Sesja ślubna w oparach palonej gumy i absurdu. To niebezpieczna zabawa

04.06.2019 14:38
Palenie gumy
fot. Shutterstock

W mediach społecznościowych pojawił się szokujący film, na którym nowożeńcy pozują do zdjęć w oparach palonej gumy. Eksperci ostrzegają: walka o oryginalny kadr może zakończyć się walką o życie.

„Brzydka ona, brzydki on. A oni przytuleni, jakoś niezwykle tak, jakby się miał utlenić nagle świat” – śpiewała Grażyna Łobaszewska. W przypadku nowożeńców pozujących do zdjęć w oparach palonej gumy należałoby zaśpiewać raczej: „Ładna ona, ładny on. A oni przytuleni, jakoś niezwykle tak, jakby dotlenić trzeba było ich świat”. Eksperci ostrzegają: to niebezpieczna zabawa.

– Palenie gumy powoduje uwalnianie się rakotwórczych substancji: pochodnych benzenu oraz szkodliwych pyłów. Wśród niepożądanych objawów zatrucia organizmu mogą pojawić się: kaszel, duszność – jako reakcja na pyły i lotne produkty spalania gumy, ból i zawroty głowy – związane ze zmniejszeniem stężenia tlenu w organizmie oraz nudności i wymioty – ostrzega dr hab. inż. Leszek Niedzicki z Katedry Chemii Nieorganicznej Wydziału Chemicznego Politechniki Warszawskiej.

Nie należy zapominać o długofalowych skutkach tego typu eksperymentów. „Większość produktów pochodzenia naftowego, takich jak guma, zawiera metale ciężkie: arsen, rtęć, kadm, którego odkładają się w organizmie. Rak nie powstaje jednego dnia” – przypomina ekspert.

– Kilkadziesiąt sekund ekspozycji, niezbędne do wykonania sesji fotograficznej, to odpowiednik kilku godzin przebywania na dworze w czasie największego smogu – konkluduje dr hab. inż. Leszek Niedzicki.

Źródło: FB ProfiAuto.pl