Utrata węchu z powodu COVID-19. Pomoże trening zapachowy

15.10.2020
Aktualizacja: 15.10.2020 16:15
Trening zapachowy
fot. Shutterstock

Utrata węchu to uciążliwe powikłanie COVID-19, z którymi tygodniami zmagają się ozdrowieńcy. W powrocie do formy pomóc może specjalny trening zapachowy, który łatwo przeprowadzić w domu. Dowiedz się więcej.

Utrata węchu może być pierwszym objawem COVID-19, ale również uciążliwym powikłaniem, obniżającym jakość życia. Z badań przeprowadzonych we Włoszech w czerwcu wynika, że prawie 90% ozdrowieńców odzyskuje węch w ciągu miesiąca po ustąpieniu pozostałych objawów (49% w pełni, a 40% zauważa znaczącą poprawę), ale ponad 10% obserwuje trwałą utratę węchu, która może utrzymywać się miesiącami. Sprawdź, jak sobie pomóc w takiej sytuacji.

Trening zapachowy - jak przeprowadzić w domu?

Trening zapachowy (trening olfaktoryczny) to fizjoterapia nosa, polegająca na pracy z czterema olejkami eterycznymi: różanym, cytrynowym, goździkowym i eukaliptusowym. Wąchanie ich naprzemiennie stymuluje i wzmacnia nerwy w nosie, odpowiedzialne za odczuwanie zapachu.

- Po raz pierwszy zauważyłam wzrost zainteresowania tematem w marcu, gdy nagle zaczęli kontaktować się ze mną ludzie z Iranu, a potem z Włoch i z Hiszpanii. W tej chwili jest nas prawdopodobnie trzy razy więcej niż przed uderzeniem COVID-19 - powiedziała w rozmowie z "Business Insider" Chrissi Kelly, założycielka AbScent, brytyjskiej organizacji charytatywnej pomagającej ludziom, którzy stracili węch.

Zdaniem ekspertki, żeby trening był skuteczny, zdrowi pacjenci powinni wąchać każdy z czterech zapachów przez maksymalnie 20 sekund, dwa razy dziennie, przez co najmniej cztery miesiące. Olejki eteryczne zamienić można na cztery inne zapachy, np. pastę do zębów, kawę, pomarańczę, ulubioną przyprawę. Zaletą treningu zapachowego jest fakt, że zestaw do ćwiczeń łatwo stworzyć w domu i kosztuje grosze.

Utrata węchu w COVID-19 - przyczyny

Różnice pomiędzy tymczasową a trwałą utratą węchu w COVID-19 tłumaczyli na łamach "The Conversation" prof. Jane Parker z Uniwersytetu w Reading oraz dr Simon Gane z Uniwersytetu Londyńskiego.

Osoby, które szybciej dochodzą do siebie, prawdopodobniej doznały zapalenia miejscowego. Odpowiedzialna za węch część nosa była zatkana przez obrzęk tkanki i śluz, co blokowało dopływ aromatu. Natomiast długotrwałe problemy z węchem mogą wskazywać na ostre zapalenie, które spowodowało uszkodzenie nerwów lub tkanek.

Eksperci pocieszają jednak, że, podobnie jak w przypadku innych nerwów, nerwy w nosie można próbować zregenerować, między innymi za pomocą treningu zapachowego. Zdaniem Chrissi Kelly z AbScent „szanse są duże”.

Źródło: bussinessinsider.com