadliwymi szczepionkami, które (jak wynika z oficjalnych danych) podano łącznie 386 osobom na terenie województwa lubuskiego?

Coraz głośniej mówi się o tym, że to Skarb Państwa powinien ponosić koszty utylizacji szczepionek w przypadku nagłych zdarzeń losowych, klęsk żywiołowych itp. Wykluczyłoby to możliwość kierowania się ewentualnymi oszczędnościami w lokalnych przychodniach.

Troska o dobro pacjentów powinna być przecież ważniejsza a takie "skandale", jakie ujawniono w przypadku szczepionek, umacniają tylko zwolenników ruchów antyszczepionkowych i pozwalają wątpić w to, jakimi intencjami kieruje się służba zdrowia...

Zagłosuj

Czy uważasz, że koszty utylizacji szczepionek w przypadku nagłych zdarzeń losowych/klęsk żywiołowych itp. powinien ponosić Skarb Państwa?

________

zdrowie.radiozet.pl/π

Oceń