Rehabilitacja po artroskopii kolana [Wywiad z ekspertem]

17.04.2019
Aktualizacja: 17.04.2019 11:31
Rehabilitacja po artroskopii kolana
fot. Centrum Medyczne Damiana

Zerwanie więzadła krzyżowego przedniego i urazy łąkotki to najczęstsze kontuzje stawu kolanowego. Jacek Jarosiński, fizjoterapeuta z Centrum Medycznego Damiana, wyjaśnia, na czym polega rehabilitacja i podpowiada, jak się przygotować do zabiegu.

Pacjent wychodzi ze szpitala o kulach, ledwo trzyma się na nogach, a zewsząd słyszy, że od razu powinien zacząć ćwiczyć. Od razu, czyli kiedy?

Po rekonstrukcji więzadła krzyżowego przedniego ważne jest, aby w pierwszej fazie powrotu do zdrowia, czyli od pierwszej do czwartej doby, trzymać się metody PRICE (protection, rest, ice, compression, elevation): unieruchomienie, odpoczynek, schładzanie, uciskanie, unoszenie powyżej poziomu serca. Kluczowe jest schładzanie stawu kolanowego co dwie godziny przez 15-20 minut.

Przy szytej łąkotce w pierwszych 2-3 tygodniach jest kategoryczny zakaz obciążania kończyny. Inaczej sprawa ma się, jeśli usuwany był fragment łąkotki, wykonana została tzw. meniscektomia. Rehabilitacja zazwyczaj postępuje bardzo szybko, pacjent w zasadzie już po miesiącu może wrócić do aktywności sportowej.

Od czwartej do czternastej doby po rekonstrukcji więzadła krzyżowego przedniego zaczyna się walka o to, żeby kolano było jak najbardziej wyprostowane. Po operacji noga jest ustawiona w lekkim zgięciu. Z anatomii wiemy, że prostowniki są słabsze niż zginacze. Ważne, żeby jak najszybciej uzyskać pełny wyprost. Są to delikatne ćwiczenia izometryczne: proste unoszenia nogi i delikatne napinanie mięśni.

Z jakiego sprzętu korzysta fizjoterapeuta?

Wykorzystujemy małe i duże piłki, poduszki sensomotoryczne, ćwiczenia na niestabilnym podłożu, kliny i pasy do rozciągania grupy mięśni kulszowo-goleniowej. W późniejszych fazach wykonuje się także rolowanie pasma biodrowo-piszczelowego i łydki przy pomocy rollera.

W co powinien się zaopatrzyć pacjent przed operacją?

Przede wszystkim w małą piłkę, taśmy thera band i roller.

Zmęczony operacją i rehabilitacją pacjent ignoruje zalecenia fizjoterapeuty, macha ręką na ćwiczenia, myśli: jakoś to będzie. Czym grozi takie postępowanie?

Zrostami pooperacyjnymi, osłabieniem siły mięśniowej, niestabilnością kolana. Po operacji różnica w obwodzie uda pomiędzy zdrową a chorą nogą może wynosić nawet 8-10 cm! Dążymy do tego, żeby jak najszybciej zniwelować tę dysproporcję do akceptowalnego poziomu 2-3 cm różnicy. Fizjoterapeuta mobilizuje też rzepkę, żeby zapobiec zrostom pooperacyjnym. Ważne, żeby w trakcie czwartej-piątej fazy usprawniania za bardzo nie rozciągnąć przeszczepionego więzadła, co może skutkować niestabilnością kolana. Kluczowy jest 6-12 tydzień, bo wtedy więzadło krzyżowe się odbudowuje, zalewa się własnym kolagenem i jest najbardziej podatne na rozciąganie. W tym czasie nie należy zadawać pacjentowi wielu ćwiczeń skrętnych i w głębokim przysiadzie. Wszystko musi być starannie zaplanowane i konsekwentnie realizowane.

Jak długo trwa powrót do zdrowia?

Po zerwaniu więzadła krzyżowego przedniego pacjent przeważnie może truchtać od trzeciego miesiąca. Do sprawności sportowej wraca pomiędzy szóstym a dziewiątym miesiącem. Przy szytej łąkotce powrót do zdrowia jest szybszy, ale trzeba uważać na te pierwsze tygodnie, kiedy nie można obciążać kończyny. Z reguły po szyciu łąkotki rehabilitacja trwa 12 tygodni wzwyż. Po rekonstrukcji więzadła krzyżowego – 16 tygodni wzwyż.

A co się w tym czasie dzieje z drugą, zdrową nogą?

Przed operacją należy wzmacniać też zdrową kończynę, ponieważ będzie ona później przeciążana. Sugeruję pacjentom, żeby przed operacją wykonywali ćwiczenia 3:1: trzy ćwiczenia na nogę operowaną i jedno na zdrową. W przeciwnym razie może się skończyć tak, że po powrocie do pełnej aktywności fizycznej, kontuzji ulegnie drugie kolano.

Przed operacją?

Bardzo ważne jest, żeby zacząć ćwiczyć wcześniej, przed operacją. Chodzi o wzmocnienie mięśni, co później ułatwi nam powrót do sprawności. Do fizjoterapeuty warto zgłosić się na około miesiąc przed zabiegiem. Czasem wystarczy nawet jedna wizyta, ważne, żeby codziennie przez godzinę wykonywać zalecone ćwiczenia w domu. Jeśli pacjent przejdzie rehabilitację przedoperacyjną, to po zabiegu będzie czuł się znacznie pewniej.