Zamknij

Czy na noc trzeba wyłączać router? Pytamy eksperta

23.09.2022
Aktualizacja: 08.10.2022 09:34

Na klatce schodowej w bloku znajoma znalazła następującą prośbę: "Prosimy o wyłączanie routerów sieci 4G i 5G, szczególnie na noc". Czy trzeba wyłączać router na noc? - zapytaliśmy dr. inż. Krzysztofa Petelczyca z Wydziału Fizyki Politechniki Warszawskiej.

Czy trzeba wyłączać router na noc?
fot. Tero Vesalainen/Shutterstock

Panie Doktorze, czy trzeba wyłączać router na noc?

Na skutki rozwoju technologii na zdrowie można patrzeć na wiele sposobów. Gdyby nie wynaleziono samochodów, nikt nie zginąłby w wypadku na drodze z ich powodu. Gdyby nie wprowadzono do powszechnego użycia prądu elektrycznego, nikt nie doznałby porażenia prądem. Mimo że są takie osoby, które jeżdżą mało uczęszczanymi drogami i unikają trudnych skrzyżowań, albo też wyłączają wtyczki z gniazdek, gdy nie używają telewizora, lampki czy komputera, to jednak powszechnie akceptujemy to ryzyko w imię wygody i… statystyki. Bowiem przypadki porażenia prądem lub śmierci w wypadku samochodowym, to jedynie ułamki procentów przypadków udanego i bezpiecznego ich użycia. Czy podobnie jest z promieniowaniem elektromagnetycznym i współczesnymi technologiami łączności bezprzewodowej?

Radio ZET
fot.

Radio ZET

No właśnie, jest?

Zacznijmy od tego, że promieniowanie elektromagnetyczne nie jest jako takie ani niebezpieczne, ani nowe w naszej przestrzeni. Z jednej strony promieniowanie to nic innego jak pole magnetyczne i elektryczne o zmieniającym się synchronicznie natężeniu. Brzmi strasznie, ale często energia takiego promieniowania jest znikoma. Nasz mózg pracuje na częstotliwościach rzędu 10-30 Hz… dużo mniejszych niż te ze skali naszych odbiorników radiowych. Jego pochłanianie może pobudzać drgania jonów w naszym organizmie, a te powodować wzrost temperatury. To realne zagrożenie… pod warunkiem że pochłoniemy bardzo duże ilości cząstek promieniowania, czyli będziemy np. blisko anteny radiowej. Jak blisko? Badania naukowe pokazują, że w odległości rzędu 40 m. To m.in. dlatego nadajniki radiowe umieszczane są na bardzo wysokich masztach. Im większa częstotliwość tym trudniej rozruszać cząsteczki związków w naszym ciele i materii nieorganicznej, więc także tym mniejszą moc może mieć nadajnik i bliżej niego można bezpiecznie przebywać. Najważniejszą i jedną z najmniejszych cząsteczek w organizmach żywych jest monotlenek diwodoru, zwany powszechnie wodą. Tak zwana częstotliwość rezonansowa, która wprawia cząsteczki wody w drgania, wynosi dokładnie 2,45 GHz (albo 2450 Mhz) – takie promieniowanie jest wykorzystywane w kuchenkach mikrofalowych i… jest dla nas najbardziej niebezpieczne. Szczególnie w dużych natężeniach. Bo od natężenia tak naprawdę wszystko zależy. Jeśli ustawimy moc kaloryfera na 10 watów (10 W) i będziemy go trzymać przez godzinę, to nic się nam poważnego nie stanie (będzie nam przyjemnie ciepło), jednakże jeśli ustawimy jego moc na 200 W i potrzymamy przez 3 minuty, to mimo że pochłoniemy tyle samo energii (w tym wypadku cieplnej), oparzymy się. Podobnie jest z promieniowaniem. Jeśli pochłoniemy go dużo i szybko, będzie niebezpieczne, jeśli mało i wolno to w pełni bezpiecznie. Badania pokazują, że ta niebezpieczna wartość to ok. 4 dżule (4J) na kilogram masy ciała na sekundę. Oznacza to, że musielibyśmy przytulić się anteny nadającej z mocą ok. 100 W, pochłaniając wszystko niczym czarna dziura, tymczasem routery zgodnie z prawem, mogą w ogóle mieć moc maksymalnie 0,2 W, zaś ciało pochłania tylko niewielki procent promieniowania w częstotliwościach używanych w telekomunikacji. Dlatego wyłączanie routerów na noc wydaje się być zbytkiem ostrożności.

A co ze smartfonami?

Według specyfikacji producentów promieniowanie pochłaniane podczas rozmowy może dochodzić dla niektórych modeli do 2 W na kilogram masy ciała (większość nie przekracza 0,5 W/kg) – to zaczyna być znaczące… po półgodzinnej rozmowie i trzymania telefonu cały czas przy uchu. Ilość pochłanianego promieniowania spada jednak z kwadratem odległości – 10 cm od smartfonu zamiast trzymania go przy uchu to 100 razy mniej promieniowania, odsunięcie go na pół metra, redukuje jego wpływ na nasz organizm aż 2 500-krotnie. Dlatego może lepiej nie zasypiać, słuchając słów ukochanego szeptanych przez smartfon prosto do uszka, lecz użyć głośnika i położyć urządzenie na szafce nocnej....

Więcej na temat promieniowania elektromagnetycznego tu: Energia elektromagnetyczna – nauka kontra lęki
Wiarygodny przegląd badań naukowych na temat wpływu sieci 5G na ludzkie zdrowie tutaj: 5G mobile networks and health