Monika Kuszyńska o wypadku: w każdej chorobie najważniejsza jest głowa

02.06.2020
Aktualizacja: 02.06.2020 14:28
FB Monika Kuszyńska
fot. FB Monika Kuszyńska

W każdej chorobie najważniejsza jest głowa - przekonuje piosenkarka Monika Kuszyńska, która w 2006 roku uległa poważnemu wypadkowi samochodowemu z zespołem Varius Manx.

Monika Kuszyńska, piosenkarka, autorka tekstów, w 2006 roku, wracając z koncertu z zespołem Varius Manx, uległa poważnemu wypadkowi samochodowemu. Z powodu przerwania rdzenia kręgowego musiała usiąść na wózku. To jednak nie przeszkodziło jej spełniać marzeń. Błyskawicznie wróciła na scenę, niedawno po raz drugi została mamą, po latach przerwy znów prowadzi samochód.

Przerwany rdzeń kręgowy a komórki macierzyste

- Wszystko pamiętam. To jest bardzo trudne przeżycie. Ogromne cierpienie, chaos totalny w głowie i najważniejsze pytanie: co będzie dalej? - mówiła Monika Kuszyńska w audycji "NieZŁY pacjent w Radiu ZET".

Po wypadku jej życie kręciło się wokół rehabilitacji, ale z każdym miesiącem starała się stopniowo wracać do "normalności", wychodzić do sklepu, do restauracji. "To były kroki milowe. Myśl o wyjściu na scenę to był kosmos" - wspominała wokalistka.

Determinacja była tak duża, że artystka zdecydowała się poddać eksperymentalnej terapii komórkami macierzystymi w Indiach i w Rosji. "Była taka teoria, że komórki macierzyste zmieniają się w jakiekolwiek inne komórki, które uległy zniszczeniu. Że jeśli wszczepi się je w odpowiednie miejsce, to odbudują rdzeń kręgowy. Nie pomogło" - podkreśla Monika Kuszyńska, przestrzegając rekonwalescentów przed hochsztaplerami.

- Nagle wszyscy wiedzą, jak cię wyleczyć. Pewne rzeczy podejmowałam, wiele na szczęście nie, bo intuicyjnie czułam, że to mi nie leży. Trudne było to, że za każdym razem człowiek odzyskuje nadzieję, zwłaszcza na początku. Z czasem zaczęłam się na to uodparniać - mówiła Monika Kuszyńska w Radiu ZET.

Przerwany rdzeń kręgowy a szansa na dziecko

Po czterech latach od wypadku Monika Kuszyńska wróciła na scenę. Koncertuje jako artystka solowa, znowu prowadzi samochód, niedawno po raz drugi została mamą.

- Ważną rolę odegrali ludzie, którzy mieli podobną historię, a niekiedy znacznie trudniejszą. Otworzyłam się na to, co mi życie niesie. I postanowiłam: będę brać. Nawet jeśli będę się trochę bała - mówiła Monika Kuszyńska w audycji "NieZŁY pacjent w Radiu ZET".

Dziś podkreśla jedno: "Chodzi o to, żeby szybko wrócić do zdrowia mentalnego. Jeśli poukładamy to sobie w głowie w miarę szybko, to wszystko też się układa. Głowa jest najważniejsza w każdej chorobie".

Posłuchaj podcastu