Richard Harris – lekarz i nurek, który wymyślił plan ratowania chłopców z jaskini

12.07.2018 18:56

Australijski anestezjolog i płetwonurek jaskiniowy z Adelajdy odegrał kluczową rolę w akcji ratunkowej w tajlandzkiej jaskini Tham Lunang. Dzięki jego wyjątkowym kompetencjom udało się pomóc drużynie "Dzikich Dzików" oraz ich trenerowi.

Richard Harris – lekarz i nurek, który wymyślił plan ratowania chłopców z jaskini fot. Twitter.com/ThaiCaveRescue

Przerwał swoje wakacje w Tajlandii, by ratować młodych piłkarzy uwięzionych w zalanej wodą jaskini. Umiejętności Richarda Harrisa – lekarza i doświadczonego nurka – bardzo przydały się podczas ewakuowania chłopców. Wolontariusz spędził z nimi pod ziemią aż 3 doby. Dokładnie zdiagnozował ich stan zdrowia, zdecydował, jakie podać im leki i wyznaczył kolejność wyprowadzania na powierzchnię.

Z Tham Luang wyszedł jako ostatni z ratowników. Po wyjściu z jaskini nie mógł jednak długo świętować sukcesu. Dzień po zakończonej sukcesem akcji ratunkowej dowiedział się o śmierci swojego ojca... Rodzinna tragedia w jego ojczystej Australii zbiegła się w czasie z dramatycznymi wydarzeniami w Tajlandii.

Radość przez łzy

Ratownicy, który brali udział w akcji, nie mogą wyjść z podziwu, jak skuteczny okazał się Richard Harris i jak doskonale poradził sobie z opieką nad chłopcami. Według kierownika misji ratunkowej, bez australijskiego lekarza nie dałoby się tak szybko i sprawnie pomóc uwięzionym w jaskini.

Teraz australijski lekarz musi się zmierzyć z kolejnym dramatem – tym razem rodzinnym – pochowaniem zmarłego taty. Ratował młodych, tajskich piłkarzy w momencie, w którym umierał członek jego najbliższej rodziny. W Australii już stał się bohaterem narodowym. 

 (Chcesz oglądać filmik z polskimi napisami? Pamiętaj, żeby ustawić opcję tłumaczenia w ustawieniach!)

Anestezjolog, który nurkuje w jaskiniach – bezcenny ekspert podczas akcji ratunkowych

Sue Crowe – przyjaciółka anestezjologa – wyjawiła w rozmowie z BBC, że na co dzień lekarz jest bardzo skromnym i spokojnym człowiekiem. Niezwykle oddanym swojej rodzinie. Jej zdaniem to właśnie dzięki jego opanowaniu udało się mu kompetentnie wyjaśnić młodym piłkarzom zasady nurkowania jaskiniowego i sprawić, by byli w stanie kooperować z ratownikami pomagającymi im wypłynąć z zalanej wodą jaskini na powierzchnię.

– Był idealną osobą do tego, by pomóc dzieciom, które utknęły w jaskini – przekonywała znajoma lekarza.

Richard Harris na co dzień jest pracownikiem pogotowia w Adelajdzie. Oprócz tego, że jest dyplomowanym anestezjologiem, to jego pasją jest nurkowanie w jaskiniach. Pasjonuje się też podwodną fotografią. Ma ogromne doświadczenie i eksplorowaniu jaskiń. Brał udział w wielu podziemnych ekspedycjach w jaskiniach w Australii, Nowej Zelandii, Chinach i na Wyspach Bożego Narodzenia. Najbardziej tragiczną z nich była wyprawa z 2011 roku, podczas której uczestniczył w wydobywaniu zwłok swojej dobrej znajomej, Agnes Milowka, której skończył się tlen na dnie jednej z zalanych wodą jaskiń w Południowej Australii. 

Australijski lekarz i płetwonurek wielokrotnie udzielał też pomocy medycznej ofiarom klęsk żywiołowych w regionie Pacyfiku i brał udział w wielu australijskich misjach medycznych, m.in. na Wyspach Vanuatu.

Australijczyk Roku

Nie tylko Australijczycy, ale i cały świat zauważył bohaterską postawię Richarda Harrisa. O tym, czego udało się mu dokonać w jaskini Tham Luang, donoszą wszystkie największe media i portale informacyjne. Ogromną popularność lekarz-płetwonurek zyskał także w mediach społecznościowych. Wielu internautów a nawet komentatorów programów relacjonujących na bieżąco sytuację w Tajlandii podkreśla, że australijski superbohater powinien zostać ogłoszony Australijczykiem Roku

Sam Richard Harris komentując ten pomysł wyznał, że sam nie czuje się nikim wyjątkowym. Według niego prawdziwymi bohaterami okazali się chłopcy oraz komandosi z Thai Navy Seals, którzy pomagali młodym piłkarzom wyjść z jaskini na powierzchnię:

"

To najtwardsi faceci i najbardziej odważne dzieci, jakie kiedykolwiek miałem okazję spotkać. Bez ich współpracy, w warunkach, w których byliśmy, nie nie dałoby się zrobić. To im należy się uznanie! "

TO CIĘ ZAINTERESUJE:

źródło: BBC/news.com.au

____

zdrowie.radiozet.pl/π

Oceń