Ślimak zagnieździł się w ranie: pierwszy przypadek w historii medycyny

13.02.2018 18:45

W ranie 11-letniego chłopca, który skaleczył ramię podczas zabawy na plaży, lekarze znaleźli... ślimaka! Zdaniem ekspertów to pierwszy tak dobrze udokumentowany przypadek w medycynie. Właśnie opisano go na łamach prestiżowego „British Medical Journal”.

Ślimak zagnieździł się w ranie: pierwszy przypadek w historii medycyny fot. pixaby.com/BMJ

Choć ta historia brzmi sensacyjnie, to jednak nie ma za wiele wspólnego z tabloidowymi horrorami o bestiach wsysających się w ciało niewinnego dziecka. Jest na tyle wyjątkowa, że opisano ją na łamach jednego z najbardziej prestiżowych medycznych periodyków... 

4-milimetrowe ciało obce

Podczas gry w piłkę na plaży w San Pedro w Kalifornii 11-letni chłopiec skaleczył się w ramię. Zadraśnięcie było na tyle poważne, że po pewnym czasie pojawił się wrzód. Na jego ciele zaczął być widoczny bolesny ropień. Rodzice młodego Amerykanina zabrali go do kliniki w Los Angeles. Podczas usuwania ropy jeden z lekarzy natknął się na nietypowe ciało obce. W ropiejącej ranie zagnieździł się... ślimak! Na dodatek udało się mu przeżyć. Jak się mógł tam dostać?

Kiedy eksperci zaczęli analizować ten przypadek, doszli do wniosku, że najprawdopodobniej już podczas wypadku do rany musiały przedostać się jajeczka ślimaka morskiego. Ten gatunek (Littorina scutulata) na tyle dobrze radzi sobie w ekstremalnym dla niego środowisku, że potrafił przystosować się do warunków panujących wewnątrz rany. Zawdzięcza to głównie temu, że ma zdolność do zachowywania wilgoci wewnątrz skorupy i pozyskiwania z niej wody, co pozwoliło mu uniknąć wysuszenia i uduszenia. Lekarzom udało się usunąć mięczaka w momencie, kiedy osiągnął około 4 milimetry długości. W swoim naturalnym otoczeniu jego rozmiary mogą być nawet czterokrotnie większe. 

Chłopiec był tak bardzo rozentuzjazmowany nietypowym znaleziskiem, że lekarze pozwolili mu zatrzymać ślimaka. Niestety mięczak nie dożył nawet kolejnej doby. Nie potrafił poradzić sobie w nowym otoczeniu, poza raną.

Zrzut ekranu 2018-02-13 o 15.48.01
fot. British Medical Journal

Nietypowe stworzenia wewnątrz ludzkich ran, czyli dziwne przypadki medyczne

Opiekujący się chłopcem dr Albert Khait z Uniwersytetu Loma Linda w Los Angeles zdecydował się opisać jego przypadek na łamach „British Medical Journal”. Skłoniło go do tego nie tylko nietypowe znalezisko wewnątrz rany. Lekarz wraz ze swoim zespołem stwierdził, że:

"

Po przeprowadzeniu obszernego przeglądu danych dostępnych w bazach dla lekarzy i naukowców nie udało się znaleźć w literaturze medycznej żadnego udokumentowanego opisu przypadku dotyczącego... ślimaków morskich żyjących w ropiejącej ranie przez dłuższy czas... "

Medycy uznali, że jajo ślimaka musiało przedostać się do rany na ramieniu chłopca w momencie, kiedy ją zadrapał. Mięczakowi w ciągu zaledwie tygodnia udało się rozwinąć w ciele 11-latka. Na dalszym etapie przyczyniło się to do powstania bolesnego ropnia w wyniku infekcji bakteryjnej.

Mimo że lekarze nie doszukali się w podręcznikach do medycyny podobnych przypadków, wcale nie oznacza to, że do takich sytuacji nie dochodziło już w przeszłości. Medycy powołali się na przykład z 2013 roku dokładnie relacjonowany m.in. za pośrednictwem stacji CNN.

W zadraśniętym kolanie czterolatka... też zaczął rozwijać się ślimak (mały pacjent nadał mu nawet imię: „Turbo”).

Zrzut ekranu 2018-02-13 o 18.32.26
fot. Paul Franklin, Aliso Viejo/Orange County Register

Kolejna taka sama sytuacja skłoniła ekspertów do tego, by zachęcać służby medyczne do dokładnego sprawdzania, co się może kryć w ropiejących ranach na skórze. Czasami warto wykonać drenaż i dokonać niezbędnych nacięć. Może się bowiem okazać, że w wyniku skaleczenia w ciele pacjenta mogły się zagnieździć żywe organizmy. Niektóre są nawet zdolne do tego, by znaleźć w nich miejsce do dalszej egzystencji...

źrodło: British Medical Journal/UPI/Science Alert

________

zdrowie.radiozet.pl/π

Oceń