Zamknij

WHO zmienia normy dot. zanieczyszczeń powietrza. Zmiany są drastyczne

23.09.2021
Aktualizacja: 23.09.2021 13:10
Zanieczyszczenie powietrza - nowe normy wg. WHO
fot. Shutterstock

Zanieczyszczenie powietrza jest równie szkodliwe co palenie papierosów czy niezdrowe odżywianie. Światowa Organizacja Zdrowia dostrzega ten problem i zmienia wytyczne dot. dopuszczalnego poziomu zanieczyszczeń. Zmiany są drastyczne.

Coraz więcej wiadomo na temat problemów zdrowotnych z powodu zanieczyszczeń powietrza. W Unii Europejskiej przez smog co roku przedwcześnie umiera około 400 tys. osób, w samej Polsce około 50 tys. osób. Dla porównania na całym świecie 7 milionów osób. Biorąc to pod uwagę, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) po 15 latach zaktualizowała rekomendacje ws. maksymalnych stężeń substancji wpływających na zanieczyszczenie powietrza, m.in. pyłów zawieszonych PM10 i PM2,5.

Zanieczyszczenie powietrza zwiększa m.in. ryzyko chorób serca i udaru mózgu. U dzieci może zmniejszać wzrost płuc i przyczynić się do zaostrzonej astmy. Zdaniem WHO zanieczyszczenie powietrza jest równie szkodliwe, co palenie papierosów oraz niezdrowe żywienie.

Nowe normy ustalone przez WHO

Nowe wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia (WHO):

  • PM2,5 – maksymalne stężenie w ciągu roku nie powinno przekraczać 5 mikrogramów na metr sześcienny (wcześniej było to 10 mikrogramów), natomiast maksymalne stężenie dobowe nie powinno przekraczać 15 mikrogramów na metr sześcienny (było 25 mikrogramów),
  • PM10 – maksymalne stężenie w ciągu roku nie powinno przekraczać 15 mikrogramów na metr sześcienny (wcześniej było to 20 mikrogramów), natomiast maksymalne stężenie dobowe nie powinno przekraczać 45 mikrogramów na metr sześcienny (było 50 mikrogramów),
  • tlenek azotu – maksymalne stężenie w ciągu roku nie powinna przekraczać 10 mikrogramów na metr sześcienny (wcześniej było to 40 mikrogramów), natomiast maksymalne stężenie dobowe nie powinno przekraczać 25 mikrogramów na metr sześcienny (było 50 mikrogramów),
  • tlenek siarki – maksymalne stężenie dobowe nie powinno przekraczać 40 mikrogramów na metr sześcienny (było 125 mikrogramów),
  • tlenek węgla (czad) – maksymalne stężenie dobowe nie powinno przekraczać 4 mikrogramów na metr sześcienny (było 7 mikrogramów).

Zmniejszenie poziomu zanieczyszczeń może uratować miliony osób

To ogromna zmiana. Prof. Michał Krzyżanowski z Environmental Research Group i współprzewodniczący grupy opracowującej wytyczne dla Światowej Organizacji Zdrowia podkreślił, że nowe wytyczne WHO, to konsekwencja zgromadzonej wiedzy naukowej o skutkach zdrowotnych zanieczyszczeń powietrza z ostatnich 10-15 lat. Rekomendacje te opierają się na ponad 500 badaniach naukowych dotyczących szkodliwości pyłów zawieszonych, tlenków azotu, tlenków siarki, ozonu i tlenku węgla.

– Badania wskazują na konieczność zmniejszania narażenia na powszechnie występujące zanieczyszczenia powietrza, takie jak drobne pyły, tlenki azotu, nie tylko w miejscach silnie zanieczyszczonych, lecz również tam, gdzie obecne normy nie są przekraczane. Korzyści dla zdrowia populacji będą proporcjonalne do stopnia i szybkości poprawy jakości powietrza. Wyrażą się one w dziesiątkach tysięcy unikniętych przypadków chorób oddechowych i chorób krążenia, lepszym rozwojem dzieci i dłuższym życiem w zdrowiu całej populacji – tłumaczy prof. Krzyżanowski.

Naukowcy współpracujący ze Światową Organizacją Zdrowia w swoim raporcie przypomnieli, że aż 90 proc. ludzi na świecie mieszka na obszarach, na których przekraczane były normy dotyczące jakości powietrza. Ich zdaniem, prawie 80 proc. zgonów związanych z PM2,5 można byłoby uniknąć na świecie, gdyby obecny poziom zanieczyszczenia powietrza został zredukowany do poziomu proponowanego w zaktualizowanych wytycznych.

Poprawa jakość powietrza potrzebna jest też w Polsce

– WHO zaleca zmniejszenie dopuszczalnych poziomów zanieczyszczeń nawet czterokrotnie.  Pilnej poprawy jakości powietrza potrzebujemy zwłaszcza w Polsce, gdzie stężenia poszczególnych zanieczyszczeń biją europejskie, a chwilami nawet światowe rekordy – tłumaczy Weronika Michalak, dyrektorka HEAL Polska i dodaje, że w Polsce za powstawanie smogu odpowiada przede wszystkim emisja zanieczyszczeń ze spalania węgla w domowych kotłowniach. Za powstawanie smogu odpowiadają także emisje pochodzące z transportu i z przemysłu (cząsteczki zwane PM2,5 są wytwarzane w czasie spalania paliw w silnikach energetycznych, grzewczych i samochodowych).

Niestety wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) nie mają mocy prawnej, powinny być jednak brane pod uwagę przez decydentów politycznych. W 2022 r., w trzecim kwartale, ma wyjść nowelizacja unijnej dyrektywy ws. jakości powietrza. Eksperci mają nadzieję, że będzie ona uwzględniać rekomendacje WHO.

Bez zmian na poziomie globalnym zanieczyszczenie powietrza będzie ciężko powstrzymać. Zanieczyszczenia pochodzą m.in. ze spalin samochodowych oraz centralnego ogrzewania gazowego. Szkodliwe cząsteczki powstają również w reakcji z innymi chemikaliami, np. farbami, płynami czyszczącymi, rozpuszczalnikami, a nawet podczas hamowania (gdy opony trą o podłoże). Niewiele osób wie, że nawet gnojowica rolnicza wydziela gazy, które przyczyniają się do zanieczyszczenia powietrza.

Źródło: WHO.int/ BBC/ PAP Michał Boroń